O gustach się nie dyskutuje. O gustach jak najbardziej nie, warto jednak wiedzieć, w czyjej wyobraźni tworzą się pomysły, na punkcie których tracimy potem głowę. Intuicja podpowiada jedno słowo: Paryż. W rzeczywistości nie trzeba sięgać myślami tak daleko. Trójmiasto ma w świecie polskiej mody mocną reprezentację. Nie zawsze jednak jesteśmy tego świadomi.
Chcemy tego czy nie, świat mody wzbudza w nas ciekawość. Z jednej strony świadomość, że nieliczne pomysły projektantów zadomowią się w naszej szafie. Z drugiej chęć zgłębiania modowego światka i uchylanie modowej kurtyny. W tej sprawie nic nie zmienia się od XIX wieku. Wtedy narodziła się moda w jej dzisiejszym znaczeniu. Moda rozumiana jako tworzenie przez zawodowych projektantów wzorów ubioru przeznaczonych do naśladowania. Zalążki mody to zarazem czasy lebensreform, tzw. reformy życia. Tym samym moda nabrała swoistej władzy. Stała się przepustką do wygody, wpłynęła na jakość życia. Dzisiaj moda ma lżejsze zadania. Raczej bawi i inspiruje, niż naprawia nasz los. W tej modowej inspiracji Trójmiasto ma swoją silną reprezentację. Czytelnikom „TGT” prezentujemy złotą modową czwórkę – może nieco subiektywną, ale za to przekrojową ściągę na temat trójmiejskich kreatorów mody. Oto kto sprawił, że Trójmiasto ma swoją lożę w krainie mody.
Michał Starost – klasyczny szyk
Jeden z największych polskich projektantów mody. O ironio, bardziej rozpoznawalny w Londynie niż w Trójmieście. W rodzinnym Sopocie może incognito wylegiwać się nad morzem.
- Moja praca, to moja pasja. Popularność mnie nie interesuje. Chcę normalnie przejść ulicą, położyć się na plaży. Wolę mieć grupę wspaniałych klientek, które przychodzą do mojego atelier - opowiadał w wywiadzie.
Przyznać trzeba, że atelier Michała Starosta to miejsce wybrane, dla wyjątkowych osób. W Polsce jego kreacje nosiły między innymi Doda, Kasia Kowalska czy Ania Wyszkoni. Także Jacek Łągwa w czasach „Ich Troje” współpracował z sopockim projektantem. Londyn jest z kolei miejscem, gdzie projekty Michała Starosta były realizowane na potrzeby programów BBC i CNN. Świat stylu biznesowego to moda najwyższego kroju. Ewa Ewart - dziennikarka BBC i stała klientka projektanta -wszystkie nagrody, a otrzymywała je na całym świecie, odbierała w kreacjach Michała Starosta. Tak się składa, że klientki zawsze stanowiły dla projektanta siłę napędową. Od klientek zresztą wszystko się zaczęło. Kto wie, w jakim miejscu znajdowałby się dzisiaj, gdyby nie umiejętność rozumienia kobiecego stylu i potrzeb.
Był koniec lat dziewięćdziesiątych. Po ukończeniu klasy rzemieślniczej gdańskiego cechu rzemiosł Starost w wieku 23 lat został kierownikiem zakładu odzieżowego. Wówczas rozpoczął przygodę z indywidualnymi zamówieniami. To z inicjatywy zadowolonych klientek odbył się pierwszy pokaz tego projektanta. Dziś ma atelier w Sopocie, Warszawie i Londynie. Dla wyjątkowej mody szerokości geograficzne nie istnieją.
Więcej? www.michalstarost.pl
Jola Słoma & Mirek Trymbulak – za głosem duszy
Para nie do skopiowania. Samo czerpanie z ich pomysłów na życie sprawia, że i nasz los staje się bogatszy. Brzmi nieco górnolotnie? Nic z tych rzeczy. W wykonaniu tej gdyńskiej pary projektantów nie ma mowy o blichtrze czy pozie. Jest tylko optymistyczne nastawienie do świata i chęć podzielenia się swoimi ideami. Duet ma na swoim koncie wiele kolekcji odzieżowych, a także projektów biżuterii. W ich przypadku moda to jednak dopiero czubek góry lodowej, gdy mowa o polu działania. Określenie „projektanci” zdecydowanie tutaj nie wystarczy.
