Strona główna Przeróbka Kocham wolność

Kocham wolność

Email Drukuj
Dominik Włoch, podróżnik, opowiadał w Zakładzie Karnym w Gdańsku-Przeróbce o swoim pobycie na Madagaskarze. Wraz z nim placówkę odwiedzili i inni pielgrzymi, którzy są doskonałym przykładem dla osadzonych w więzieniu, że zawsze można odmienić swoje życie.

Dominik Włoch zaczarował więźniów swoimi opowieściami o pobycie na wyspie cudów. Zwiedził prawie cały Madagaskar i spełnił swoje marzenie. Przez blisko rok pracował w prowadzonej przez misjonarzy przychodni, gdzie jako fizjoterapeuta opiekował się dziećmi z porażeniem mózgowym oraz ludźmi po udarach i wylewach.

Podczas spotkania doszło do ważnego wyznania, kolejny gość spotkania, pan Wojciech rozpoczynając swoje wystąpienie, powiedział:
– Ja też jestem po resocjalizacji... Tylko że w przeciwieństwie do Dominika ja z resocjalizacją miałem związek przez 9 lat i 3 miesiące za zrobienie rzeczy, z których nie jestem teraz dumny. Ale dla mnie resocjalizacja to moje nawrócenie w więzieniu, to całkowita zmiana życia, myślenia.

Kolejny prelegent, Pan Roman, również nie krył tego, że był w więzieniu:
– 200 dni za głupie angażowanie się w przemyt dało mi wiele do myślenia. Też się tam nawróciłem i od razu po przejściu przez bramę Zakładu Karnego w Goleniowie poszedłem do Lichenia. Wyszedłem jako inny człowiek i naprawdę jestem wolny, wiem, po co żyję i jestem ze swojego życia zadowolony.

Dominik Włoch jest z Gdańska, pan Wojciech ze Szczecina, a pan Roman z Łodzi. Co łączy tę trójkę? Zamierzają oni latem tego roku w 25. rocznicę Światowego Dnia Modlitwy o Pokój dotrzeć do Asyżu we Włoszech. Ale każdy z nich będzie szedł sam i z innego miejsca. Pan Dominik z Moskwy (będzie miał do przejścia 3200 km), pan Wojciech z Fatimy (3100 km), a pan Roman z Jerozolimy (3600 km).

Do Zakładu Karnego na Przeróbce często są zapraszani ludzie, którzy mogą stanowić wzór do naśladowania.
– Bardzo nam zależy, aby skazani spotykali się z takimi ludźmi jak panowie Dominik, Wojciech i Roman, z pasjonatami, którzy mogą im pokazać, że są w życiu ciekawsze miejsca i zajęcia niż te, które wybierali dotychczas – tłumaczy mjr Robert Witkowski, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Gdańsku.
 

Komentarze 

 
0 #11 aga 2011-12-17 15:08
wiem, po co żyję i jestem ze swojego życia zadowolony. pieknie powiedzial.
Cytować
 
 
0 #10 GOSIA 2011-12-14 16:02
wolnosc dopiero docenia sie po fakcie ale dosc dobry artykol.
Cytować
 
 
0 #9 Marcela 2011-05-06 09:50
Ludzie którzy mają swoja pasję zawsze będa godni podziwu i naśladowania
Cytować
 
 
+1 #8 Radek 2011-05-05 10:56
Dzielenie się swoimi doświadczeniami jest godne pochwały, tym bardziej jeśli rozmowy odbywaja się w więzieniu czyli z osobami powszechnie potępianymi przez społeczeństwo.
Cytować
 
 
+1 #7 Darek 2011-05-04 09:35
Cytuję Paulina:
Dominik ma bardzo podróznicze nazwisko, które narzuciło mu styl życia - jak widać ;-)

Nie do końca - nie każdy z nazwiskiem Mądry jest mądry, wiem z autopsji ;)
Cytować
 
 
+1 #6 Paulina 2011-04-29 09:48
Dominik ma bardzo podróznicze nazwisko, które narzuciło mu styl życia - jak widać ;-)
Cytować
 
 
+1 #5 Szymon 2011-04-28 09:18
W szkołach też by się przydało zainteresować dzieciaki i uświadomić im, że można żyć inaczej i tylko od nas zależy jak to życie będzie wyglądało
Cytować
 
 
+1 #4 Kacper 2011-04-27 10:57
Można w TG zamieścić rozmowy z tymi osobami, na pewno mają dużo do opowiadania
Cytować
 
 
+1 #3 Andrzej 2011-04-26 22:03
Cytuję Olka:
Momentami mam wrazenie, że w zakładzie na Przeróbce więcej jest spotkań i pogadanek ze znanymi ludźmi, jak np. w szkołach podstawowych ;-)

A przydałaby się odrobina prewencji ;)
Cytować
 
 
+2 #2 Olka 2011-04-26 12:25
Momentami mam wrazenie, że w zakładzie na Przeróbce więcej jest spotkań i pogadanek ze znanymi ludźmi, jak np. w szkołach podstawowych ;-)
Cytować
 
 
+2 #1 Wiktor 2011-04-24 13:44
Wolność docenia się dopiero w więzieniu. Jest tez dużo czasu na przemyślenia.
Cytować
 

Dodaj komentarz