Premierą w gdańskim Cinema City Krewetka rozpoczyna się promocja filmu, którego produkcja odbywała się w Gdańsku. „Milion dolarów” to film wyprodukowany przez należącą do grupy ATM, gdańską agencję filmową „Profilm”.
Produkcją kierowali: Krzysztof Bałajewicz i Magda Kosmus, a reżyserem jest dawno niewidziany w kraju Janusz Kondratiuk. On również jest autorem scenariusza (wspólnie z Dominikiem R. Rettingerem).
Do trójmiejskich akcentów w filmie, oprócz producenta i miejsc realizacji filmu (Starówka, tereny przystoczniowe, CH Manhattan), należy również muzyka autorstwa Leszka Możdżera.
Sam pomysł na film powstał w oparciu o autentyczne wydarzenie z Sopotu, gdzie „pewna kasjerka z banku, kobieta miła i uczciwa, zauważyła bezpański milion i postanowiła się nim zająć”.
Ten film to komedia, o której reżyser mówi: „Ludzie mają się śmiać. Zresztą ta komedia jest szczególnie zbudowana. Umówiliśmy się z aktorami, że nie będziemy grali tak, jak zwykle gra się w komedii, nie będzie min. Aktorzy mają zachowywać się jak w normalnym życiu. Ta sytuacja, w której się znajdą, doprowadzi ich do absurdu.”
Reżyserowi to zamierzenie w pełni się udało, dzięki znakomitej obsadzie aktorskiej, a w szczególności odtwórcom głównych ról, czyli Kindze Preis i Tomaszowi Karolakowi. Towarzyszą im takie uznane gwiazdy jak Andrzej Grabowski, Wiktor Zborowski, Barbara Kraftówna, Krzysztof Materna, Joanna Kurowska oraz młodsze pokolenie gwiazd w osobach Jakuba Gierszała, Joanny Kulig, Rafała Mohra i Hanny Konarowskiej.
Janusz Kondratiuk po latach przebywania poza granicami kraju, postanowił zrobić film o nowych Polakach, nowym kraju, nowych problemach i o tym, jacy są dzisiaj.
Jego plan się ziścił, będziemy się śmiać i bawić i o to właśnie chodzi. Warto podkreślić, że ten film to także doskonała promocja Gdańska, a w związku z tym warto pochwalić tych, którzy wspomogli produkcję – Państwowy Instytut Sztuki Filmowej, Miasto Gdańsk, ATM Grupa, HBO. Partnerem premiery w Gdańsku było Centrum Handlowe Manhattan.


Komentarze
Więc uczmy się od najlepszych - na pewno nie zaszkodzi
W tym to akurat celują Francuzi, nam daleko do takiego rodzaju humoru :)
Chyba sobię jednak podaruję...
U nas nie ma zasady, więc chyba trzeba po prostu samemu sprawdzić
Popieram, ale na to są jeszcze mniejsze szanse niż na wygraną w totka;)
Nie ma, ale będzie miało bibliotekę ;)