W ich świecie wszystko płynie zgodnie z zasadami, które chętnie przekazują innym. Swoim sposobem na życie dzielą się w ramach warsztatów i pokazów „Gotowanie z duszą”. Dla nich gotowanie to nie tylko pospieszne uzupełnienie braków kalorii w organizmie. To czas spełniania życzeń ciała i duszy. Istotą jest nakarmienie a nie najedzenie. Posiłek zaś to czas na wyciszenie i relaks. Tego wszystkiego i o wiele więcej warto się od tego niebanalnego duetu nauczyć. Zgłębione przez duet tajniki można poznać w ramach pierwszego programu kulinarnego. Atelier smaku to nowe otwarcie telewizji kulinarnej. Pierwszy program kulinarny w całości poświęcony kuchni wegetariańskiej. Do oglądania na kanale kuchnia.tv. W ślad za programem powstała książka o tym samym tytule. Kulinarny album to prezentacja 108 przepisów wolnych od mięsa, które przyrządzić może każdy.
„Atelier smaku” to jednocześnie trzeci album autorstwa gdynian. „Nakarmić duszę” i „Ubrać duszę” stanowiły niejako vademecum życia w zgodzie z wewnętrznym rytmem. Cała działalność duetu Słoma & Trymbulak również skupia się na szerzeniu swojego zamiłowania. Pomyśleć, że wszystko zaczęło się właśnie w Gdyni. Tutaj przy ul. Bytomskiej 36 mieści się ich Atelier. Drugie zaprasza w Warszawie.
Więcej? www.slomatrymbulak.pl
Shumik 100 % - debiut na szóstkę
Shumik 100% to właściwie osesek na scenie modowej w kraju. Marka powstała w czerwcu 2010 roku. I jest wspólnym dziełem dwóch sopocianek. Karina Goźdź oraz Anna Leszkiewicz są absolwentkami Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Miłość do mody zrodziła się w nich jednak nad Bałtykiem. Półtora roku dla nowo powstałej marki to dopiero rozbieg. Trudno w tak szybkim czasie spodziewać się wielkich sukcesów, to raczej czas budowy marki i jej fundamentów na przyszłości.
W przypadku Shumik 100% rzeczywistość splotła figla utartym zwyczajom. Projektantki mają na swoim koncie wyróżnienia w znaczących konkursach. Wśród nich „CSIO 2010”, „Rogatywkę czas nosić” oraz „Off fashion 2010”. Projekty prezentowane były podczas Sopot Fashion Days oraz Warsaw Fashion Days. Pokaz najnowszej kolekcji był jednym z najważniejszych pokazów tegorocznego Fashion Week Poland. Oczarował wszystkich. Projektantki zachwyciły kompleksowym podejściem do mody. Zadbano nie tylko o unikalne propozycje strojów. Całości dopełniała odpowiednia muzyka oraz dopasowana choreografia. Shumik 100% był w Łodzi jedynym przedstawicielem Trójmiasta, ale za to bardzo udanym.
Więcej? www.shumik100.com
Agnieszka Gruszka – tworzyć każe dusza, nie rozum
Co ma wspólnego zarządzanie i marketing z projektowaniem mody? Na pozór niewiele. Agnieszka Gruszka pokazała jednak, że nie można dać zgubić się utartym stereotypom. Absolwentka zarządzania i marketingu oraz policealnej psychologii, a także sędzia żeglarski, jest jedną z najważniejszych postaci na polskiej scenie mody. Mieszka i tworzy w Gdyni. Zajmuje się nie tylko projektowaniem ubioru, ale także biżuterii.
- Zaczęłam projektować i szyć dla siebie, później dla koleżanek i koleżanek koleżanek. Zaczęło się rodzinnie. Pierwszy pokaz odbył się w Sopocie w domu kultury. Dobre znajome były modelkami, rodzina i przyjaciele zasiedli na widowni. Później kolejne pokazy, projekty. Pierwszym poważnym pokazem przed tzw. dużą publicznością był pokaz podczas gali Amberif. Krok po kroku i znalazłam się w obecnym miejscu – wspomina początki ścieżki modowej gdyńska projektantka.
Agnieszka Gruszka brała łącznie udział w trzech galach Amberif. Jej kolekcje były przedstawiane szerokiej publiczności wielokrotnie, między innymi na gali Złotego Wieszaka w Kazimierzu Dolnym, podczas gali Moda & Styl w Warszawie, podczas targów Amberarf w Warszawie, Gryf Fashion Show w Szczecinie, Sopot Fashion Days. W kostiumach kąpielowych jej projektu prezentowały się uczestniczki konkursu Miss Polonia Pomorza. Prace artystki można było także podziwiać w wielu czasopismach.
- Za mną wiele pokazów, tych mniejszych i większych. Bardzo miło kojarzę wszystkie gale, do ulubionych zaliczam pokazy dla kobiet w dniu 8 marca w restauracji „Gdańska”.
Więcej? www.agnieszka-gruszka.eu
Co będzie dalej? Z końcem roku niech życzeniem będzie taki rozwój obiecujących projektantów z Trójmiasta, aby za dwanaście miesięcy możliwe było już przedstawienie złotej piętnastki trójmiejskich kreatorów mody.



Komentarze