Strona główna SOPOT Gdy rodzicielstwo przerasta

Gdy rodzicielstwo przerasta

Email Drukuj

Żeby dziecko wróciło do rodziców biologicznych, muszą oni pokazać, jak bardzo im na nim zależy:: fot. MOPS Sopot

Zaniedbują podstawowe zasady higieny osobistej, nie potrafią sprzątać, zmywać, ani zorganizować życia domowego. Gdy pojawiają się dzieci w ich życiu, nie zmieniają przyzwyczajań. Gdy dziecko z takiego domu trafi do szkoły, wcześniej czy później nauczyciele zauważą coś niepokojącego. Gorzej z maluchami.

Przecież to nic trudnego, posprzątać, pozmywać, wywietrzyć przed snem – pomyślimy. Dlaczego tego nie robią?

– Ponieważ bardzo często pochodzą z takich rodzin, gdzie te sprawy nie były najważniejsze, były inne problemy, przemoc, alkohol. Mają inne wzorce. I swoją rodzinę też w taki sam sposób stworzyli – mówi Ewa Wielbińska, pedagog z z Działu Pomocy Rodzinie sopockiego MOPS-u.

Mama płacze, że nie umie sprzątać
– Tego się nie da opowiedzieć, w jakich warunkach żyją takie rodziny. Jest brudno, śmierdzi, wszystko leży jedno na drugim. Nie pomyślą, że ich pociechy potrzebują miejsca do zabawy, do jedzenia, do spania, siusiania. Nie wspomnę już o kąpaniu – mówi Jolanta Klonowska, pedagog. – W jednym z domów zamiast toalety stał nocnik, do którego załatwiały się dzieci. Oczywiście nikt tego nie sprzątał. Na dodatek w tym domu były jeszcze zwierzęta, o które też nikt nie dbał, więc psy i koty załatwiały się w przedpokoju. To jest po prostu nie do opowiedzenia. I proszę sobie wyobrazić, że w takich warunkach żyją dzieci. Przez przypadek weszła tam policja i odkryła takie warunki, poinformowała Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, więc wkroczyliśmy w to środowisko i z wielkim zdziwieniem zobaczyliśmy, że bez kanalizacji, bez minimum sanitarnego mieszkała rodzina z dziećmi.

– Sygnał był przypadkowy. Po prostu ktoś zgłosił problem. Gdy pracownicy pomocy społecznej weszli tam z policją, nie mogły uwierzyć, że można tak żyć. To było po prostu coś strasznego. Zaproponowały zatem pomoc tej rodzinie, czyli przydzielono asystenta rodzinnego (opiekunki, które pomagają w podstawowych czynnościach życia codziennego) i powiedziano, że tak po prostu być nie może. Dano im czas na  uporządkowanie mieszkania – informuje Jolanta Klonowska.

– Pracownicy przychodzą za dwa tygodnie, a tam nic się nie zmienia, informują o konsekwencjach. Mama zaczyna płakać, mówi, że nie potrafi sprzątać. I zamiast stanąć na wysokości zadania, nagle zniknęła z tego domu. Zostawiła dzieci. Ojciec został z nimi sam, bezradny, dlatego poinformowano Sąd, który wydał postanowienie o umieszczeniu dzieci w rodzinie zastępczej.

Nie chcą być rozdzielane
– Dzieci są zwykle bardzo mocno zżyte z rodzicami, chcą udowodnić, że to nie jest zła rodzina, bo one się dobrze uczą, są czyste. Swoim zachowaniem i postawą świadczą na zewnątrz, że rodzina jest w porządku, bo one się przedstawiają najlepiej jak potrafią – zauważa pani Wielbińska.

– Decyzja o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej jest ostatecznością, jesteśmy w kontakcie z sądem. Ale, co trzeba podkreślić, decyzja ta nie jest absolutnie na zawsze. Dzieci w opiece zastępczej umieszczamy po to, aby dać czas rodzinie na pokonanie kryzysu, na nauczenie się pewnych czynności, na poradzenie sobie z uzależnieniem, pracę nad sobą. Opiekowanie się  dzieckiem i praca nad sobą jest dla nich bardzo trudna, dlatego ich podopieczni trafiają do rodziny zastępczej i opieki zastępczej, a rodzice od rana do wieczora mają czas na pracę nad sobą. Przed nimi ważne zadania: zachowanie trzeźwości, podjęcie terapii, uprzątnięcie domu – tłumaczy Jolanta Klonowska.

