W Chwarznie i Wiczlinie panują egipskie ciemności, dlatego mieszkańcy, w obawie o swoje bezpieczeństwo, domagają się objęcia dzielnicy miejskim monitoringiem.
- Mieszkam na Wiczlinie i krew mnie zalewa, bo uważam, że jesteśmy zapomnianym dzieckiem Gdyni. Drogi są w fatalnym stanie, zimą odwieczny problem z odśnieżaniem, wiosną potok błota i wody, a wieczorami totalna ciemnica. Strach wracać do domu z przystanków, które też toną po zmroku w ciemności. Może chociaż miasto zafunduje nam kamery, byśmy mogli czuć się bezpiecznie? – pisze do naszej redakcji Krystyna K. z Wiczlina.
Jak się okazuje, jedna z miejskich kamer ukierunkowana jest na Chwarzno i usytuowana w pobliżu ul. Rolniczej na Witominie. Oprócz tego, w Chwarznie – Wiczlinie znajdują się cztery stacjonarne kamery monitoringu dzielnicowego. Przy wyborze lokalizacji dla kamer miasto kierowało się sugestiami policji i straży miejskiej. Odbywały się również konsultacje z radami dzielnic.
- Najwięcej kamer jest w Śródmieściu, ale staraliśmy się rozmieścić je w taki sposób, by praktycznie każda dzielnica była odpowiednio monitorowana – mówi Zdzisław Kobyliński, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego i ochrony ludności Urzędu Miasta Gdyni.
Niestety, dodatkowych kamer póki co nie będzie, bo montaż urządzeń, które przesyłałyby obraz z tej części miasta do Miejskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego falami radiowymi przez obwodnicę, wiąże się z wykorzystaniem masztu telekomunikacyjnego na Witominie lub z instalacją nowej anteny. Problemem nie są jednak uwarunkowania techniczne, ale fakt, że miasto nie ma na razie pieniędzy na przedsięwzięcie, którego koszt oscyluje w granicach kilku milionów złotych.
Przypomnijmy, że Centrum Monitoringu Wizyjnego, które otwarto dwa lata temu, posiada system kamer, który swym zasięgiem objął wszystkie dzielnice w Gdyni. Od tamtej chwili bezpieczeństwa pilnuje łącznie 175 kamer, a przed monitorami siedzi przez całą dobę trzydziestu operatorów, którzy starają się wychwycić każde wymagające interwencji wydarzenie. Kamery są obrotowe, a więc ustawione nie tylko na jeden punkt, lecz lustrujące dane miejsce dookoła. Po namierzeniu niepokojącej sytuacji, operator, który ma łączność radiową i telefoniczną, zawiadamia odpowiednie służby.

