Dresiarz Leszek, jego dziewczyna Mariolka i kumpel Blacha, czyli kabaret Limo, pojawili się w Scenie Muzycznej Gdańsk. Tym samym zainaugurowano działalność najnowszej placówki Gdańskiego Archipelagu Kultury.
Pierwotnie występ odbyć się miał 12 kwietnia, jednak z powodu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem i ogłoszonej żałoby narodowej miłośnicy kabaretu musieli uzbroić się w cierpliwość i gdańskich kabareciarzy obejrzeli 9 dni później.
Na niewielkiej scenie przy ul. Powstańców Warszawskich Limo do łez rozbawiło publiczność sztandarowym programem „Dzielnia”. A właśnie fakt, iż scena jest niewielka, salka kameralna, a dystans między artystami a widownią wręcz na wyciągnięcie ręki, powoduje, że publiczność w sposób naturalny staje się częścią integralną widowiska.
Dla artystów było to nie lada wyzwaniem. Bo choć sami, w sposób wyreżyserowany, wciągali ludzi do wspólnej zabawy, to musieli też zmierzyć się ze spontanicznymi reakcjami i komentarzami widzów.
I przyznać trzeba, że radzili sobie z tym w sposób profesjonalny. Liczne dialogi prowadzone na linii estrada – widownia wzbudzały dodatkowe salwy śmiechu.
Kabaret Limo na stałe zaangażował się we współpracę z powstałą niedawno Sceną Muzyczną Gdańsk. Nie dość, że artyści obiecali cyklicznie (na razie raz w miesiącu) rozbawiać miłośników dobrego humoru, to regularnie prowadzone również są warsztaty kabaretowe dla tych, którzy zechcą spróbować swych sił w tej niełatwej formie sztuki.
Warsztaty, które potrwają do końca czerwca, odbywają się raz w tygodniu, a swoim doświadczeniem, wiedzą i poczuciem humoru ze „studentami” dzieli się Ewa Błachnio, czyli Mariolka z „Dzielni”.
Na zakończenie szkolenia przewidziano występ adeptów kabaretu przed szerszą widownią.


Komentarze