Tworząc, sprawiamy, że świat staje się lepszy. Dzielimy się z innymi wrażliwością, dobrocią, empatią. I choć wydaje się nam, że żaden z nas Picasso czy Mickiewicz, nie warto porzucać marzeń, najważniejszy jest bowiem sam proces tworzenia.
W Sopocie, 6 grudnia, w Zatoce Sztuki odbyły się Pierwsze Pomorskie Inspiracje Artystyczne pt.: „Nikt nie jest samotną wyspą”. Było to artystyczne spotkanie osób niepełnosprawnych z domów pomocy społecznej ze Stegny, Gniewu i Sopotu. Organizatorami tego przedsięwzięcia były: Stowarzyszenie Oliwskie Słoneczko oraz Stowarzyszenie na Rzecz Sopockiego Centrum Seniora. Impreza została zorganizowana dzięki dofinansowaniu z PFRON-u.
Szuflady pełne
Trzeba przyznać, że było to bardzo budujące wydarzenie. Okazało się, że tak wielu pensjonariuszy w szufladach ukrywa perły, jedni tworzą wiersze, inni malują, grają i śpiewają, robią cuda „z niczego”. Oddają się swojej pasji, nie szukając poklasku ani sławy. Dla wielu z nich była to pierwsza prezentacja ich twórczości na szerszym forum, jedni woleli nadal pozostać w cieniu, wyróżnieniem dla nich był sam fakt, że ich wiersz zaistnieje. Może ktoś usłyszy? Wzruszy się? Zapamięta, którąś frazę?
Jedną z takich osób, jest pani Janina z Sopotu, pieszczotliwie nazywana Inką. Jej wiersze odczytał Jarosław Polański.
– Pani Janina ma całkiem pokaźny zbiór wierszy. Cieszę się, że zgodziła się podzielić z innymi swoją twórczością – powiedział Jarosław Polański, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Sopockiego Centrum Seniora.
Inni natomiast, wychodzili na scenę i z dumą prezentowali swe liryki, jak np. pan Jacek z Sopotu, który nie kryjąc radości, zapewniał, że „Być osobą starszą to przywilej”, czy nawoływał do tego, by wsłuchać się w piękne wspomnienia.
Wzajemnie się inspirują
Pani Paulina zaś ze Stegny, która od 12. roku życia pisze wiersze, przyznała, że jest to dla niej rodzaj autoterapii, koi w ten sposób ból po śmierci mamy. Na szczęście nie jest sama na co dzień, znalazła przyjaciela w panu Marku, i wzajemnie się inspirują do twórczych działań, ona pisze, a on maluje.
Sybirak pozdrawia
Na spotkanie niestety nie mógł przybyć jeden z podopiecznych Domu Pomocy Społecznej ze Stegny – Czesław Woźniak, weterynarz, Sybirak, ale przysłał zebranym pozdrowienia i zapewnienie, że nikt nie jest samotną wyspą. „Nie jesteś samotną wyspą na morzu ludzi, ale jesteś kroplą w tym morzu” – napisał w jednym z wierszy.
Dla tych, co patrzą z góry
Odczytano także wiersze Zbyszka Bogusiewicza ze Stegny.
– Odszedł od nas, już nie możemy spełnić jego marzeń, ale mamy nadzieję, że Zbyszek patrzy na nas z góry – mówił prowadzący.
Makówki inspirujące
Mogliśmy także podziwiać prawdziwe cuda, które wychodzą spod rąk podopiecznych Domu Pomocy Społecznych w Gniewie. Potrafią oni z zakrętek, korków, części butelek, sfilcowanych i nienoszonych już swetrów stworzyć prawdziwe majstersztyki. Dobrym duchem tych działań jest pani Mariola, terapeutka zajęciowa, która potrafi zarazić innych potrzebą tworzenia. Co więcej, jej przedsięwzięciom towarzyszy ciekawa idea. Można bowiem tylko wtedy wykorzystać orzech, ryż czy inne tworzywo, jeśli będzie już prawdziwie bezużyteczne. Ziarno orzecha zjedzone, a ryż przeterminowany. O tym, jak ciekawe prace powstają „z niczego” i jakim zainteresowaniem się cieszą, świadczy fakt, że kiedy pani Mariola zorganizowała wystawę prezentującą dokonania jej podopiecznych, i zaproponowała, by biletem wstępu, była plastikowa zakrętka, zebrano ich 100 kg.
Każdy uczestnik zaś spotkania w Sopocie został obdarowany przez nią ręcznie zrobioną makówką, którą pani Irena nazwała „makówkami inspirującymi”, nawiązując do tytułu imprezy. Atrakcją był także pokaz tworzenia dzbana ze słomy, który wykonał podopieczny z Domu Pomocy Społecznej z Gniewu.
Kto komu daje radość?
Atmosfera spotkania była naprawdę wyjątkowa. Po raz pierwszy w centrum zainteresowania znalazły się osoby, skryte, nieśmiałe, wybierające miejsce na uboczu, często z niską samooceną. Ale po wtorkowym wydarzeniu nic już nie będzie takie samo.
– To Wy jesteście nam potrzebni – mówił pan Henryk Kucwaj ze Stegny, do podopiecznych Domów Pomocy Społecznej.
Wystawa fotograficzna
Prezentacji twórczości mieszkańców DPS-ów z Gniewu, Sopotu i Stegny, towarzyszyła wystawa zdjęć autorstwa Anity Czarnieckiej.
– Sesje fotograficzne, były prawdziwym wydarzeniem w poszczególnych domach. Każdy chciał jak najlepiej wypaść, zaprezentować się jak najciekawiej. Z bogatego materiału zdjęciowego wybrano po pięć fotografii na każdy dom, które oddają charakter naszych DPS-ów – powiedział Jarosław Polański.
Na zdjęciach zatem z Domu Pomocy Społecznej w Gniewie, możemy podziwiać proces tworzenia czegoś z niczego, czyli ozdób, dodatków czy innych ciekawych przedmiotów. Fotografie z DPS-u w Stegnach przedstawiają osoby, które odnalazły tutaj przyjaźń, zrozumienie, a nawet drugą połówkę. Sopocka zaś placówka została przedstawiona jako miejsce łączenia pokoleń. Wystawę tę będzie można następnie oglądać w Urzędzie Marszałkowskim, potem odwiedzi ośrodek stegieński i gniewski.
– Warto żyć dla takich chwil, żeby móc zobaczyć Was na tych fotografiach, tak szczęśliwych i uśmiechniętych. To dla Was kochani, to Wy jesteście naszymi słoneczkami – mówił Robert Zaborski, prezes Stowarzyszenia Oliwskie Słoneczko.
Po prezentacji twórczości podopiecznych DPS-ów, po krótkim spacerze nad morzem, wystąpił Tomasz Dolski, finalista programu „Must be the music”. Zwieńczeniem Pierwszych Pomorskich Inspiracji Artystycznych był koncert Alicji Majewskiej i Włodzimierza Korcza.
I chciałoby się rzec, „Chwilo trwaj, jesteś tak piękna”, ale trzeba przecież kiedyś wrócić do codzienności. Ale czy ona jest taka szara i ponura, skoro jest inspiracją dla tak wielu artystycznych działań?

