Na brak zimy narzekają dzieci, firmy wulkanizacyjne i służby odpowiedzialne za odśnieżanie, ale sporo pieniędzy zaoszczędziła miejska kasa.
– Zeszłej zimy już na początku grudnia mieliśmy tylu klientów, że musieliśmy wprowadzić zapisy – mówi Tadeusz Skrzyński z jednego z rumskich zakładów wulkanizacyjnych. – Teraz mamy początek stycznia i klientów chętnych do wymiany opon jest jak na lekarstwo. Kierowcy widzą jaka jest pogoda, że nie ma tragedii na drogach i zwyczajnie oszczędzają. Jeśli nic się nie zmieni, będziemy mieli poważne straty.
Podobny problem mają firmy odpowiedzialne za odśnieżanie dróg. W Rumi umowy z miastem gwarantują im co prawda wpływy za sam tylko „stan gotowości”, ale jeśli przez 10 dni specjalistyczny sprzęt nie musi wyjeżdżać na drogi, to za każdy następny dzień bez pracy miasto płaci o 1 procent mniej.
W ten sposób miejska kasa już zaoszczędziła 65 tys. zł. „Akcja zima” potrwa do 21 kwietnia i kosztować miała 924 tys. zł. Póki co, nie wiadomo jeszcze co stanie się z ewentualnymi niespodziewanymi oszczędnościami.
Przypomnijmy, że Rumia podzielona jest na trzy rejony. Pierwszy – głównie Lotnisko, obsługuje Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych. Miesięcznie wspomniany „stan gotowości” kosztuje miasto ponad 56 tys. zł. Drugi zabezpiecza firma Jagan i miesięcznie kasuje za to 61 tys. zł. Trzeci sektor – pozostała część miasta należąca także do PUK – kosztuje 44 tys. zł.

