Strona główna TRÓJMIASTO W zaklętym kręgu bezrobocia

W zaklętym kręgu bezrobocia

Email Drukuj
Roland Budnik: fot. Michał Szymajda

Rozmowa z Rolandem Budnikiem, dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w  Gdańsku

Koniec roku to dobra okazja, by porozmawiać o sytuacji na lokalnym rynku pracy. Czy poziom bezrobocia w regionie zmniejsza się, czy zwiększa, jakie są szanse na wyrwanie się z zaklętego kręgu braku pracy? O tym wszystkim rozmawiamy z Rolandem Budnikiem, dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Gdańsku.

–    Ilu bezrobotnych zarejestrowanych jest obecnie w PUP w Gdańsku? Jak kształtuje się struktura wiekowa osób pozostających bez pracy?

- Na koniec listopada 2011 roku w naszym urzędzie zarejestrowanych było 10761 osób bezrobotnych. Około 80% z nich to petenci pozbawieni prawa do zasiłku. Należy liczyć się z tym, że na początku roku 2012 ta liczba będzie większa, choćby z tego powodu, że to właśnie w styczniu wygasa duża część umów o pracę. Niepokoi nas zwłaszcza spora ilość bezrobotnych osób po 50 roku życia; jest ich aż 3106. To właśnie im najtrudniej jest znaleźć pracę lub się przebranżowić.

–    Co Urząd Pracy może zrobić dla tych osób?

– Od kilku lat prowadzimy programy skierowane właśnie do bezrobotnych po 50-tce. Dobrym przykładem jest niedawno zakończony program „Dojrzały Przedsiębiorca”. Zainteresowani nimi petenci założyli swoje własne firmy w przeróżnych branżach, a sam projekt został nagrodzony przez Komisję Europejską.  To właśnie na osoby po 50-tym roku życia wydatkujemy sporo środków na aktywizację zawodową.

–    Te właśnie środki, od zeszłego roku, są w związku z kryzysem ograniczane. W 2010 roku mogliście liczyć na 32 miliony złotych, w 2011 już tylko na 9 milionów. Jak będzie w roku 2012 i ile osób uda się zaktywizować?

– Niestety, wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku, podobnie jak w 2011, możemy liczyć na porównywalną sumę pieniędzy. Będzie to skutkowało mniejszą ilością bezrobotnych, których zdołamy przygotować do nowej pracy. Jeśli w 2010 roku było to 7000 osób, to w zeszłym 3000, a i to dzięki oszczędnościom, które polegały między innymi na skrócenia okresu stażowego  aktywizowanych do 3 miesięcy. W roku 2012 będzie podobnie.

–    Czy nie wpływa to na zmianę nastawienia ewentualnych pracodawców do stażystów?

-Wydaje nam się, że trzy miesiące to wystarczający czas, aby właściciel firmy poznał zdolności pracownika i jego potencjalne umiejętności. Około 50% procent stażystów znajduje zatrudnienie w firmach lub instytucjach, w których odbywają staż, lub w branżach pokrewnych.

–    Niedawno zakończyliście projekt „Solidarni ze Stocznią”. Jakie firmy udało się założyć byłym stoczniowcom dzięki tej akcji?

– Dzięki projektowi udało się zrealizować wiele ciekawych inicjatyw, głównie dlatego, że suma dotacji na przedłożony pomysł mogła wynosić aż 40 tysięcy złotych. Akcję podsumowaliśmy w grudniu 2011. Powstało 16 firm i myślę, że dobrze dadzą sobie radę na rynku. Dzięki projektowi i zaangażowaniu byłych pracowników powstała między innymi pierwsza w Polsce pracownia skanowania 3D, czy sklep internetowy sprzedający miody.

–    Pracownikom jakich branż najłatwiej znaleźć pracę w Gdańsku i okolicach, a którzy mają z tym największy problem?

- Bez większego problemu znajdą tu pracę osoby z branży IT, sprzedawcy, wciąż jeszcze spawacze i monterzy. W budownictwie jest sporo ofert zarówno dla osób z wyższym, jak i technicznym wykształceniem. Problem mają często absolwenci kierunków humanistycznych. Niestety, części z nich w przyszłości będzie czekało przebranżowienie. Należy jednak pamiętać, że organizujemy całą masę kursów umożliwiających znalezienie pracy w innych dziedzinach. Szkolimy nawet nurków i fryzjerów zwierzęcych.

–    Czy będą jakieś nowiny w działalności UP Gdańsk w roku 2012?

