Członkowie niektórych spółdzielni mieszkaniowych, które prowadzą inwestycje budowlane, wykazują wielkie zaniepokojenie. Z jakiego powodu? Otóż obawiają się, że przyjdzie im ponieść koszty podatku CIT nałożonego na spółdzielnie, gdy te stawiają budynki mieszkalne na zasadach deweloperskich. Nic bardziej mylnego. Te obciążenia spadną na barki nabywców mieszkań, a nie solidarnie na wszystkich członków spółdzielni.
Ale po kolei. Ów niepokój wzbudziła decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który orzekł, iż w przypadku, gdy spółdzielnia prowadzi działalność tak jak każdy inny deweloper, nie zaspakajając przy tym potrzeb mieszkaniowych swoich członków, i uzyskuje z niej dochód, to musi od niego uiścić podatek CIT.
Orzeczenie było konsekwencją zapytania prawnego, z jakim zwróciła się do organów skarbowych jedna z małopolskich spółdzielni mieszkaniowych, która miała wątpliwości związane z rozliczeniem uzyskiwanych przez nią dochodów. Jej władze planowały rozpoczęcie inwestycji polegającej na budowie budynku wielorodzinnego wraz z garażami i infrastrukturą towarzyszącą. Uzyskany dochód planowała przeznaczyć na cele związane z utrzymaniem tzw. zasobów mieszkaniowych. Urząd Skarbowy stwierdził jednoznacznie, że te środki nie mieszczą się w zakresie dochodów uzyskanych w ramach gospodarki zasobami mieszkaniowymi ze względu na fakt, iż nie dotyczyły już wybudowanych budynków, nie były skierowane do członków spółdzielni i nie zostały zdefiniowane jako podstawowa jej działalność. A zatem konieczne jest odprowadzenie podatku CIT od zysków uzyskanych w ten właśnie sposób.
Spółdzielnia odwołała się w tej sprawie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Ten podtrzymał rozstrzygnięcie wydane przez organy skarbowe.
A zatem, czy w takich przypadkach członkowie spółdzielni będą musieli solidarnie ponieść koszty nałożonego podatku? Czy z tego powodu ich czynsz wzrośnie?
– Na pewno nie. Tym podatkiem obciążane zostaną dochody (zyski) uzyskane od nabywców mieszkań mieszkań – zapewnia Tadeusz Dorobek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Orunia”, doświadczony praktyk prawa spółdzielczego, a jednocześnie przewodniczący komisji rewizyjnej Pomorskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości Spółdzielni Mieszkaniowych. – Proszę pamiętać, że spółdzielnie mieszkaniowe to osobliwy podmiot gospodarczy, różniący się od innych właśnie kwestiami związanymi z opodatkowaniem. W grudniu 2006 roku wiceminister finansów wprowadził definicję gospodarki zasobami mieszkaniowymi. Dokonano rozróżnienia, co jest, a co nie jest gospodarką mieszkaniową. Klasyczne podmioty gospodarcze sumują różne rodzaje swojej działalności. Jest wynik końcowy, powstaje dochód i od niego płaci się podatek. W spółdzielczości natomiast dokonano wspomnianego rozróżnienia. Na przykład wynajem lokali użytkowych nie jest gospodarką mieszkaniową i spółdzielnie płacą od uzyskanych dochodów (zysków) podatek.
Działalność inwestycyjna, jak chociażby budowa nowych budynków mieszkalnych, siłą rzeczy jest przysporzeniem nowej wartości i podatek od niej należy uiszczać. Co do tego faktu nie ma najmniejszych wątpliwości.
– Z tym, że obciążenie podatkowe ponoszą w konsekwencji osoby, które są nabywcami mieszkań, ale w żadnym przypadku członkowie, którzy nie są zainteresowani kupnem lokalu. Nie ma takiego przepisu, który wartość należnego podatku z tytułu działalności inwestycyjnej spółdzielni rozkładałby równomiernie na wszystkich jej członków. To byłoby absurdalne, bo ich to nie dotyczy – podkreśla prezes Dorobek. – Dlatego też wspomniałem, że spółdzielnia mieszkaniowa, jako podmiot gospodarczy, jest zdywersyfikowana na część, która jest opodatkowana, i część wolną od podatku. Inwestycje podlegają podatkowi, z tym że dotyczy to uzyskanego dochodu od zainteresowanych, a nie od ogółu.
A zatem spokojnie spać mogą ci, którzy do tej pory z niepokojem obserwowali działalność inwestycyjną swojej spółdzielni. Decyzja WSA z Krakowa dotyczyła interpretacji obowiązujących przepisów. Te natomiast mówią wyraźnie: nowe inwestycje, owszem, podlegają podatkowi CIT, czyli podatkowi od dochodu, ale podatek ten spada na barki nabywców lokali, a nie obciąża w żaden sposób pozostałych członków spółdzielni.

