Strona główna Wywiady Czuję się jakbym znów debiutowała

Czuję się jakbym znów debiutowała

Email Drukuj
  Tatiana Okupnik robi karierę na Zachodzie :: Fot. Sony Music

Ukazał się najnowszy solowy album Tatiany Okupnik (przypomnijmy – byłej wokalistki zespołu Blue Cafe), zatytułowany „Spider Web”. Materiał na tę płytę został nagrany w studiach w Londynie, gdzie niejeden znakomity brytyjski zespół czy wokalista nagrywał swoje utwory.

– Występowała Pani nie tylko na estradzie jako wokalistka, ale też m.in. prowadziła w 2005 roku opolski Koncert Premier, a w 2007 roku show „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Interesują Panią takie wyzwania?

– Wydaje mi się, że jak człowiek ma szansę wystąpić w innej roli od tej, która jest mu przypisana w związku z wykonywanym zawodem albo z jego pasją, to trzeba z takich szans skorzystać. Kiedy zaproponowano mi prowadzenie opolskiego festiwalu, a ważne było dla mnie, z kim ten koncert mam prowadzić – okazało się, że z Maciejem Orłosiem, którego bardzo lubię i cenię – stwierdziłam, że po prostu warto spróbować. I kiedy pojawiła się kolejna propozycja, że mam prowadzić „Gwiazdy tańczą na lodzie”, stwierdziłam, że to też jest coś, czego chcę spróbować.

– A może epizody te świadczyły o pewnym zagubieniu się w świecie polskiej muzyki?

– Nie, ja cały czas grałam, a to, że pojawiły się plotki, że rzuciłam śpiewanie, to nie jest zależne ode mnie. Natomiast ja ciągle koncertowałam, mało tego – wówczas już próbowałam swoich sił z producentami z USA. Cały czas szukałam dostępu do nowych muzyków i cały czas moje życie było życiem muzycznym, natomiast konferansjerka była tylko przygodą.

– Po tych przerywnikach w muzycznej karierze ruszyła Pani na estradowe podboje nie tylko w Polsce. Otworzyły się drzwi do kariery, ale tym razem na Zachodzie. Jaki był pierwszy krok w tym kierunku?


– Do tego pierwszego kroku zmusiła mnie niechęć polskich stacji radiowych do promowania polskiej muzyki. Nie chodzi tu tylko o mnie. Mogę podać sporo przykładów: Mietek Szcześniak, Anna Maria Jopek, Kayah… Znakomici wokaliści, ale dlaczego są nieobecni w programach radiowych? Uważam, że moje piosenki, nawet te nagrane ze znaną postacią muzycznego show-biznesu jak Wyclef Jean, były dobre, a jednak w rozgłośniach nie były promowane. Postanowiłam poszukać innej drogi, by ponownie zaistnieć na rynku muzycznym.

– Ale już wówczas myślała Pani o rynku zachodnim?

– Tak, bo odniosłam wrażenie, jakby tu, w Polsce, mnie nie chciano. Rozesłałam swoje utwory do kilku agencji koncertowych poza granicami naszego kraju. Najpierw z myślą, że z polskim zespołem pojeździmy z koncertami po różnych zagranicznych klubach. Odezwało się kilka agencji, zainteresował się moimi utworami Dave Flower (mój obecny manager), który chciał mnie zobaczyć na żywo. Postanowił przyjechać na mój najbliższy koncert, do Jasła. Obejrzał koncert, potem spotkaliśmy się, przeprowadziliśmy dłuższą rozmowę i doszliśmy do wniosku, że można byłoby razem coś zrobić. I to była naturalna droga, że przeprowadziłam się do Londynu, a nie np. do Paryża w związku z moim romanistycznym wykształceniem. Z jego pomocą zaczęliśmy szukać producentów, muzyków, którzy chcieliby ze mną pracować. Na początku było to żmudne przecieranie ścieżki. Czułam, jakbym znowu debiutowała. Ale powiodło się.

– Pamiętam Tatianę Okupnik jako głośną, porywczą i drapieżną wokalistkę, a teraz – spokojna, łagodna. Na korzyść zmienił się Pani tembr głosu. Słowem – nowe, lepsze wydanie Tatiany. Kobieta zmienną jest (jak piórko na wietrze)…

– Tak, la donna mobile [opera Verdiego „Rigoletto” – przyp. red.]. Ale muszę powiedzieć, że ta barwa nie jest aż tak zmieniona. Oczywiście w Blue Cafe była ona bardzo charakterystyczna. Już na mojej pierwszej solowej płycie „On My Own” pokazałam, że mój głos to nie tylko te mocniejsze rejestry, takie charakterystyczne, skrzeczące. No cóż, artysta nie zawsze może dotrzeć ze swoją muzyką do szerszego grona odbiorców. Dużo zależy od stacji radiowych, a płyta ta nie była promowana w programach muzycznych.

