BGZ
Strona główna Wywiady Rasizm rodzi się ze strachu

Rasizm rodzi się ze strachu

Email Drukuj
Iyke Nnaka, autor powieści „Black Factor” :: Fot. Alicja Lipińska

Iyke Nnaka po raz pierwszy przyjechał do Polski 10 lat temu. Obecnie wraz z żoną i córką mieszka na Pomorzu. Niemal codziennie on lub jego czarnoskórzy przyjaciele spotykają się z obraźliwymi komentarzami, szyderstwami, doznają nawet przemocy fizycznej. Nigeryjczyk postanowił walczyć z polskim rasizmem i ksenofobią. Właśnie ukazała się jego książka – „Black Factor”.

– Dlaczego zdecydowałeś się na przyjazd właśnie do Polski?


– Urodziłem się i wychowałem w Nigerii, tam też skończyłem college, ale chciałem podróżować, poznawać nowych ludzi i ich kulturę. Przez kilka lat mieszkałem m.in. w Austrii, gdzie poznałem kilku Polaków, miałem tam też dziewczynę Polkę i razem z nią przyjechałem do tego kraju.

– Mówisz całkiem nieźle po polsku...

– Szybko się uczę. Pierwszym zwrotem, którego nauczyli mnie Polacy w Austrii, była jednak dość osobliwa odpowiedź na pytanie „Jak się masz?” – „Jestem struś” (śmiech). Później poszło już łatwiej.

– I jakie były Twoje dalsze spostrzeżenia na temat naszych rodaków? Czy Polacy okazywali Ci wrogość?

– Muszę przyznać, że wielokrotnie spotykałem się z agresją. Wyzwiska, złośliwe aluzje – to sytuacje na porządku dziennym. Głupie, małe złośliwości, jak np. to, że kiedy stoję w kolejce do kasy w sklepie spożywczym, sprzedawczyni omija mnie, jakbym nie istniał, i zaczyna obsługiwać kolejnego klienta. Zdarzyło się także, że musiałem uciekać przed grupką rozwścieczonych młodzieńców, którym absolutnie nic złego nie zrobiłem...

– Postanowiłeś więc napisać książkę poruszającą problem dyskryminacji i ksenofobii...

– „Black Factor” to powieść polityczna z wątkiem miłosnym. Główny bohater jest postacią fikcyjną, jednak wykorzystałem w książce sporo fragmentów rozmów, jakie przeprowadziłem z obcokrajowcami mieszkającymi w Polsce. Wynika z nich wyraźnie, że Polacy nie lubią lub też boją się inności. To nie jest zwykła dyskryminacja, to jest lęk. Ja nie twierdzę, że każdy musi mnie lubić, ale powinien najpierw mnie poznać, zanim okaże mi niechęć czy pogardę. To właśnie strach był prawdopodobnie przyczyną ostatniej tragedii, jaka rozegrała się w Warszawie, kiedy to policjanci zastrzelili podczas zamieszek Nigeryjczyka [23 maja, na bazarze – przyp. red.]. Przed tym wydarzeniem spotkałem się z wieloma głosami, że moja książka jest przerysowana. Teraz dostaję mnóstwo e-maili, w których ludzie piszą, że opisałem rzeczywistość, smutną, ale jednak prawdziwą... Warto dodać, że impulsem do napisania tej książki były także rozmowy, jakie przeprowadziłem z członkiem neonazistowskiej grupy „Krew i Honor”.

– W jednym z wywiadów przeczytałam, że zamierzasz napisać też „anty-Murzynka Bambo”. Dlaczego?

– Ja wiem, że autor tego wierszyka dla dzieci, notabene wspaniały poeta Julian Tuwim, miał czyste intencje, prawdopodobnie nie chciał nikogo obrazić. Nie zmienia to jednak faktu, że ten wierszyk, którego uczą się dzieci w przedszkolu, pokazuje czarnych jako tych, którzy skaczą po drzewach, mieszkają w dżungli, boją się wody, bo się „wybielą”. Poza tym słowo „Murzyn” ma w Polsce negatywne konotacje, o czym niech świadczą chociażby pogardliwe przysłowia, typu „Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść” czy „sto lat za Murzynami”. To sprawia, że Polakom czarni kojarzą się z brudem, głupotą, biedą i zacofaniem.

– Musisz więc mieć w sobie dużo odwagi i determinacji, żeby wciąż mieszkać w kraju, w którym jesteś dyskryminowany...

– Mam tu żonę i córeczkę, które dodają mi sił. Poza tym nie twierdzę, że wszyscy Polacy są rasistami. Mam wielu wspaniałych, otwartych, tolerancyjnych przyjaciół. Pokochałem ten kraj. Uwielbiam białą kiełbasę i barszcz czerwony. Podoba mi się też Pomorze: Mielno, Kołobrzeg, Sopot, gdańskie nabrzeże. Czuję się zżyty z tymi miejscami. Mam nadzieję, że ludzie też w końcu zaczną traktować mnie jak „swojego”.

– Dziękuję za rozmowę.
 

Komentarze 

 
0 #9 r 2010-07-25 11:37
po zakończeniu edukacji powinien wrócić do ojczyzny , żeby pokazać krajanom ze mozna zyc lepiej , żeby biali nie musieli przyjeżdżać kopać studni bo nikt z miejscowych nie umie lub niewie skąd się dowiedzieć .
co do książki wyolbrzymiony obraz rasizmu - tak jest na całym świecie ,nawet bialy jak pojedzie do Afryki może doświadczyć niechęci miejscowych - bylem i widziałem
Cytować
 
 
0 #8 czytelnik 2010-07-22 21:49
Cytuję Tomek:
A tu też jest recenzja...
http://www.emedia-wydawnictwo.pl/recenzje.php?id=MC_Iyke-Nnaka_Black-Factor


Recenzja? Raczej laurka pani, pracującej w wydawnictwie, które wydało tę książkę :) Każdy wyrobi sobie własne zdanie po przeczytaniu tej pozycji.
Cytować
 
 
0 #7 Tomek 2010-07-22 15:54
A tu też jest recenzja...
http://www.emedia-wydawnictwo.pl/recenzje.php?id=MC_Iyke-Nnaka_Black-Factor
Cytować
 
 
0 #6 czytelnik 2010-07-22 13:30
A tu znalazłem recenzję http://afryka.org/?showNewsPlus=5260
Cytować
 
 
0 #5 Dorota. 2010-07-22 11:02
Kupiłam ją w Korzenna 33.
Cytować
 
 
0 #4 czytelniczka 2010-07-22 09:50
Chyba widziałam ją ostatnio też w ksiegarni na Korzennej w Gdańsku. Może po nią wróce...
Cytować
 
 
0 #3 Mihał 2010-07-20 13:34
Marek N, Bardzo dziękuję za informacja.
Cytować
 
 
0 #2 Marek N 2010-07-20 12:23
@Michał - Zajrzyj na stronę z informacją o książce w serwisie wydawcy:
http://www.emedia-wydawnictwo.pl/ksiazka.php?id_ks=35
Cytować
 
 
-1 #1 Mihał 2010-07-20 12:13
Ważna i odważna książka. Gdie można ją nabyć?
Cytować
 

Dodaj komentarz