Koniecznie praca nad sobą

– Przygotowujemy ich do tego, żeby mieli świadomość jak ważną rolę społeczną pełnią, jak bardzo są potrzebni swoim dzieciom i jak to zrobić, żeby te codzienne prace weszły im w nawyk. Pomaga im w tym asystent społeczny, który uczy ich jak gospodarzyć choćby pieniędzmi. Za środki, które otrzymują na utrzymanie rodziny, sprawiają sobie przyjemności, które krótko trwają. Miesiąc się kończy, a pieniędzy już nie ma. Asystent uczy ich, na co je wydawać. Co jest potrzebą, a co jest pragnieniem, czyli co jest ważne, a co mniej. Bez czego się można obyć. Żeby wprowadzić pewne zmiany w życiu, muszą naprawdę ciężko pracować. Jest im trudno, ponieważ stawiamy pewne warunki, a są one dla nich naprawdę bardzo trudne – zauważa Ewa Wielbińska. – Gdy są uzależnieni muszą walczyć o zachowanie trzeźwości. Pracując nad sobą trafiają również na terapię indywidualną lub grupową. A to zmusza ich do otworzenia się, mówienia o swoich problemach i pracy nad sobą i to już zaczyna być dla nich trudne, gdy pochodzą z rodzin, w których nigdy nie mówiło się o swoich problemach, a poza tym mają trudności z wysłowieniem się, powiedzeniem o swoich uczuciach, nazwaniem ich i dlatego jest to dla nich naprawdę ciężka praca.

– A gdy sobie już z tym jakoś poradzą – powraca problem organizacji życia domowego. Oni nie mają wzorców, więc nie wiedzą, od czego zacząć? Jak to zrobić? Potem dochodzi kolejny obowiązek – znalezienie pracy. I pojawia się kolejny kłopot, ponieważ takie osoby najczęściej nie są wykształcone, nie posiadają predyspozycji do wykonywania zawodu. Czasem brakuje im gotowości do tego, żeby podjąć pracę i oferowaną pomoc – dodaje Jolanta Klonowska.

– Najważniejsze jest jednak nabycie umiejętności, których przez lata nie byli uczeni, nie przykładali do nich wagi i nie uważali, że to jest potrzebne do czegokolwiek. Dzieci mają przecież chipsy i coca-colę. Czego im trzeba? A przecież dziecko potrzebuje, żeby się z nim pobawić, żeby wziąć go na kolana i okazać zainteresowanie. Tego jednak nie potrafią, bo ich rodzice tak się nimi nie zajmowali. Nie czytają dzieciom bajek, bo im też nie czytano, zresztą sami mają kłopoty z czytaniem... – mówi Ewa Wielbińska.

Chcesz pomóc? Zostań rodziną zastępcza!
Jeśli chciałbyś pomóc dzieciom i stworzyć im normalne warunki rozwoju, podzielić się z nimi tym, co masz, być może w nadmiarze, skontaktuj się z Działem Pomocy Rodzinie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Twoim mieście.

Rodzina zastępcza jest formą opieki, w której opiekunowie zastępczy przejmują codzienną opiekę nad dzieckiem, w sytuacji kiedy rodzice naturalni nie opiekują się nim należycie. Ideą rodzicielstwa zastępczego jest opieka nad dzieckiem do czasu uregulowania jego sytuacji prawnej i rodzinnej. Najprościej mówiąc, rodzice zastępczy, jak sama nazwa wskazuje, zastępują dziecku na pewien czas rodziców naturalnych. Jest to czas, kiedy rodzice naturalni powinni rozwiązać swoje problemy i „stanąć na nogi”. Wszystkie wysiłki rodziny zastępczej podejmowane są po to, aby dać szansę dziecku na normalny rozwój oraz wzmocnić jego rodzinę naturalną – informuje Ewa Wielbińska z Działu Pomocy Rodzinie MOPS Sopot.
Istnieją trzy rodzaje rodzin zastępczych: spokrewnione z dzieckiem (gdy pomiędzy dzieckiem a osobą sprawującą opiekę istnieje pewien stopień pokrewieństwa), niespokrewnione (gdy nie ma pokrewieństwa między rodzicami zastępczymi a dzieckiem) i zawodowe (gdy opieka ma charakter specjalistyczny).
Aby zostać rodziną zastępczą niespokrewnioną, rodzice nie muszą mieć ukończonych studiów pedagogicznych ani psychologicznych. Rodziną zastępczą może zostać właściwie każdy, małżeństwo lub osoba, która nie pozostaje w związku małżeńskim. Ważna jest gotowość do przyjęcia i akceptowania dziecka, takim jakie jest.
Na początku jednak należy przedstawić wymagane dokumenty: dokument potwierdzający tożsamość, zaświadczenie o zatrudnieniu i dochodach, orzeczenie lekarskie o stanie zdrowia, orzeczenie psychiatry, zaświadczenie o niekaralności.
Trzeba też mieć odpowiednie warunki mieszkaniowe i odbyć szkolenie dla kandydatów na rodziny zastępcze.
– Rodzinami zastępczymi zostają osoby, którym nie jest obojętny los dzieci. Są to osoby wrażliwe, które mają potrzebę opiekowania się innymi. Mają jeszcze dużo siły oraz chęci i myślą, że mogą pomóc innym – tłumaczy Ewa Wielbińska.

