- Przyjechałem do Gdańska w trudnym czasie i w podobnym się żegnam – powiedział konsul Białorusi Rusłan Jesin w Ratuszu Głównego Miasta tuż przed swym wyjazdem do Mińska.
Jeśli konsul może się uskarżać, to na kłopoty wynikające z wielkiej polityki, natomiast u nas, na miejscu zdobył sobie grono przyjaciół i zasłużył na dobrą pamięć. Dbał o inicjowanie i organizowanie kontaktów kulturalnych, zasłynął też jako niestrudzony organizator misji gospodarczych, nieustannie zachęcający polskich przedsiębiorców do inwestowania w jego kraju, starający się pokonywać opory i uprzedzenia naszych menedżerów. Są jednak i odważni. Specjalnie na pożegnanie konsula przyjechał do Gdańska z Łodzi Jacek Michalak – wiceprezes znanej firmy ATLAS, która kupiła ponad 40% pakiet białoruskiej firmy TAIFUN i 12 września br. otworzyła w Grodnie zakład, w który zainwestowała 8,5 mln euro. Między toastami szeptano, że Rusłan Jesin nie po to uczył się pilnie polskiego, aby używać go tylko w rozmowach z Polakami w Mińsku i kto wie, czy za jakiś czas nie powitamy go w warszawskiej ambasadzie.


Komentarze