– Jest teraz Pani jedną nogą w Polsce, drugą w Londynie. Kto z Polaków z obecnego świata show-biznesu zrobił karierę na Zachodzie?


– O, są tacy! Są też takie muzyczne grupy, których nawet polska publiczność nie kojarzy z wielkim sukcesem, np. zespoły Vader, Behemoth, które grają ekstremalny metal. Basia Trzetrzelewska jest zdecydowanie niedoścignioną w tej materii, ona genialnie reprezentuje Polskę poza granicami naszego kraju. Nawet trudne do wymówienia nazwisko nie przeszkodziło jej w osiągnięciu sukcesu. Urszula Dudziak, Michał Urbaniak – te nazwiska na Zachodzie są rozpoznawalne szczególnie w środowiskach jazzowych. Utwory Edyty Górniak („One & One”, „When You Come Back To Me”) zaistniały w Hiszpanii, Portugalii, Japonii.

– Ale mimo wszystko dlaczego tak mało polskich wokalistów i zespołów robi karierę za granicą?

– Jeżeli mówimy tu o popowej scenie, to na pewno nie ma polskich nazwisk, które są znane. Mamy polskich artystów, ale z niszowych gatunków muzycznych czy też awangardowych. Myślę, że to się zmienni, i nie mówię buńczucznie, że ja tego dokonam, bo też nie wiem, jak dalej potoczą się moje losy. Jestem tu, na Zachodzie, dopiero na początku swojej drogi. W niektórych przypadkach może artystom brakuje konsekwencji, może brakuje do pomocy osób z branży, od których tak naprawdę bardzo dużo zależy.

– To jest Pani początek drogi na rynku zachodnim. Czy są już na Pani koncie takie osiągnięcia, którymi może się pochwalić?

– Płyta została wydana, to już duże osiągnięcie. Jednak najważniejsza sprawa to jak ta płyta zostanie przyjęta na Zachodzie. I tu muszę się pochwalić – tytułowy singel „Spider Web” został zaprezentowany w „Chris Evans Breakfast Show” w BBC2 – największym radiowym show Wielkiej Brytanii. O ile wiem, żaden polski wykonawca nie miał na Wyspach tak spektakularnego wejścia. Wzięłam też udział, wspólnie z pisarką Caroline Berg, która wydała biografię Edit Piaf, w programie stacji radiowej BB4. Rozmawiali ze mną nie tylko o muzyce, ale również o Polsce.

– Gdzie teraz Pani występuje na Zachodzie? Czy są to koncerty klubowe dla wąskiego grona, czy też koncerty dla kilkutysięcznej widowni?

– Od takich po takie. I klubowe, gdzie mam bliski kontakt z publicznością, np. występowałam w klubie z tradycjami, gdzie m.in. występował Mick Jagger. To był koncert dla brytyjskiej publiczności, co mnie zdziwiło, bo myślałam, że przyjdzie więcej Polonii, a tam naszych była garstka. Powiedzieli mi też, że o tym koncercie mało było na polskich portalach, a więcej na brytyjskich. I występuję też na koncertach dla kilkutysięcznej widowni, np. na początku sierpnia wezmę udział w Stockholm Pride przed ponad półmilionową publicznością! Impreza ta to wielka gala ostatniego dnia Gay Pride Festival. W tym roku występować będę na wielu paradach równości, m.in. w Tallinie, Berlinie. Jakoś tak naturalną drogą zostałam zaakceptowana przez społeczność gejowską i często jestem zapraszana na ich wielkie imprezy.

– Na Zachodzie funkcjonuje pani jako Tatiana Okupnik?

– Po prostu Tatiana, ale w stacjach radiowych jestem przedstawiana z imienia i nazwiska.

– Jak sprzedaje się album „Spider Web” w Wielkiej Brytanii?

– Nie jestem w stanie na to pytanie odpowiedzieć, to świeża sprawa. Na razie promowany jest pierwszy singel z tej płyty – tytułowy utwór, utwór, który ma otworzyć drzwi do stacji radiowych i taką rolę jak na razie spełnia. On też przedziera ścieżki dla drugiego i trzeciego singla. Przy pierwszym albumie trzeba jednak cierpliwości i pokory, by naprawdę w pełni zaistnieć na tym trudnym dla nas rynku zachodnim. Robię swoją mrówczą robotę i czekam na rozwój wypadków. Oczywiście chciałabym, jak każdy wokalista, żeby moja muzyka spodobała się i znalazła jak najwięcej odbiorców. Teraz wracam do Londynu i nagrywam teledysk do drugiego singla.

– Tatiana solo, a z jaką muzyką? Pozostaje Pani wierna muzyce pop?

– Tak, to jest ciągle muzyka pop. Cały album jest bardzo spójny, odwołuje się do klasyki popowej muzyki, ale nie brakuje tu trochę jazzu, funky i soul.