 - Po raz pierwszy będziemy pracować razem z sześcioma urzędami pracy w Gdańskim Obszarze Metropolitalnym. Skutkować to będzie między innymi tym, że bezrobotny uzyskujący dotację w Gdańsku będzie mógł podjąć działalność na przykład w Tczewie. Chcielibyśmy rozszerzyć możliwość bezpłatnego przejazdu komunikacją miejską w Gdańsku na aktywnie poszukujących pracy z całego obszaru. A już maju w nowej hali Amber Expo zorganizujemy wspólnie wielkie targi pracy. Jako UP Gdańsk będziemy kontynuować projekt „Szklane Domy” aktywizujący do pracy w budownictwie energooszczędnym. Jeśli tylko pojawi się taka możliwość, będziemy aplikować o środki na kolejne programy, na przykład z Urzędu Marszałkowskiego.

–    Sądzi Pan, że w związku z turniejem Euro 2012 liczba osób bezrobotnych zmniejszy się?

- Podczas samego turnieju wiele będzie zapewne pracy dorywczej. Liczymy jednak, że na stałe nastąpi rozwój szeroko pojętej branży turystycznej i hotelarskiej w regionie. Euro 2012 może mieć pozytywny wpływ na rynek pracy długo po samej imprezie.

-  Dziękuję za rozmowę




 

Komentarze 

 
0 #16 Iguś 2012-03-07 09:39
Gadacie głupoty - praca jest, ale nie każdemu chce się pracować, a jak już "się chce", to tylko i wyłącznie na duże pieniądze, za 1500 zł wielu ludziom nie chce się wstawać z łóżka po prostu.
Cytować
 
 
0 #15 bezrobotny 2012-01-30 15:26
Sam się zastanawiam nad wyjazdem za granicę, bo ile można żebrać o pracę w swoim zawodzie? Mimo najszczerszych chęci Pana Budnika, nie rozmnoży on pieniędzy na tak potrzebne w Trójmieście przebranżowieni a, szkolenia i praktyki dla bezrobotnych. Polecam odłożyć trochę kasy z wycieczki zagranicznej i próbować założyć coś własnego.
Cytować
 
 
0 #14 bambaryla 2012-01-15 16:47
tak niby tyle ofert a jak sie tam idzie to jednym slowem lipa
Cytować
 
 
0 #13 mietek 2012-01-15 16:20
powiem wam ze ciezko znalezc dobrze platna prace duzo ludzi wyjezdza dlatego za granice tam sie da lepiej zarobic
Cytować
 
 
0 #12 paulla 2012-01-15 15:56
ej ej ale zy to wina kierownika up ze niema pracy chyba nie!to po cotakie durne teksty!
Cytować
 
 
0 #11 ona 2012-01-15 15:37
ale z praca zawsze bylo ciezko w polsce niema co sie dziwic i do nikogo miec pretensji.
Cytować
 
 
0 #10 iwanicki 2012-01-15 15:13
te caly pa ronald wyglada tez jak by chcial a niemogl dac tej pracy hee:)
Cytować
 
 
0 #9 dawid megger 2012-01-15 14:55
najlepiej wyjechac za granice i tam sie wybic zarobic i tutaj wrocic bo tutaj nic dobrego nas nie czeka taka prawda.
Cytować
 
 
0 #8 andrzej 2012-01-15 13:45
no ja niewie czu UPaz tak sie stara moze
w tym roku zaczna konkretniej czesto niemaja ciekawych ofert pracy. lub zbyt duze wymagania ze strony pracodawcy
Cytować
 
 
0 #7 bartek 2012-01-15 13:03
te ich targi pracy sa smiechu warte co roku prawie to samo a pracy jak niema tak niema
Cytować
 
 
0 #6 marta 2012-01-15 12:44
uwazm tak ze bezrobocie bylo jest i bedzie jest tylu ludzi bezroboynych ze glowa boli
nie kazdy ma wyzsze wyksztalcenie i nadaje sie do pracy za biurko
Cytować
 
 
0 #5 goya 2012-01-14 20:03
komu szczscie dopisze to znjdzie prace
Cytować
 
 
0 #4 erwin 2012-01-14 19:48
dlatego za granica tzeba szukac pracy w tej polsce nic dobrego nas nie czeka
Cytować
 
 
0 #3 adam 2012-01-14 19:36
a jak sie idzie to niema trzeba czekac paranoja jakas
Cytować
 
 
0 #2 rybcia 2012-01-14 19:10
to dopiero za pol roku moze cos sie ruszy.
Cytować
 
 
0 #1 z praca 2012-01-14 18:43
pracy jak niema tak niema w tej naszej polsce
Cytować
 

Dodaj komentarz