Strona główna Wywiady Czerpać wzory z Barcelony

Czerpać wzory z Barcelony

Email Drukuj
Prezes gdańskieh Lechii, Maciej Turnowiecki (z lewej) podpisuje umowę z prezesem Pawłem Olechnowiczem z Grupy Lotos SA., dzieki której  koncern stał się główny sponsorem gdańskiej Lechii  :: Fot.nadesłane

Prezes Lechii Gdańsk Maciej Turnowiecki specjalnie dla TwojejGazety.pl

- Jak ocenia pan postawę zespołu Lechii po rundzie jesiennej obecnego sezonu? Czy szósta pozycja w tabeli satysfakcjonuje zarząd klubu?


- Obecna pozycja Lechii w tabeli ekstraklasy jest trochę dyskusyjna. Mamy tyle samo punktów co GKS Bełchatów, jednak lepszy od nich stosunek bramek. Mając za sobą tylko jeden bezpośredni mecz rozegrany przeciwko „brunatnym”, nie należy, przy ustalaniu kolejności miejsc obu drużyn kierować się przede wszystkim jego wynikiem, lecz właśnie bilansem goli w całej rundzie. Według tej zasady tabelę utworzyły choćby Canal+, czy „Piłka Nożna” i tam znajdujemy się na piątym miejscu.
Tak, czy inaczej zespół znajduje się w oczekiwanej przez nas strefie miejsc od 4 do 6, więc należy być z tego zadowolonym. Największą satysfakcję czerpiemy jednak z tego, że na arenie krajowej odznaczyliśmy się w tej rundzie wyjątkowo widowiskowym stylem gry. Ten atut dostrzegli niemal wszyscy eksperci piłkarscy. Świadczy o tym choćby fakt, że niejednokrotnie w „jedenastkach” kolejki  pojawiało się po 4-5 piłkarzy Lechii. Uznanie w oczach samych kibiców polskiej ligi zyskał też nasz zawodnik Abdou Razack Traore, zostając wybranym przez nich na najlepszego piłkarza ekstraklasy w rundzie jesiennej. Takie wyróżnienia cieszą z pewnością samych piłkarzy, ale i trenera, kibiców oraz nas – pracowników klubu.

- Oceńmy więc samą zdobycz punktową. Czy 23 „oczka” na koniec roku też satysfakcjonują władze Lechii?

- Liga z każdym rokiem się wzmacnia, więc trudno tu mówić, czy zdobycz punktowa Lechii w rundzie jesiennej jest zadowalająca, czy nie. Prawie wszystkie kluby zatrudniają coraz lepszych piłkarzy z zagranicy, przez co ich poziom bardzo się wyrównał. Skutkiem tego jest bardzo spłaszczona aktualna tabela. Nasze 23 punkty po 15 meczach stanowią progres w porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy w analogicznym okresie mieliśmy 20 oczek. Dwa lata temu mieliśmy ich z kolei zaledwie 17. Jak więc widać, małymi kroczkami idziemy do przodu.  Jednak aby być szczęśliwym na koniec sezonu, wiosną będziemy musieli powtórzyć obecną zdobycz punktową.

- Ażeby tak się stało, drużyna powinna zostać utrzymana przynajmniej na takim samym poziomie sportowym, jak jesienią. Tymczasem odejścia Huberta Wołąkiewicza i Pawła Buzały póki co chyba osłabiły potencjał zespołu?

- Co do tezy o osłabieniu potencjału zespołu odejściem Huberta, to bym się spierał. Przypomnę tylko, że pierwsze mecze tego sezonu Lechia rozgrywała bez jego udziału, gdyż piłkarz ten leczył wówczas kontuzję. I przyznać trzeba, że jakość gry zespołu nie ucierpiała na tej absencji. Gdy Wołąkiewicz się wyleczył, zaczął grać trochę z musu na lewej obronie, w zastępstwie kontuzjowanego Andriuskeviciusa. Występując na tej pozycji zaliczył kilka świetnych występów, jak choćby przeciwko Legii, ale w kilku wypadł też nie najlepiej. Jako obserwator, a nie piłkarski analityk uważam, że Litwin jest na tej pozycji co najmniej równowartościowym piłkarzem co Hubert.
Z kolei Pawła Buzałę chcieliśmy do ostatniej chwili zatrzymać w klubie. Niestety nie dał się przekonać, jednak uważam, że nie ma ludzi niezastąpionych. Mamy w kadrze kilku dobrych napastników i sądzę, że i bez „Buziego” Lechia będzie strzelać wiele goli. Abstrahując od wszystkiego, obu piłkarzom chcemy bardzo podziękować za to, ile dobrego zrobili dla naszego klubu. Z pewnością obaj dołożyli sporą cegiełkę do budowy od podstaw „Wielkiej Lechii”.

