Na rogu ulic Gospody i Pomorskiej na gdańskiej Żabiance stoi parterowy sklep Zatoka i kilka pawilonów handlowych. Teren ten wygląda tak, jakby czas się zatrzymał. Aż się prosi, żeby go uporządkować.
Z inicjatywą wystąpili właściciele Zatoki, którzy chcieliby przekształcić tę przestrzeń w atrakcyjny obszar miejski. Zamierzają w tym miejscu wybudować nowoczesny budynek, ze sklepami i mieszkaniami oraz hotelem.
Na miejscu zaniedbanego budynku Zatoki ma powstać 17-kondygnacyjny budynek. Dwa pierwsze piętra zajmować mają lokale handlowo-usługowe, nad którymi wznosić się będzie 15-piętrowa wieża mieszkalna.
Koncepcja zagospodarowania terenu przy ulicach Pomorskiej oraz Gospody trafiła do Rady Miasta. Odbyły się już dwa posiedzenia komisji Rozwoju Przestrzennego, podczas których przedstawiona została koncepcja projektu planu (czyli jeszcze nie projekt) przed formalną procedurą uchwalania planu.
– Pracownicy Zatoki nie są obojętni na obawy mieszkańców. Myślimy, że jest to duża szansa dla dzielnicy i jej rozwoju. Prowadzimy rozmowy z firmami, które miałyby zająć dwie pierwsze kondygnacje budynku. Chcielibyśmy, aby pojawiły się tak usługi, które byłyby jak najbardziej przydatne dla mieszkańców osiedla. Stawiamy więc na gabinety lekarskie, apteki czy też fryzjera – mówi Sandra Frączek, asystent ds. inwestycji Zatoka Sp. z o.o.
Nowa inwestycja poprawi estetykę osiedla, tak samo jak było to w przypadku powstałej niedawno Wieży Leszka Białego. Dzięki takim nowoczesnym inwestycjom nasza dzielnica i miasto mogą dorównać swoim wyglądem europejskim metropoliom, dodając przy tym powiew świeżości starym molochom pobudowanym kilkadziesiąt lat temu. Warto też pamiętać, że powstanie hotelu i nowych punktów handlowo-usługowych powinno też cieszyć tych, którzy szukają pracy. Być może zatrudnienie znajdą tu mieszkańcy Żabianki albo też sąsiednich dzielnic.
Do tematu budowy wieżowca na gdańskiej Żabiance powrócimy oczywiście w kolejnych wydaniach „Twojej Gazety”.


Komentarze
Ale zobaczcie, jakoś się nie odzywa
Bycie marionetką w czyichś rękach też nie jest przyjemne. Myślę, że pan Mateusz pisze to, co musi pisać...
Niestety, już tacy jesteśmy, że boimy się zmian. Ale z drugiej strony dlaczego ten budynek jest taki wysoki?
To co wolicie aby powstała w tym miejscu stacja benzynowa. Na miejscu kotłowni mieli ją postawić. Nie wyszło i bardzo dobrze, ale wieża LB też się nie podoba. To może najlepiej by było na dzisiejsze czasy postawić jakiś garaż piętrowy w miejscu Zatoki. Dzisiaj właśnie wszyscy by chcieli tylko miejsca postojowe. To może was taki obiekt bardziej zadowoli. Mieszkańcy będa kupować tam gdzie kupują. Na Przymorzu też było dużo krzyku, a dziś są wszyscy zadowoleni z Galerii Przymorze z Alfa Centrum i Reala. I nikomu nie przychodzi do głowy aby te placówki bojkotować. To jest miasto i musi się rozbudowywać. To samo z ulicą Gospody, miała być piekna a jest jak wielki śmietnik. Przez takich jak WY , coś by chcieli tylko nie wiedzą co. A wracajcie tam skąd Was przyniosło. A jak nie to sprza tajcie chodnik na ulicy Gospody po każdym deszczyku, który nanosi pełno śmieci. Aaaaaaa, nie chodzicie tamtędy? - ale bojkotować to się chciało.
W ogóle mam wrażenie, że Ci nasi architekcji jacyś od czapy są :( Raz im się zdarzy wybudować coś ciekawego, jak np. Krzywy Domek ale reszta Bój się Boga
Wizualizacja to nie wszystko. Wszystko to można narysować :)
Oczywiście, że cicho bym nie siedział. Składałbym wnioski do planu zagospodarowani a uzasadniające, iż w tym miejscu parking nie jest dobrym rozwiązaniem.