– A czy można planować swoją karierę w tym zawodzie, czy idzie się na żywioł?

– Wydaje mi się, że plan jest podstawą. Jestem zodiakalną panną i nie lubię działania bez planów. Natomiast zdarzają się spontaniczne działania i w ustalonym planie dochodzą tzw. odnóżki, którymi można sobie pójść. Pojawiają się nowe propozycje, np. wzięcia udziału w programach, o których człowiek wcześniej nie myślał.

– A jak wygląda Pani życie poza estradą? Ma Pani czas na przyjemności pozazawodowe?

– Całe szczęście tak. Uwielbiam zamknąć się w domu z książką, otwieram wówczas szeroko okno, słyszę śpiew ptaków i wtedy ładuję swoje baterie. Wolny czas z przyjemnością spędzam w kuchni i gotuję, próbuje różnych smaków świata i zawsze wyjdzie mi jakaś ciekawa, dobra potrawa.

– Czy to znaczy, że możemy się niebawem spodziewać Pani udziału w nowym programie telewizyjnym „Tatiana gotuje”?

– O nie, dziękuję. Zdecydowanie wolę oglądać takie programy i ciągle się z nich uczyć.

– Dziękuję za rozmowę.
 

Komentarze 

 
0 #29 ola 2011-11-06 21:18
Cytuję Gienia:
Cytuję Becia:
Cytuję niania:
Marzę o takiej karierze, a pilnuję czyjeś dziecko...


Zazdroszczę Tatianie. A pracuję na zmywaku :(


Teraz tyle programów typu Idol - spróbuj


Tez bym spóbowała, ale jakos nie wyobrażam sobie być oceniana przez Nergala
Cytować
 
 
0 #28 Gienia 2011-08-22 00:12
Cytuję Becia:
Cytuję niania:
Marzę o takiej karierze, a pilnuję czyjeś dziecko...


Zazdroszczę Tatianie. A pracuję na zmywaku :(


Teraz tyle programów typu Idol - spróbuj
Cytować
 
 
0 #27 Becia 2011-08-20 23:39
Cytuję niania:
Marzę o takiej karierze, a pilnuję czyjeś dziecko...


Zazdroszczę Tatianie. A pracuję na zmywaku :(
Cytować
 
 
0 #26 niania 2011-08-16 12:38
Marzę o takiej karierze, a pilnuję czyjeś dziecko...
Cytować
 
 
0 #25 porada 2011-08-14 23:31
Cytuję Hopi:
Marzę o karierze i sławie. Jak toi osiągnąć?


Po prostu pracować
Cytować
 
 
0 #24 Hopi 2011-08-14 20:58
Marzę o karierze i sławie. Jak toi osiągnąć?
Cytować
 
 
0 #23 panna m. 2011-08-13 23:24
Tym bardziej trzeba trzymać kciuki za Tatiane
Cytować
 
 
0 #22 hipokracy 2011-08-13 23:09
Trudno się przebić za granicą. Jedynie Basi się udało
Cytować
 
 
0 #21 kuba 2011-08-13 21:52
Pani Tatiano, kocham panią
Cytować
 
 
0 #20 gwiazda 2011-08-05 16:07
Cytuję ryszard:
Cytuję lidka:
teraz trudno sie przebic, wbrew pozorom

Cytuję lidka:
teraz trudno sie przebic, wbrew pozorom


teraz tyle durnowatych programow typu must be cos tam


I każdemu się wydaje, że jest mega gwiazdą, jak ten Szpak chociażby
Cytować
 
 
0 #19 ryszard 2011-08-04 23:33
Cytuję lidka:
teraz trudno sie przebic, wbrew pozorom

Cytuję lidka:
teraz trudno sie przebic, wbrew pozorom


teraz tyle durnowatych programow typu must be cos tam
Cytować
 
 
0 #18 lidka 2011-08-04 23:14
teraz trudno sie przebic, wbrew pozorom
Cytować
 
 
0 #17 justyna 2011-08-04 19:27
Młoda, ładna, inteligentna - pozazdrościć
Cytować
 
 
0 #16 tadek 2011-08-04 19:07
a ja z checia przeczytalem
Cytować
 
 
0 #15 kuba 2011-08-03 00:03
Cytuję zaza:
za dlugi ten wywiad


tak, zgadzam się
Cytować
 
 
0 #14 zaza 2011-07-31 15:35
za dlugi ten wywiad
Cytować
 
 
0 #13 mariusz 2011-07-28 23:17
a ja kupie Pani plyte :)
Cytować
 
 
0 #12 bartek 2011-07-27 23:03
Pani Tatiano, ile razy można debiutowac?
Cytować
 
 
0 #11 nata 2011-07-26 23:08
chciałabym zrobic kariere piosenkarki
Cytować
 
 
0 #10 eryk 2011-07-20 19:06
powodzenia pani Tatiano!
Cytować
 

Dodaj komentarz