Z początkiem tego tygodnia weszła w życie nowelizacja tzw. ustawy tytoniowej. Oznacza to, że w większości lokali gastronomiczno-rozrywkowych obowiązywać będzie zakaz palenia.
Nowelizacja ustawy weszła w życie 15 listopada. To dobra wiadomość dla „przymusowych” biernych palaczy, którzy do tej pory zmuszeni byli wdychać dym w restauracjach, pubach czy na uczelniach. Palacze z kolei wybrać będą się musieli do lokali większych (o powierzchni powyżej 100 mkw.), których właściciele zdecydują się na wydzielenie specjalnych stref dla osób palących w osobnych, wentylowanych pomieszczeniach. Ostatecznie pozostanie im zawsze wyjście „na papieroska” na zewnątrz lokalu.
– Nareszcie! – cieszy pan Mariusz, mieszkaniec Wrzeszcza. – W końcu po powrocie z klubu nie będę musiał wszystkich ubrań od razu wrzucać do pralki. Może też zakaz ten sprawi, że moi znajomi rzucą palenie…
– To jakiś obłęd – twierdzi z kolei Piotr ze Śródmieścia Gdańska. – Najłatwiej jest zawsze zakazać wszystkiego. Papierosy nie są nielegalną używką, a w ten sposób się ją właśnie traktuje. Jestem pewien, że przynajmniej w klubach, pubach i kawiarniach właścicielom spadną obroty. Warto też przypomnieć, że obecnie akcyza na papierosy wynosi blisko 60 proc. ich ceny, a roczny wpływ do budżetu z tego tytułu to ponad 14 mld zł!
Zakaz palenia obowiązywać będzie też m.in. na terenie zakładów opieki zdrowotnej i pomocy społecznej, w szkołach, zakładach pracy, obiektach kultury i wypoczynku do użytku publicznego, w środkach transportu publicznego i na przystankach, w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci oraz w innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego.
Za złamanie zakazu palenia w tych miejscach grozi kara 500 zł.


Komentarze