Od stycznia 2012 roku wchodzi w życie Ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, która wprowadza wiele korzystnych zmian dla rodzin zastępczych.

Jeśli chcesz zostać rodziną zastępczą, skontaktuj się:
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Sopocie
Dział Pomocy Rodzinie
al. Niepodległości 759a, Sopot
tel. 58 555 10 22
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdańsku
ul. Marynarki Polskiej 134 A, Gdańsk
tel.: 58 520 70 00, fax: 58 520 70 01,
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdyni
ul. Grabowo 2, Gdynia
tel/fax: 058 782 01 20, 058 625 93 30, 058 625 93 37


 

Komentarze 

 
0 #2 borda 2012-01-25 12:38
oni się nie decydują na dzieci, oni po prostu mają same "wpadki"
Cytować
 
 
0 #1 Marta 2011-12-16 15:00
jesli sa tacy nie zaradni rodzice to poco decyduja sie na dzieci.
Cytować
 

Dodaj komentarz


  Informator Teleadresowy - Sopot

TELEFONY ALARMOWE
Policja tel. 997
Pogotowie Ratunkowe tel. 999
Straż Pożarna tel. 998
Straż Miejska tel. 986
Pogotowie Ciepłownicze tel. 993
Pogotowie Energetyczne tel. 991
Pogotowie Gazowe tel. 992
Pogotowie Wodno-Kanalizacyjne tel. 994
Straż Miejska ul. Kościuszki 25/27,
tel. 58 521 37 50

KOMENDA MIEJSKA POLICJI
Sopot, ul. Armii Krajowej 112A,
tel. 58 521 62 22

INNE
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji
ul. Armii Krajowej 76/82,
tel. 58 550 12 15
Państwowa Galeria Sztuki Sopot
ul. Marii Skłodowskiej-Curie 10/12,
tel. 58 551 06 21
Urząd Miasta Sopotu, ul. Kościuszki 25/27,
tel. 58 521 37 50
SPÓŁDZIELNIE MIESZKANIOWE
Pracownicza Spółdzielnia Mieszkaniowa
„Kolejarz”, ul. 3 Maja 6C,
tel. 58 551 57 82

Nauczycielska Spółdzielnia Mieszkaniowa
al. Niepodległości 702, tel. 58 551 21 04

Sopocka Spółdzielnia Mieszkaniowa
ul. Bohaterów Monte Cassino 36B,
tel. 58 551 02 47

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Brodwino”
ul. Kolberga 9, tel. 58 551 93 00

Spółdzielnia Mieszkaniowa
im. J. Kraszewskiego
ul. Kraszewskiego 31, tel. 58 550 68 34

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Przylesie”
ul. 23 Marca 77C, tel. 058 551 29 21

Własnościowa Spółdzielnia Mieszkaniowa
im. A. Mickiewicza
ul. Mickiewicza 54/56, tel. 58 551 46 11

Rejonowa Spółdzielnia Ogrodniczo-
-Pszczelarska „Wybrzeże”
ul. Rzemieślnicza 37, tel. 058 551 25 61

Spółdzielnia Mieszkaniowa
„Za Falochronem”
ul. Bitwy pod Płowcami 60, tel. 58 550 47 91

PARAFIE
Pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa
ul. Malczewskiego 18,
tel. 58 551 09 33
e-mail: nspjs@diecezja.gda.pk

Pw. NMP Wniebowziętej Gwiazda Morza
ul. Kościuszki 19, tel. 58 551 35 33
e-mail: gwiazdas@diecezja.gda.pl

Pw. św. Andrzeja Boboli
ul. Powstańców Warszawy 15,
tel. 58 551 57 68
e-mail: sbobolas@diecezja.gda.pl

Pw. św. Bernarda
ul. Abrahama 41/43,
tel. 058 551 41 32
e-mail: sbernards@diecezja.gda.pl

Pw. św. Michała
ul. 3 Maja 38A, tel. 58 551 17 58
e-mail: swmichal@diecezja.gda.pl

Pw. Zesłania Ducha Świętego
ul. Kujawska 50/52, tel. 058 551 74 44
e-mail: duchas@diecezja.gda.pl

Pw. św. Jerzego. ul. Kościuszki 1,
tel. 58 551 05 48
e-mail: sjerzys@diecezja.gda.pl