Strona główna Sport Prezydent Szczurek o żeglarstwie

Prezydent Szczurek o żeglarstwie

Email Drukuj
Po 10 latach pracy nad Gdynia Sailing Days wypracowaliśmy dzisiaj  najwłaściwszą formułę dla tej imprezy :: Fot. nadesłane

W nową dekadę Gdynia Sailing Days weszły z jeszcze większym rozmachem. Po 10. edycji tradycyjne zawody Pucharu Świata zostały przekształcone w cykl regat, który w tym roku trwał aż przez 22 dni i zgromadził na starcie ponad 800 żeglarzy z 34 państw. Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek podkreśla, że miasto już zyskało imprezę europejskiego formatu o optymalnej formule organizacyjnej. W kolejnych sezonach Żeglarskie Dni Gdyni mają być jeszcze bardziej otwarte dla mieszkańców i turystów, a także otrzymają nowe obszary do rozwoju infrastrukturalnego.

– W ramach Gdynia Sailing Days odbyły się dwa mistrzostwa Europy, zawody Pucharu Świata, a także najliczniej obsadzone regaty w Polsce w tym roku. Czy w związku z tym impreza ta może być w przyszłości jeszcze bardziej atrakcyjna?

– Pewnie tak. Można mnożyć klasy, starać się o kolejne mistrzostwa, podnosić poziom organizacyjny... Tylko trzeba sobie postawić pytanie, czy naprawdę chcemy wpisywać się w tego typu wyścig, ścigać się z kimś? Mam wrażenie, że nie tylko w sporcie, ale również na wielu innych obszarach w Polsce, mamy troszeczkę kompleks Europy. Za wszelką cenę chcemy zrobić coś więcej niż inni, czasem nie potrafimy docenić tego, co mamy... W Gdyni podchodzimy do tego inaczej. Już cieszymy się z tego, że potwierdzamy, iż w naszym mieście jest cały czas doskonały klimat do żeglarstwa, a Gdynia Sailing Days to naprawdę impreza europejskiego formatu!

Po latach organizacji, w ciągu jednego tygodnia zawodów Pucharu Świata w wielu klasach, Żeglarskie Dni Gdyni stały się w tym roku imprezą 3-tygodniową, w której było miejsce aż na 7 różnych regat, gromadzących na starcie zarówno najmłodszych adeptów tej dyscypliny, jak i zawodników ze ścisłej światowej czołówki w specjalnościach olimpijskich. Czy to była trafiona zmiana?

– Po 10 latach pracy nad Gdynia Sailing Days wypracowaliśmy dzisiaj najwłaściwszą formułę dla tej imprezy. Teraz można ją doskonalić, podnosić jakość w różnych aspektach. Z jednej strony mamy bowiem cykl regat, na które przyjeżdżają żeglarze, aby rywalizować, ścigać się. Z drugiej strony blok sportowy obudowany został imprezami towarzyszącymi, które mają tworzyć klimat Gdynia Sailing Days. Poza wyścigami żeglarze wszak chcą nawiązywać kontakty, poznawać się, budować przyjaźnie. Gdynia stwarza im ku temu możliwości. Sądzę, że to jest równie ważne jak same warunki startu tak dla zawodników, jak i Polskiego Związku Żeglarskiego, z którym współpraca układa nam się bardzo dobrze.

– Czy jest szansa, że Żeglarskie Dni Gdyni jeszcze bardziej wyjdą z basenu jachtowego i plaży na ulice miasta, do mieszkańców i turystów?

– Zdecydowanie tak. To są te elementy, o które impreza będzie się rozszerzała. Chcemy nie tylko, aby w naszym mieście fantastycznie czuli się żeglarze, uczestnicy regat. Gdynia Sailing Days ma być imprezą także dla gdynian, którą żyją mieszkańcy naszego miasta.

-  Jednego dnia podczas Gdynia Sailing Days na wodzie znalazło się blisko pół tysiąca jachtów! Czy Gdynia jest gotowa na przyjęcie jeszcze większej floty poprzez poprawianie i rozbudowywanie infrastruktury żeglarskiej?

– W tym kierunku zmierzamy. Lada moment w kategoriach projektu ruszają działania na obszarze Dalmoru. Otwierają się tam nowe przestrzenie miejskie dla inwestorów, także żeglarskich. Zakładamy m.in. budowanie pomostów dla jachtów, które otworzą nowe możliwości tak dla obecnych, jak i przyszłych amatorów żeglarstwa.
 

Dodaj komentarz