rokbox title=|Dzieci odpowiadają na pytania konkursowe :: Fot. Przemysław Giers | album=|album|} images/stories/foto4/4680_1.jpg {/rokbox}
Dzieci z dzielnicy Siedlce bawiły się na charytatywnej imprezie zorganizowanej w Gimnazjum nr 2. ,,Gwiazdkę z nieba nad Siedlcami’’ zaświeciło dla nich w grudniowe popołudnie, szesnastego, Towarzystwo Przyjaciół Sportu w osobie pani prezes, Teresy Karpiej.
Nasze dzieciaki skakały i tańczyły bez końca w rytm muzyki. Wodzirej i czarnoksiężnik Paolo organizował jedną konkurencję po drugiej. Ledwo zdążyły rozrzucić czarodziejskie kule, już biegły je zbierać. Po chwili odpowiadały na pytania konkursowe, a Myszka Miki przynosiła im nagrody. Matki i ojcowie, najpierw stojący pod ścianami, zostali porwani do tańca przez radosny nastrój i wesołą muzykę. Wyglądali równie przyjemnie, w karnawałowych kapeluszach na głowach i z kotylionach przy kołnierzach, jak się bawili. Te ozdoby zrobili uczniowie z Gimnazjum nr 2.
Dyrektor gimnazjum, Małgorzata Perzyna, od wielu lat życzliwie partneruje działaniom Towarzystwa Przyjaciół Sportu. Na boisku szkolnym od wiosny aż do późnej jesieni odbywają się rozgrywki sportowe, na które przychodzą obecni gracze i dawni, tym razem już z żonami i dziećmi. – Jestem ogromnie zadowolona z tej imprezy – mówi dyrektor. Przygląda się przy tym z radością tańczącym dzieciom i uśmiechniętym rodzicom.
Teraz przy stoliku przy drzwiach siadają dzieci, a uczennice gimnazjum biorą do rąk pędzelki i zamieniają ich buzie w pyszczki kotków. Dzieci są z tego bardzo zadowolone i wracają na środek, by znowu tańczyć.
Pani Dorota przygląda się z uśmiechem swoim dzieciom: Roksanie, Natalii i Kubusiowi. – Cieszy mnie ta zabawa – mówi ta dzielna kobieta, tak wspaniale wychowująca swoje dzieci. Jej solidna praca dla rodziny i poświęcenie jest wyraźnie widoczne w codziennym zachowaniu jej pociech. Takich rodzin jest tutaj wiele. Widzę odpoczywające młode kobiety, które spotykam w różnych miejscach w naszej dzielnicy. Zawsze jednak są pochylone nad pracą. Często również je widuję, jak spieszą do domu późną nocą, o godzinie 22.00, bo dopiero skończyły pracę. Wszystkie troszczą się o swoje dzieci i wypatrują ich w tańczącej grupie.
– Animatorzy wiedzą jak rozbawić dzieci – mówi pani Krysia. – Potrafią zainteresować je konkursami, które są ciekawe i wychowawcze.
Ale teraz na parkiet wbiegają dziewczyny z zespołu tanecznego z Gimnazjum nr 2. Ich trenerem jest mgr Mirosław Dunst. Świetnie wysportowane, są wzorem dla dziewczynek na sali, próbujących naśladować ich sprawne ruchy. Kroki taneczne pilnie obserwuje mgr Ewa Wódkiewicz, nauczycielka wf z Gimnazjum nr 2 – prawa ręka Teresy Karpiej, niestrudzona organizatorka, na którą można zawsze liczyć.
Pani Zosia robi wciąż zdjęcia swojej córeczce Zuzi i tak jest tym zaaferowana, że nie może się skupić na rozmowie ze mną. – Moje dzieci czekały na tę zabawę przez cały rok – dodaje pani Dorota. Patrzy z zadowoleniem, jak jej synek Kubuś podnosi rączkę, by odpowiedzieć na pytania konkursowe.
Pani Teresa sprawdza, czy wszystkie paczki są porządnie zaopatrzone. Wystarczy dla wszystkich, upewnia się. Zaraz Św. Mikołaj i tajemnicza czarodziejka, wspomagane przez potężnego Lwa Leosia i policyjną Myszkę Pilnusię, wniosą paczki i rozdadzą je dzieciom. Wiele miesięcy przed tą tradycyjną, odbywającą się od wielu lat imprezą charytatywną, pani Teresa Karpiej, wspomagana przez swoją rodzinę, szukała sponsorów i przywoziła zakupy. Jest ogromnie wdzięczna, podobnie jak my wszyscy i rodziny z naszej dzielnicy tym, którzy nie żałowali swego trudu i funduszy po to, aby dzieciom zaświeciła gwiazdka. Niech nasze gorące podziękowania przyjmą: Biuro Prezydenta do spraw Promocji, Rada Miasta Gdańska, Rada Osiedla Siedlce, Straż Miejska, Kasa Wybrzeże, pan prezes Marek Tandek, Agencja Ochrony „SAKO”, Szkoła Nauki Jazdy „Ekspres”, Firma Odzieżowa LPP, Gastro Service „Smakosz”, pan Andrzej Ordak, Dagmara i Przemysław Lenk, Danuta Pik-Kordela. Szczególną pomocą były Delikatesy „Fart” – kierownictwo, pracownicy i wspaniali klienci.
Wielu przedstawicieli sponsorów nie żałowało swojego czasu. Z Komendy Miejskiej Policji przyszedł, reprezentujący Związek Zawodowy Policjantów, aspirant sztabowy, Piotr Strojny – zawsze życzliwy, pomocny i uśmiechnięty. Rozmawialiśmy z insp. Krzysztofem Fiałkowskim z referatu SM na Chełmie, który wśród swoich kolegów zbiera fundusze dla dzieci. – Tradycyjnie – dodaje pan Krzysztof. – Będę również w przyszłym roku starał się, by buzie dzieci były uśmiechnięte. – Przyszli również strażnicy – Małgorzata Rychlak i Włodzimierz Michalak, a dzieci mogły dotknąć i z bliska się im przyjrzeć.
Dzieci bawiły się wspaniale, rodzice byli zadowoleni. Chcielibyśmy, by jakaś inna organizacja w naszej dzielnicy zorganizowała zabawę dla dzieci i pomoc dla ich rodzin.

