Pod koniec maja w Łodzi odbyły się Mistrzostwa Świata w Tańcu Sportowym Federacji International Federation of Modern Dance Sports. Formacja Dance Vision z Suchanina rozgromiła rywali w stylu tanecznym w prawie wszystkich kategoriach wiekowych.
Reprezentanci Polskiej Fabryki Tańca Dance Vision International zdominowali tegoroczne mistrzostwa świata w Hip Hop New Style. W imprezie uczestniczyło 12 państw. Najgroźniejszymi rywalami byli przedstawiciele Węgier i Rosji. Tancerze z Suchanina nie pozostawili jednak nawet cienia wątpliwości, kto „rządzi” w tym roku.
– W ubiegłym, podczas takiej samej imprezy w Kaliszu, nie mieliśmy takich wyników, przegrywaliśmy. Przyszedł czas na refleksję i zastanowienie się dlaczego. Przeanalizowałem wraz z Aleksandrą Pomorską, bo w równoprawnym duecie trenujemy naszych podopiecznych, co należy zrobić, aby dojść do mistrzostwa – mówi Ivo Bruno Pomorski, szef, trener i choreograf grupy. – Doszliśmy do wniosku, że musimy zrobić nie jeden, nie dwa, a pięć kroków do przodu, by się udało. No i nam wyszło.
Dance Vision to największe centrum taneczne w Polsce Północnej. Z tanecznego punktu widzenia to miejsce wielkiej pasji, zaangażowania i dążenia do perfekcji. To międzynarodowe centrum taneczne z prawdziwie kosmopolityczną atmosferą na zajęciach. Centrum szkoli dzieci już od 6 roku życia, a kończy na osobach dorosłych, nieprzekraczających jednak sześćdziesiątki.
– Wygrało nasze doświadczenie i doświadczenie naszych tancerzy, którzy trenują już od 6 albo 7 lat. Ciężka praca i dyscyplina przyniosły efekty. Krok po kroku wspinaliśmy się na ten szczyt, który w tym roku osiągnęliśmy. Choreografia i układy taneczne w tym roku, nie boję się tego określenia, były perfekcyjne. Ale to jest konsekwencja analizy po przegranych ubiegłorocznych zawodach. Wszak wszyscy uczymy się na błędach. Szkoda tylko Oliwii Weryszko i Sandry Witan. Zdobyły mistrzostwo świata, ale dwie godziny później dowiedzieliśmy się, że prezes federacji zdyskwalifikował je za... niedotańczenie 15 sekund na parkiecie. Oliwia i Sandra to obecne mistrzynie Polski i... wówczas nie było problemu z niedoczasem. Ale i tak jest super! – kończy Ivo Bruno Pomorski.

