W pobliżu ulicy Parkowej w Małym Kacku, mieszkańcy zauważyli drzewa pomalowane specjalną farbą, co oznacza, że prawdopodobnie czeka je wycinka. Zapowiadają złożenie protestu do miasta, uważając, że sprawa dotyczy zdrowych buków, brzóz i świerków.
Chodzi o drzewa, rosnące na prywatnej działce w pobliżu ulicy Parkowej w Małym Kacku, którą zakupił deweloper. Zgodnie z zapisem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jest to teren przeznaczony pod budownictwo.
Tymczasem mieszkańcy ul. Parkowej uważają, że osiedla mieszkaniowe nie powinny być budowane na zadrzewionych obszarach, tylko tam, gdzie nie rosną drzewa. Jednak w tym przypadku decyzji wycinkowej jeszcze nie ma, gdyż obecnie miasto wydaje ją po uzyskaniu pozwolenia na budowę. Dopiero w przypadku, gdy właściciel terenu uzyska pozwolenie na budowę i złoży stosowny wniosek, miasto będzie go analizować i starać się maksymalnie ograniczyć skalę wycinki. Biorąc pod uwagę przeznaczenie terenu, najprawdopodobniej tylko część drzew na tej działce zostanie wycięta. W takim przypadku, w zamian za wycięte drzewa, inwestor wnosi opłaty lub sadzi drzewa w innym miejscu.
– Teren, o którym mowa, leży w bezpośredniej bliskości lasu i mieszkańcy nie będą pozbawieni dostępu do jakiejś jedynej, zielonej enklawy w centrum dzielnicy, bo do lasu będą mieć przysłowiowe dwa kroki – tłumaczy Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.


Komentarze