Tablica poświęcona Cmentarzowi Ewangelickiemu pw. Chrystusa Króla stanęła na Stogach. Przypomina historię cmentarza, którego... od wielu lat już nie ma. W ten sposób mieszkańcy przywracają pamięć o historii dzielnicy.
„Moja mała ojczyzna” – taką nazwę nosi projekt, w ramach którego uczniowie Gimnazjum nr 11 szukali miejsc związanych z historią swojej dzielnicy i opisywali je. Jedni pisali o zakładach Pasanil, w których pracowali ich rodzice i dziadkowie, inni o ukrytych wśród lasów bunkrach, jeszcze inni natrafili na informacje o cmentarzu, który dawno temu istniał na Stogach. Wtedy właśnie pojawił się pomysł, żeby to miejsce upamiętnić.
Z inicjatywą tą wystąpiła Grażyna Durajczyk, nauczycielka historii w Gimnazjum nr 11, która jako mała dziewczynka i dawna mieszkanka pobliskiej Przeróbki przyglądała się nieraz znajdującym się przy ul. Kruczej krzyżom i nagrobkom. Niszczały na jej oczach. A potem urosła tam „dżungla”.
Informację o starym cmentarzu z pomocą przewodnika przygotował Olaf Krause, uczeń klasy III. Okazało się, że cmentarz istniał już pod koniec XIX wieku. Powstał wraz z parafią ewangelicką przy nowo wybudowanym w latach 1895-1896 kościele Chrystusa Króla (dziś jest tu katolicka parafia pw. Świętej Rodziny), a ostatnie pochówki odnotowano na nim w roku 1946. Spoczywają tu tysiące osób.
Idąc za ciosem, Gimnazjum nr 11 wystąpiło do władz Gdańska o ustawienie tablicy, która przypomni, że to teren nekropolii. Takich tablic upamiętniających zapomniane cmentarze jest w Gdańsku 17.
Jak informuje Grzegorz Boros, specjalista ds. utrzymania pomników w Zarządzie Dróg i Zieleni, pierwsze pojawiły się w roku 2006 wzdłuż al. Zwycięstwa. W listopadzie ustawiono dwie ostatnie: właśnie na Stogach i na Oruni.
O porządek przy pomniku na Stogach zadbają gimnazjaliści, którzy przyjęli „akt adopcji”, odczytany w 60. rocznicę uchwalenia Deklaracji Praw Człowieka.

