Strona główna RUMIA Sport i kultura w Rumi

Sport i kultura w Rumi

Email Drukuj
Budynek Domu Kultury SM Janowo w Rumi :: Fot. Renata Tomaszewska

Rumia może się pochwalić kilkoma obiektami, w których prowadzona jest działalność kulturalna i sportowa: Miejski Dom Kultury, Dom Kultury SM „Janowo”, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, Miejska Biblioteka Publiczna im. Floriana Ceynowy z trzema filiami. Czy potrzebny jest zatem nowy obiekt?

– Warunki, w których pracujemy są trudne i myślę, że ten model kultury dworkowo-blaszanej w naszym mieście trochę nie wytrzymuje próby czasu – mówił na sesji Rady Miejskiej Leszek Winczewski, kierownik Domu Kultury SM „Janowo”. – Warto byłoby w tych dalekosiężnych planach poszerzyć tę wizję o to, abyśmy mogli w lepszych warunkach z tej kultury korzystać.

Problem zbyt małych pomieszczeń poruszyła również Krystyna Laskowska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rumi.

– Siedziba biblioteki głównej to jedyne 270 m², a to za mało, aby spełniać wyznaczone zadania: organizowanie imprez czytelniczych, miejsca na stanowiska dla czytelników niepełnosprawnych, czy też na nowe książki – mówiła dyrektor biblioteki.

O potrzebie boiska piłkarskiego z nawierzchnią syntetyczną, m.in. dla piłkarzy III-ligowego zespołu Orkan Rumia, wspominał Jan Nowicki, dyrektor MOSiR Rumia.

W dyskusji na temat powstania nowego obiektu kulturalno-sportowego dostrzeżono jeszcze potrzebę lokalizacji dla ok. 70 organizacji pozarządowych działających w Rumi, również na rzecz sportu, oświaty, kultury czy pomocy społecznej.

Radni byli zgodni w tym temacie.
– Bardzo się cieszę, że jest taka zgodność, co do rozwoju bazy sportowej i kulturalnej w mieście – powiedziała Elżbieta Rogala-Kończak, burmistrz Rumi. – Są określone programy rozwoju sportu i kultury, dokładnie sprecyzowane. Jednak największym problemem jest zdobycie finansów na te projekty.

Burmistrz przekonywała, że bieżące dochody pokrywają bieżące wydatki, zatem brakuje pieniędzy na inwestycje i dalej, co się z tym wiąże, utrzymanie później tych placówek. A środki np. z RPO są dla małych miejscowości do 35 tys. mieszkańców.

– To jest w tej chwili największa przeszkoda, ale nie będziemy ustawać w staraniach – mówiła burmistrz.

– Obiekty są ważne, ale chciałbym też oddać hołd ludziom, którzy zajmują się sportem i kulturą w naszym mieście, bo jeżeli nie będzie dobrych animatorów, ludzi, dla których te zadania są pasją, to nawet najlepsza baza nic tu nie pomoże. Jestem pod wrażeniem programu, jaki oferują te placówki – mówił Leszek Kiersznikiewicz, przewodniczący Komisji Oświaty i Wychowania w Radzie Miejskiej Rumia.
 

Dodaj komentarz