Makabrycznego odkrycia dokonali policjanci na jednej z posesji na Stogach. W dole wykopanym koło domku jednorodzinnego znaleźli zwłoki kobiety.
Zaczęło się od tego, że anonimowy informator powiadomił policję, iż na terenie jednej z posesji mogą znajdować się zakopane ludzkie zwłoki.
Funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres, a tam spotkali 56-letniego mężczyznę – właściciela domku jednorodzinnego. Zwrócili uwagę na świeżo rozkopaną ziemię tuż przy budynku i... dokonali makabrycznego odkrycia.
Okazało się, że w ogródku (według ustaleń policjantów – na kilka godzin przed ich wizytą) zakopano ciało kobiety – 49-letniej żony mężczyzny, który otworzył funkcjonariuszom drzwi. Wstępne oględziny wykazały, że kobieta zginęła od ran kłutych zadanych nożem. Po dalszych poszukiwaniach znaleziono na miejscu także samo narzędzie zbrodni.
59-latek został zatrzymany i przedstawiono mu zarzut zabójstwa. Mężczyzna odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy (w wydychanym powietrzu miał ponad 1,5 promila alkoholu). Jeżeli okaże się, że to on jest zabójcą, grozić będzie mu nawet dożywocie. Policja już wcześniej otrzymywała sygnały, że mężczyzna znęcał się nad żoną.


Komentarze
no i musiał ją zaje**** żeby sie za niego wzięli. taki kraj...