Ośnieżone sosny, biały od śniegu tor do Four Crossu oraz 15-stopniowy mróz nie odstraszyły pasjonatów ekstremalnych wrażeń na rowerach, którzy wzięli udział w zimowej zaprawie na witomińskim torze.
- Na tor przybyła grupa młodych riderów z Grudziądza, kilku lokalnych bikerów z Trójmiasta oraz witomińska młodzież, by ścigać się po śniegu na swych maszynach. Ich wyczynom przypatrywali się także radni z Rady Dzielnicy Witomino-Radiostacja – mówi Andrzej Kołodziej z BMX Division.
Jazda po śniegu to nie zabawa, wymaga ogromnej koncentracji opanowania i odwagi Każdy ruch kierownicą, poślizg koła, czy skręt musi być kontrolowany.
- Wystarczy chwila nieuwagi i zimny śnieg dociera w najskrytsze zakamarki ciała. Oczywiście nie obyło się bez śnieżnych „gleb”, widowiskowych, chociaż chyba mniej bolesnych niż latem. Zabawa była przednia i jak na tak spontaniczne spotkanie, dobrze zorganizowana. Była grochówka, gorąca herbata i ognisko – podkreśla Aleksander Kołodziej.
Pierwsza sobota zimowych ferii pokazała, jak niewiele trzeba, by się dobrze bawić, zażywając ruchu na świeżym powietrzu.