- Odszedł też Marek Zieńczuk. To piłkarz bardzo utytułowany, ale ostatnio był kontuzjowany. Jego strata jest osłabieniem zespołu?

- Trudno ocenić. Odnosząc się do jego jedynego meczu rozegranego w biało-zielonych barwach w rundzie jesiennej od pierwszej minuty, czyli tego w Poznaniu, to z pewnością nie. Mogę tylko powiedzieć, że Lechia zachowała się wobec swojego wychowanka bardzo fair. Przyjęliśmy go do siebie niedługo po tym, jak przeszedł operację kolana, a jego dyspozycja po długotrwałej kontuzji była wtedy wielką niewiadomą. Ustaliliśmy warunki wynagradzania, według których mógł on zarabiać pieniądze występując w meczach. Uważam, że było to uczciwe podejście do sprawy. Po pół roku pobytu w Gdańsku Marek ostatecznie uznał, że intratniej będzie dla niego grać w Ruchu Chorzów. U nas rzeczywiście nie miał gwarancji, że wiosną będzie podstawowym zawodnikiem.

- Odejścia Wołąkiewicza i Buzały z pewnością stanowią jednak jakąś stratę dla drużyny. Kim zamierzacie ich zastąpić?

- To pytanie należy zadać bardziej trenerowi, niż mnie. To on pełni w klubie równolegle rolę dyrektora sportowego. Powiem tylko, że chcemy do drużyny pozyskać obrońcę oraz defensywnego pomocnika. Zamierzamy też do kadry pierwszego zespołu dokooptować piłkarza młodego i perspektywicznego. Takiego, jak choćby Rafał Janicki, który w swych pierwszych meczach w ekstraklasie świetnie się zaprezentował. Między innymi właśnie w tym celu na tegoroczny obóz w Niechorzu, wraz z pierwszym zespołem Lechii, pojechały też drużyny grające w Młodej Ekstraklasie oraz w ligach juniorskich. Taki pomysł to zupełne novum w naszym klubie. Dzięki niemu trener Kafarski ma całkowity przegląd wszystkich młodzieżowców naszego klubu przez kilka dni z rzędu.

- Może pan zdradzić nazwiska piłkarzy, którymi się interesujecie?

- Od wielu menadżerów spływa do nas mnóstwo propozycji pozyskania przeróżnych piłkarzy. Dlatego powołaliśmy do życia system weryfikacji ich umiejętności pod tytułem „testy”. Tak było latem i jak się okazało, ten sposób wzmacniania kadry przyniósł oczekiwany skutek. Dlatego nie będziemy unikać sprawdzania kolejnych zawodników także zimą. Pierwsi gracze zostali już w tym roku poddani takim testom [Brazylijczyk Wendel i Ormianin Hajrapetjan – dop. red.], a nie wykluczone, że podczas zgrupowania w Turcji będą kolejni.

- A ten obóz nie powinien służyć przypadkiem zgraniu się nowo pozyskanych piłkarzy z resztą zespołu? Będziecie testować zawodników do samego końca zimowych przygotowań?

- W tym roku również zupełnie inaczej, niż kiedykolwiek wcześniej, został zorganizowany zagraniczny obóz zimowy. Trwać on będzie aż 20 dni i odbędzie się on w dwóch miejscowościach: najpierw w Antalyi, a potem w Side. Po to właśnie, by móc tam w odpowiednich warunkach, a nie na śniegu czy lodzie, na spokojnie sprawdzić rzeczywiste umiejętności piłkarskie testowanych graczy.

- Czy wśród testowanych zawodników będą też jacyś poleceni przez agencję menadżerską GOL International, o zawiązaniu z którą współpracy było swego czasu dość głośno? Wiadomo, że pierwsze doświadczenia Lechii z tą firmą nie były najlepsze? [Latem testowani byli rekomendowani przez tą agencję czterej Nigeryjczycy, z których trener Kafarski szybko zrezygnował – dop. red.]

