Tradycyjnie już staw Komarowo w Pruszczu Gdańskim był areną zmagań spławikowych, w których uczestniczyły dzieci i młodzież. Tradycyjnie też bezkonkurencyjny był Kacper Gruszka, dla którego nie był to pierwszy sukces wędkarski.
Spławikowe zawody najczęściej organizowane są na stawie Komarowo. Jest on własnością miasta, ale dzierżawi go Koło PZW „Czapla”, które skupia wokół siebie coraz więcej młodych osób.
– W tej chwili mamy ok. 610 członków, a w tym prawie 50 młodych osób. Średnia wieku obniża się i jesteśmy z tego faktu bardzo zadowoleni – mówi Andrzej Grzejka, prezes Koła PZW „Czapla”. – Jedną z bardziej obiecujących osób jest zwycięzca ostatnich zawodów, Kacper Gruszka. Każdą wolną chwilę spędza nad wodą i dlatego z powodzeniem często rywalizuje nawet z seniorami. Trzeba jednak powiedzieć, że Kacper musi dostosowywać się do ogólnych zasad. Nie dajemy mu żadnych przywilejów.
W sierpniowych zawodach, mimo brzydkiej pogody, wzięło udział 19 młodych adeptów „moczenia kija”, którzy przez 100 minut próbowali złowić jak najwięcej i jak największą rybę.
– Z mniejszym lub większym skutkiem, ale wszyscy uczestnicy zawodów coś mieli w swoich siatkach. Ogółem złowiono 192 ryby, które ważyły 3,48 kg – informuje Leszek Orczykowski, kierownik Działu Sportu CKiS, które wspólnie z wędkarskim kołem organizowało zawody. – Kacper Gruszka wyciągnął z wody 17 ryb, które ważyły 880 g. On także otrzymał nagrodę za złowienie największej sztuki. Był to karaś o wadze 290 g. Aż 43 ryby, ale o wadze 620 g, zdobył Jacek Głodek. Pozwoliło mu to zająć 2. miejsce.
Nie były to oczywiście ostatnie zawody. W miniony weekend na wodach Jeziora Zduny odbyły się zawody spinningowe o puchar Mariana Cichona, wicestarosty powiatu gdańskiego. Ich wyniki podamy w kolejnym wydaniu „Twojej Gazety”.


Komentarze