Pomylił Pan pojęcia. Daleki jestem od lobbingu na rzecz "Zatoki". Wskazuję jedynie błędy; które popełniają mieszkańcy Gospody 6 zabierając się do dochodzenia swoich racji "od d..py strony".
Sprawne działanie na rzecz swojego stanowiska to nie protesty i spektakularne, widowiskowe manifestacje lecz współpraca z rzetelnym prawnikiem, który może pomóc w rozwiązaniu sytuacji.
Cały czas wskazuję na aspekty prawne obowiązujące obie spierające się strony.
Jak wiem, koncepcja parkingu nie jest popierana przez komisję Rady Miasta. Kwestaia budynku, zgodnie z prawem jest sprawą otwartą.
Nigdy nie powiedziałem, że właściciel może sobie robić to co mu się żywnie podoba! Napisałem, że może decydować o swojej własności ( zgodnie z prawem) mimo niezadowolenia sąsiada. Wskazałem, że "dobre sąsiedztwo" polega na jednakowym traktowaniu sąsiadów. Gdy Gospody 6 ma 12 kondygnacji, to zgodnie z prawem, właściciel terenów "Zatoki" ma prawo wybudować 12-to kondygnacyjny budynek, wówczas wzajemne oddziaływanie, czy to pozytywne, czy negatywne będzie takie same.
Proszę uważnie czytać co napisałem i nie imputować mi treści, które są dalekie od moich tekstów.
pozdrawiam Mateusz
Szanowny Panie " kaes". Nie wiem czy się znamy, ale jeśli Pan też mieszka na Żabiance, to gdzieś, kiedyś pewnie byliśmy blisko siebie. Osobiście żadnego "kaes" nie znam, mogę jedynie domyślać się, konfrontując pana post ze stroną parafii.
Na spotkaniu o którym Pan pisze nie byłem, ale znam sprawę "z drugiej ręki".
Wiem, że argumentacja polegała na wystosowaniu listy życzeń co ma być w miejscu "Zatoki" a czego ma nie być. Najsmaczniejszy m było podobno życzenie, aby w tym miejscu urządzić park. Nikt z mieszkańców Gospody 6 nie rozważył faktu, że właściciel terenu chce ze swojego gruntu chce uzyskać jak największą korzyść. Urządzenie parku - wartość gruntu zero. Zrealizowanie planowanej inwestycji - wartość gruntu ( tak przypuszczam) ok. 50 do 100 mln.
Uzyskanie pożytku z tytułu własności nie ma nic współnego z demokracją ani prawami mniejszości. Wynika ze świętego prawa WŁASNOŚCI !
Właściciel, oczywiście z poszanowaniem obowiązującego prawa, nie może być przez sąsiada czy sąsiadów ograniczany co do swojej własności.
Żenujące jest własnie to, że mieszkańcy Gospody 6 nie potrafią tego zrozumieć ! Gdy staną się właścicielami tego terenu ( wykup) bądą mogli decydować o jego zaiwestowaniu.
Nic nie pomogą demagogiczne wystąpienia, protesty, telewizje, prasa, gdy prawo upoważniające WŁASCICIELA do dsponowania swoją własnością będzie po Jego stronie !
NIkt nie powiedział ani nie przesądził o takiej czy innej realizacji inwestycji. Na co inwestor ( zgodnie z prawem) dostanie zgodę zostanie ustalone przez demokratycznie wybrane władze ( to tyle jeśli chodzi o demokrację).
Cały czas utrzymuje , że mieszkańcy, czyli sąsiedzi nieruchomości sąsiadującej z terenem "Zatoki" mają zagwarantowane prawo do składania wniosków w sprawie ustaleń miejscowego planu zagospodarowani a. Wnioski muszą być uzasadnione w sposób rzeczowy, uwzględniające fakt zagospodarowani a sąsiedzkiego
( Gospody 6 gdzie wybudowano 12 kondygnacji).
Krzykiem nic się nie wskóra. Zamiast "komitetów protestacyjnych " w których rej wodzą ludzie merytorycznie nie przygotowani ( właśnie krzykacze) mieszkańcy Gospody 6 powinni zrobić "zrzutkę" na porządnego prawnika znającego się na prawie administracyjny m i budowlanym, który pomógłby wynegocjować jak najkorzystniejs ze warunki.
Krzykiem niczego się nie załatwi.
Na rozmowach, na decyzjach zgodnych z prawem polega właśnie DEMOKRACJA.