- Jesteśmy z tą agencją w kontakcie. Nie ukrywam jednak, że po tym, jak pierwszy raz trochę się sparzyliśmy na niej, zaczęliśmy szukać innych rozwiązań. Dlatego bardzo dobrze układa się nam obecnie współpraca z inną austriacką agencją Stars & Friends Reinhardta Tichy’ego, przez którą polecony został choćby Razack Traore. Ich zawodnikiem jest też testowany przez nas aktualnie Brazylijczyk Wnedel [Lechia ostatecznie jednak z niego zrezygnowała – dop. red.]. Zresztą od początku oczywiste było, że nie będziemy się ograniczać tylko do agencji GOL. Nie oznacza to jednak, że nie będziemy już korzystać z jej usług. Z naszych ostatnich ustaleń wynika, że mają oni przesłać nam kolejną listę kandydatów do gry w Lechii. Nie potrafię jednak bliżej określić terminu, kiedy to nastąpi.

- W kontekście transferów do Lechii mówi się przede wszystkim o obcokrajowcach. Już teraz jest ich w zespole całkiem sporo, a niebawem może się okazać, że będą oni stanowili większość kadry. Nie obawiacie się, że z Lechią w takim składzie kibice nie będą się tak utożsamiać, jak z rodzimymi zawodnikami? Mało tego: czy sami piłkarze będą potrafili identyfikować się z klubem, skoro nie będą mieli w drużynie pod tym względem autorytetu?

- To temat rzeka. Rozwiązanie tego problemu, który jest wypadkową wielu czynników, nie jest zero – jedynkowe. Oczywiście nie chciałbym, by Lechia, w kontekście proporcji rodaków do obcokrajowców, wyglądała jak Inter Mediolan, w którym w podstawowej jedenastce nie ma ani jednego Włocha. A z drugiej strony, triumf Interu w Lidze Mistrzów też w jakiś sposób pokazuje, jakie wartości w dzisiejszym futbolu mają wpływ na wynik, a jakie niekoniecznie. Ja wolałbym jednak prowadzić w klubie politykę, jaką stosuje FC Barcelona. Tam ostatnio zaprezentowano trzech wychowanków, którzy zostali włączeni do kadry pierwszego zespołu.
Aby tak było i u nas, stworzyliśmy dział skautingu, który nastawiony jest na wyszukiwanie młodych i perspektywicznych piłkarzy na terenie całego kraju. Efektem tych działań jest już choćby pojawienie się Kuby Popielarza, który udanie zadebiutował ostatnio w ekstraklasie. Myślę, kolejnym wynalazkiem naszych skautów, który może w najbliższym czasie mocno dać o sobie znać, jest Sebastian Małkowski [25 stycznia otrzymał powołanie do reprezentacji Polski na mecz z Mołdawią – dop. red.].  Do tego dochodzi Rafał Janicki, który nieustannie rozchwytywany jest pomiędzy dwiema kadrami młodzieżowymi Polski różnych kategorii wiekowych.  Do pełni szczęścia brakuje jeszcze typowych wychowanków, takich jak Marcin Pietrowski, którzy w klubie przechodzą wszystkie szczeble szkolenia – od trampkarza do pierwszej drużyny seniorów.
Z drugiej strony, biorąc pod uwagę fakt, że sprowadzani przez nas obcokrajowcy posiadają większe umiejętności niż polscy zawodnicy, liczymy na to, że w przyszłości zaowocuje to lepszą grą obecnej młodzieży, która ma okazję uczyć się od lepszych.
Kolejnym argumentem przemawiającym za kupowaniem piłkarzy zagranicznych jest fakt, że pomimo, iż są lepsi od naszych rodaków, to kosztują dużo mniej. To jest największy paradoks tej ligi, że taki młody i zdolny piłkarz Rosenborga Trondheim Abdou Razack Traore kosztuje mniej niż gorszy od niego zawodnik Lecha Poznań, GKS Bełchatów, czy Polonii Bytom.

- Wspomniał pan, że do pełni szczęścia brakuje, aby w kadrze pierwszego zespołu znalazło się więcej wychowanków. Co robicie, by tak się stało?

