Po raz 14 tygodnik „Polityka” ogłosił wyniki rankingu na pracusiów i leniuszków polskiego Sejmu, czyli na najlepszych i najgorszych posłów mijającej kadencji. Oceny powstały na podstawie ankiet wypełnionych przez kilkudziesięciu dziennikarzy polskiej prasy, radia i telewizji, sprawozdawców parlamentarnych i publicystów politycznych.
Organizatorzy rankingu korzystali także z dokumentów sejmowych. Liderzy otrzymali żółte koszulki z rąk, jakże by inaczej, swego przełożonego, marszałka Sejmu, Grzegorza Schetyny.
Bezapelacyjnym zwycięzcą został poseł SLD, Ryszard Kalisz, bez którego „trudno wyobrazić sobie Sejm”. Doceniono jego kompetencje prawnicze i rolę przewodniczącego komisji śledczej ws. śmierci Barbary Blidy. Na „pudle”, czyli w pierwszej trójce, znaleźli się także Marek Biernacki (PO) oraz Małgorzata Kidawa-Błońska (PO). Za Markiem Biernackim przemawiało m.in. to, że komisja ds. porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika, której był przewodniczącym, pracowała solidnie i jednogłośnie (!) przyjęła sprawozdanie końcowe, natomiast w przypadku Małgorzaty Kidawy-Błońskiej podkreślano pracę dotyczącą rozwiązania kwestii zapłodnienia in vitro oraz styl sprawowania mandatu – rzetelnie, merytorycznie, z wielką kulturą słowa i minimum emocji. Pojawiło się również określenie „dama polskiego parlamentu”.
Na kolejnych miejscach rankingu znaleźli się: Witold Gintowt-Dziewałtowski (SLD), Wacław Martyniuk (SLD), Janusz Piechociński (PSL), Andrzej Dera (PiS), Beata Szydło (PiS), Jarosław Gowin (PO) i Marek Borowski (SDPL).
Tłoczno było w szpicy listy sejmowych antybohaterów. Swoistym rzutem na taśmę, bo tylko jednym głosem, rywalizację tę „wygrał” młody Adam Hofman (PiS) wyprzedzając starego wyjadacza Antoniego Macierewicza (PiS). Dziennikarze typujący Adama Hofmana na lidera konkurencji „żółta kartka” zgodnie podkreślali „wyjątkową arogancję i brak jakiegokolwiek zaangażowania w pracę Sejmu. To stracony mandat” - oceniali. Drugie miejsce w tej rywalizacji „wywalczył”, jako się rzekło, Antoni Macierewicz. W pierwszej piątce znaleźli się jeszcze: Robert Węgrzyn (usunięty z PO), Nelly Rokita (PiS) oraz Ryszard Zbrzyzny (SLD).
Trafny wybór sejmowych antybohaterów potwierdził jeszcze fakt, że żaden z potraktowanych żółtą kartką posłów nie odebrał osobiście rankingowego dyplomu, choć w poprzednich latach nie było z tym kłopotu.
Odnotujmy na koniec, że wśród laureatów tegorocznego rankingu „Polityki” (na szczęście w gronie pozytywnie ocenionych) znalazło się dwóch posłów mających pomorskie korzenie. Są nimi: Marek Biernacki – były minister, aktywny i bezstronny przewodniczący sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Witold Gintowt-Dziewałtowski – były prezydent Elbląga, znawca samorządu terytorialnego, w Sejmie od 14 lat i ani jednej (choćby najmniejszej) aferki, ani jednej wpadki. Aż trudno uwierzyć, ale taka jest prawda…

