Lokatorzy domów przy ulicy Huzarskiej i Ułańskiej w Redłowie wszczęli alarm, kiedy w pobliżu ich posesji zaczęła się wycinka drzew pod nową inwestycję. I chociaż budowa już ruszyła, zażądali od miasta wznowienia postępowania administracyjnego, uważając, że nowe domy zwiększą hałas i zaciemnią ich posesje.
Teraz czekają na wykonanie, zaleconego miastu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny i Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku powtórzenia postępowania administracyjnego w sprawie wydania zezwolenia na budowę wielorodzinnych budynków, usytuowanych w pobliżu ich posesji.
Wcześniej, urzędnicy magistratu wyszli z założenia, że w podobny sposób wydawane są decyzje w całej Polsce i nie wznowili postępowania administracyjnego. W odpowiedzi na to, mieszkańcy skierowali odpowiednie wnioski do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, które uznało, że trzeba powtórzyć postępowanie administracyjne, gdyż urzędnicy naruszyli kodeks postępowania administracyjnego i źle zinterpretowali prawo budowlane.
Przypomnijmy, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego części Redłowa w rejonie ulicy Huzarskiej, uchwalony 28 kwietnia 2004 roku przez Radę Miasta przewiduje na tym terenie zabudowę wielorodzinną do wysokości 12 metrów.
Czekając na powtórzenie postępowania, mieszkańcy posesji przy ulicy Huzarskiej i Ułańskiej, zapowiadają, że jeżeli tylko będzie wydane kolejne pozwolenie na budowę, to będą się domagać odszkodowań za zacienienie ich domów.

