Strona główna POMORSKIE Przemoc czy choroba?

Przemoc czy choroba?

Email Drukuj
Co robić, gdy często zza ściany dobiega płacz dziecka? Reagować? Zgłosić sprawę do szkoły? Do opieki społecznej? Rozmawiać z rodzicami?

– Próbowałam porozmawiać z matką ciągle wyżywającą się na dziecku. Chciałam zapobiec tej ciągłej tresurze, ale gdy zwróciłam uwagę tej pani, w odpowiedzi usłyszałam wiązankę niecenzuralnych słów. Nadal godzinami słyszę płacz dziecka – mówi gdańszczanka, pani Ania.

Nasza Czytelniczka dodaje, że ten problem nie dotyczy patologicznej rodziny, lecz raczej tzw. normalnej.
– Może to moje przewrażliwienie? Ściany w naszych blokach są naprawdę cienkie – tłumaczy. – Może ten chłopiec często choruje? Naprawdę łatwo komuś wyrządzić krzywdę i zabrać dziecko z domu.
– Płacz dziecka może wynikać z tego, że jest np. chore. Jednak powinniśmy „dmuchać na zimne” i w przypadku, kiedy mamy podejrzenia, że dzieje się coś niepokojącego, zdecydowanie reagować – mówi Arkadiusz Kulewicz, konsultant ds. komunikacji społecznej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdańsku. – Brak reakcji i obojętność najbliższego otoczenia może doprowadzić do tragedii. W takiej sytuacji sprawę należy niezwłocznie zgłosić policji lub pracownikom Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdańsku. Służby te sprawdzą każde zgłoszenie. Pracownik socjalny wraz z policją i przedstawicielem ochrony zdrowia posiadają uprawnienia do natychmiastowego zaopiekowania się dzieckiem dotkniętym przemocą domową. W uzasadnionych przypadkach mogą odebrać dziecko rodzicom i umieścić je w bezpiecznym miejscu, np. u najbliższej rodziny, w rodzinie zastępczej bądź placówce opiekuńczo-wychowawczej. Zasadność odebrania dziecka musi być potwierdzona przez sąd – tłumaczy. – Oczywiście dzieci odbierane są rodzicom jedynie w skrajnych przypadkach, kiedy zagrożone jest ich zdrowie lub życie. Najlepszym środowiskiem do rozwoju dziecka jest rodzina biologiczna i należy podjąć wszelkie starania, żeby dziecko w rodzinie pozostało. To, że dziecko płacze, może wynikać np. z pewnej bezradności opiekuńczo-wychowawczej rodziców. W takiej sytuacji rodzina otrzymuje wsparcie pracownika socjalnego lub asystenta rodziny, który pomaga rodzicom przezwyciężyć zaistniałe problemy – dodaje  pracownik MOPS-u.

Gdy istnieje podejrzenie, że dziecko jest krzywdzone i rodzina boryka się ze zjawiskiem przemocy – problemem tym może się zająć również Zespół Interdyscyplinarny, w skład którego wchodzą przedstawiciele jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, policji, oświaty, ochrony zdrowia, organizacji pozarządowych oraz kuratorów sądowych.
 

Komentarze 

 
0 #3 Majka 2011-04-04 11:38
U nas obowiązuje zasada pani Dulskiej i większość się do niej stosuje. Szkoda tylko dzieci, które nie otrzymują pomocy...
Cytować
 
 
0 #2 Andzia 2011-03-29 09:44
W Polsce trzeba mieć pozwolenie, żeby kupić psa z agresywnej rasy. Właściciel przechodzi testy psychologiczne i dopiero po pozytywnym wyniku dostaje pozwolenie. Żeby urodzić dziecko i "wychowywać" nie trzeba mieć żadnych kwalifikacji i predyspozycji a przecież tu bardziej niż gdziekolwiek indziej potrzebne jest zrównoważenie i szacunek do mniejszej od nas istoty, która całkowicie jest od nas zależna.
Cytować
 
 
0 #1 Heniek 2011-03-26 19:14
A ja to nie wiem właśnie, co robić. Jak ją mijasz na schodach to taka miła, a na dziecko tak wrzeszczy, że wytrzymać nie można...
Cytować
 

Dodaj komentarz