- Zdajemy sobie sprawę, że w tej materii jest jakiś problem. Staramy się stosować różne impulsy, wprowadzać różne nowe pomysły. Tak jak choćby wysłanie drużyn młodzieżowych na wspólny obóz z pierwszym zespołem, gdzie każdy nasz junior ma swojego piłkarskiego opiekuna w postaci jednego z seniorów. Starsi koledzy mają im pokazać jak dobrze wykonywać ćwiczenia, czy jak prowadzić się po treningu. To też ma spowodować, że wszyscy piłkarze mają poczuć się jak jedna wielka rodzina.
Weźmy jednak pod uwagę fakt, że nasi juniorzy przestali trenować na piachu i zaczęli na trawie dopiero jakieś 3-4 lata temu. A żeby wychować w odpowiednich warunkach pokolenie młodych piłkarzy, to jak twierdzą fachowcy w tej dziedzinie, potrzeba jeszcze kilku lat więcej.

- Aby zielonych boisk do gry w piłkę wystarczyło dla wszystkich drużyn Lechii – i tych dorosłych i tych młodzieżowych, planujecie wybudować ośrodek  treningowy w miejscowości Bystra. Na jakim etapie realizacji znajduje się ten projekt?

- Powiem tak: obecnie jest on w trakcie załatwiania. Niebawem chcielibyśmy ogłosić przetarg na projekt koncepcji tego ośrodka [w tym momencie prezes Turnowiecki prezentuje pokrótce w swoim laptopie dokument z założeniami konkursu – dop. red.].
Teren na ten obiekt jest już zarezerwowany. To jest 6 hektarów, którą to powierzchnię gwarantuje nam stosowna umowa i uchwała Rady Gminy Pruszcz Gdański. Potrzebujemy jednak jeszcze kolejnych 6 hektarów, które są obecnie w posiadaniu Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Ten obszar jest w trakcie pozyskiwania przez klub. Dodam jeszcze, że projekt ten uzyskał rekomendację prezesa PZPN Grzegorza Laty.
Kiedy uda nam się zrealizować ten plan w całości, na razie trudno powiedzieć. Z pewnością budowa ośrodka będzie odbywała się etapami. Zaczniemy od tego, by zająć tam trawiasty plac, przy którym postawimy kontenery służące za szatnie, czy pomieszczenia socjalne. Dalej cały ośrodek rozwijać się będzie sukcesywnie. Docelowo właśnie tam powstanie też przychodnia sportowa Lechia-Med, którą zapowiadaliśmy w zeszłym roku.

- Jakich inicjatyw pozasportowych mogą się spodziewać fani Lechii w najbliższym czasie?

- Może to nie tak niedługo, bo dopiero za 2-3 lata, ale już teraz trwają przygotowania do wejścia Lechii na giełdę. W klubie pracuje specjalnie wyznaczona do tego osoba, specjalista w tej dziedzinie dr Robert Machała, który wprowadził już kilka spółek na giełdę.  Poza tym przygotowujemy też pierwszą inwestycję w ramach działalności Lechia Developer.
Najważniejszym przedsięwzięciem w tym roku będzie z pewnością przeprowadzka klubu na stadion w Letnicy i przejęcie tego obiektu w dzierżawę przez Lechia Operator. To będzie operacja niebotyczna. 9 tysięcy metrów kw. do skomercjalizowania, sprzedaż lóż, przeróżne porozumienia z UEFA dotyczące Euro2012 – nikt do tej pory w Polsce nie zmagał się z takim zagadnieniem. Lechia Operator jest w tej dziedzinie prekursorem.

- Całkiem niedawno mówiło się, że Lechia jeszcze w tym sezonie może rozegrać ostatnie 2-3 mecze na nowym stadionie. Czy po informacji o przesunięciu zakończenia budowy na kwiecień te zapowiedzi nadal są aktualne?

- Raczej nie. Wszystko wskazuje na to, że pierwsze impreza na PGE Arenie, w której organizacji Lechia Operator będzie brała udział, to mecz reprezentacji Polski 9 czerwca. Następnie Lechia rozegra tam mecz Juventusem Turyn. Nie wiadomo jeszcze, czy spotkanie to odbędzie się 23, czy 30 lipca. Termin pozostał jeszcze do ustalenia.

- Dziękuję za rozmowę.
 

Komentarze 

 
0 #27 Nina 2011-11-06 21:23
Cytuję Arka:
czerpać to sobie może pan prezes jedynie papier


BardZo zabawnie, bardzo
Cytować
 
 
0 #26 Arka 2011-04-08 09:39
czerpać to sobie może pan prezes jedynie papier
Cytować
 
 
0 #25 Barca Fan 2011-02-21 00:18
No dziś praca wygrała 2-1 i śrubuje rekord wygranych u siebie, oby tak Nasza Lechia grała kiedyś :)
Cytować
 
 
0 #24 FANER 2011-02-20 20:08
Jeszcze tylko tydzien i gramy w Chorzowie, a za dwa tygodnie gramy w Gdańsku jupiiii :)
Cytować
 
 
0 #23 26 lutego!!! 2011-02-16 13:51
Cytuję lechista:
Cytuję fanatyk:
Haloo co z transferami defensorów? cały czas słychać o testach a Kafarowi nikt się nie podoba. Czy ktoś może mi odpowiedzieć?


dowiemy się pewnie na najbliższym meczu z Ruchem.


już się nie mogę doczekać meczyku!! Hej Lechio gooool!
Cytować
 
 
0 #22 lechista 2011-02-15 23:42
Cytuję fanatyk:
Haloo co z transferami defensorów? cały czas słychać o testach a Kafarowi nikt się nie podoba. Czy ktoś może mi odpowiedzieć?


dowiemy się pewnie na najbliższym meczu z Ruchem.
Cytować
 
 
0 #21 fanatyk 2011-02-15 21:53
Haloo co z transferami defensorów? cały czas słychać o testach a Kafarowi nikt się nie podoba. Czy ktoś może mi odpowiedzieć?
Cytować
 
 
0 #20 znawca 2011-02-15 21:11
moim zdaniem ma honorowe wejście na trybunę vip :P
Cytować
 
 
0 #19 ciekawski 2011-02-15 20:13
Cytuję lechista:
Ulgowy - 70 zł
Zegar - 140 zł
Prosta - 210 zł
Skrajna - 280 zł
Centralna - 350 zł
VIP - 2000 zł
Rodzinny (dorosły+ 1 lub 2 dzieci do 14 lat) do sektora ulgowego - 140 zł
Rodzinny (2 dorosłych+1 lub 2 dzieci do 14 lat) do sektora ulgowego – 210 zł.


ciekawe czy Tusk ma karnet na trybunę Vip, czy jest gościem honorowym?
Cytować
 
 
0 #18 lechista 2011-02-11 22:05
Ulgowy - 70 zł
Zegar - 140 zł
Prosta - 210 zł
Skrajna - 280 zł
Centralna - 350 zł
VIP - 2000 zł
Rodzinny (dorosły+ 1 lub 2 dzieci do 14 lat) do sektora ulgowego - 140 zł
Rodzinny (2 dorosłych+1 lub 2 dzieci do 14 lat) do sektora ulgowego – 210 zł.
Cytować
 
 
0 #17 Zbyszek 2011-02-10 19:08
a po ile są karnety na tę rundę?
Cytować
 
 
0 #16 GosiaGdańsk 2011-02-09 21:33
Cytuję AnnaB:
widze ze zona to moja imienniczka, szczesciara. mnie tam chlopak nigdy na mecz nie zabral.


To trzeba się z nim zabrać, a nie pytać o zdanie.
Cytować
 
 
0 #15 AnnaB 2011-02-07 13:59
widze ze zona to moja imienniczka, szczesciara. mnie tam chlopak nigdy na mecz nie zabral.
Cytować
 
 
0 #14 paweł 2011-02-07 13:57
Z żona napewno sie wybiore;)) dobrze ze lubi pilke nozna, taka zona to skarb. kocham Cie Aniu!
Cytować
 
 
0 #13 Ola 2011-02-07 13:55
Karnecik kupiony ! lechiaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaa
Cytować
 
 
0 #12 Mirek 2011-02-06 23:42
Cytuję Knurek:
Ale o co tu k....chodzi.


to raczej o co Tobie chodzi?
Cytować
 
 
-2 #11 Knurek 2011-02-02 18:40
Ale o co tu k....chodzi.
Cytować
 
 
0 #10 KIbic 2011-02-02 16:27
Sazankow a kto.
Cytować
 
 
0 #9 Andrzej 2011-02-01 12:48
a kto będzie strzelał Arce, jak Buzi odejdzie?
Cytować
 
 
0 #8 peter 2011-02-01 12:47
Cytuję dżonny:
ja salcesona nigdy nie lubiłem, [wyrażenie niecenzuralne]y głupoty


Sam jesteś salceson.
Cytować
 

Dodaj komentarz