Pomagają chorym w hospicjach i ośrodkach pomocy społecznej, rewitalizują synagogę, remontują szkoły i pomieszczenia fundacji, sprzątają tereny miasta. Więźniowie odbywający karę w zakładzie karnym w Gdańsku Przeróbce włączają się w prace społeczne.
Te osoby zaś, które mają zobowiązania finansowe, jak np. alimenty, są zatrudniani w hurtowniach, przedsiębiorstwach budowlanych oraz firmach zajmujących się odzyskiwaniem materiałów wtórnych i otrzymują za swoją pracę wynagrodzenie.
- Do odpłatnego zatrudnienia kierowani są w pierwszej kolejności ci skazani, którzy muszą spłacać zaległości alimentacyjne czy inne zobowiązania finansowe (np. wobec sądów, organizacji pozarządowych) oraz ci, których rodziny są w trudnej sytuacji materialnej (mogą część pieniędzy przesyłać rodzinom) – informuje mjr Robert Witkowski,
rzecznik prasowy OISW w Gdańsku.
- Aktualnie Zakład Karny w Gdańsku Przeróbce współpracuje z 9 kontrahentami, którzy zatrudniają osadzonych odpłatnie oraz z 33 instytucjami, w których pracują nieodpłatnie, społecznie – dodaje major.
Skazani po raz pierwszy
Zakład Karny w Gdańsku Przeróbce jest jednostką penitencjarną dla skazanych mężczyzn, karanych po raz pierwszy, zakwalifikowanych do odbywania kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym typu półotwartego i otwartego. Zakład ten podlega Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej w Gdańsku.
- Na dzień dzisiejszy (czyli w dniu 22 lutego – przypis redakcji) w Zakładzie Karnym w Gdańsku Przeróbce zatrudnienie znajduje 179 skazanych. Nie jest to pełna liczba zatrudnionych. Kilkunastu musiało pozostać w jednostce penitencjarnej ze względów formalnych (np. posiedzenie sądu penitencjarnego, komisja penitencjarna) lub ze względu na zwolnienie lekarskie. Na terenie zakładu pracuje 65 skazanych. 31 spośród nich pracuje nieodpłatnie.
Poza terenem zakładu karnego pracuje dziś 114 osadzonych. 19 pracuje nieodpłatnie na rzecz instytucji samorządowych wykonując prace porządkowe i remontowo- konserwacyjne. Kolejnych 37 skazanych pracuje również nieodpłatnie na rzecz innych instytucji (stowarzyszenia, fundacje). Odpłatnie – u kontrahentów – pracuje dziś 58 skazanych – informuje rzecznik prasowy.
Można czuć się bezpiecznie
Włączanie osadzonych do prac porządkowych i remontowo-budowlanych wydaje się dobrym pomysłem. Czy jednak mieszkańcy mogą czuć się spokojni, że nie stanie im się krzywda? Czy więźniowie nie wykorzystają sytuacji i uciekną na wolność?
- Do zatrudnienia poza terenem zakładu karnego kwalifikowani są skazani, którzy dali się wcześniej poznać jako osoby zdyscyplinowane, odpowiedzialne. Przez wiele tygodni a nawet miesięcy funkcjonują w warunkach izolacji. W tym czasie personel więzienia przygląda się im, ich predyspozycjom, zachowaniom. Jeśli skazany chce pracować – odbywa szereg rozmów z wychowawcami, psychologami, dyrektorem. Kwalifikowanie do pracy jest więc procesem.
Oczywiście zawsze należy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Dlatego też skazani są kontrolowani przez funkcjonariuszy Służby Więziennej w miejscach zatrudnienia. Skazanym zależy na pracy. Mają świadomość, że w przypadku nadużycia zaufania (samowolne oddalenie z miejsca zatrudnienia, próby kontaktowania się z osobami trzecimi, brak samodyscypliny czy brak zaangażowania w miejscu pracy) – zostaną wycofywani z zatrudnienia i skierowani do odbywania kary w zakładzie karnym typu zamkniętego. Są również wtedy karani dyscyplinarnie – co skutkuje odebraniem praw do korzystania z przepustek lub oddaleniem się perspektywy ich uzyskania.
Skazani cenią sobie jednak możliwość pracy i przebywania poza więzieniem, dlatego przypadki nadużycia zaufania należą do rzadkości - tłumaczy Robert Witkowski, rzecznik prasowy OISW w Gdańsku.
Warto wiedzieć, że do zatrudnienia poza terenem Zakładu Karnego nie są kierowani skazani niezdyscyplinowani, oraz tacy, wobec których zachodzi uzasadnione podejrzenie niewłaściwego zachowania po wyjściu za więzienne mury. Na pewno do pracy na wolności nie będą także skierowani ci więźniowie, którzy przejawiają negatywne postawy, brak dyscypliny i zdemoralizowanie – istnieje bowiem uzasadniona obawa, że naruszą normy prawne. Osoby chore, uzależnione, a będące jeszcze przed terapią oraz w nieuregulowanej sytuacji prawnej również pozostaną na terenie zakładu.
Praca elementem terapii
Skazani zatrudniani są na podstawie art. 121 i 123A §2 Kodeksu Karnego Wykonawczego. Ponadto kwestię zatrudnienia osadzonych reguluje Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 9 lutego 2004 roku w sprawie szczegółowych zasad zatrudniania skazanych.
- Celem wykonywania kary pozbawienia wolności jest wzbudzanie w skazanym woli współdziałania w kształtowaniu jego społecznie pożądanych postaw. Tak mówi Kodeks Karny Wykonawczy. Jednym z elementów, który może znacząco wpływać na powodzenie tego zamierzenia jest zaangażowanie osoby pozbawionej wolności w pracę. Dla niektórych z osadzonych jest to pierwsze zetknięcie z pracą, dla innych powrót do tej aktywności po wielu latach jej braku. Dla wszystkich jest to możliwość konstruktywnego wykorzystania czasu odbywania kary i – co jest również bardzo ważne – w sposób pożyteczny dla społeczności lokalnych. Nierzadko podjęcie pracy podczas izolacji penitencjarnej daje możliwość zdobycia pierwszego lub nowego zawodu a także zdobycia zaufania przyszłego pracodawcy po opuszczeniu więzienia – tłumaczy Robert Witkowski.
Praca jest ważna również dlatego, ponieważ utrwala pozytywne zmiany w sposobie myślenia i w zachowaniach osoby, która korzysta z możliwości zmieniania siebie.
- Zapobiega kontynuowaniu trwania na granicy wykluczenia społecznego, pomaga włączyć się w aktywność po opuszczeniu więzienia – dodaje Robert Witkowski - Na przykład: jeżeli skazany trafił do oddziału terapeutycznego dla uzależnionych, zaangażował się w proces swego trzeźwienia i wyciągnął z terapii konstruktywne wnioski (podjął decyzję o chęci dokonania zmian w sposobie funkcjonowania), to aby wzmocnić jego postanowienie i poczucie własnej wartości warto skierować go do zatrudnienia. Doświadczy, że jest w stanie zadbać o siebie i swoich bliskich, że może swoją aktywność koncentrować na pracy, że nie musi powracać do wcześniejszego, związanego z nałogiem trybu życia. Jeżeli do tego pracuje odpłatnie – może świadomie „zbierać pieniądze na wyjście” lub przesyłać je bliskim. Jeżeli pracuje społecznie – doświadcza wdzięczności tych, którym pomaga, dostrzega osobiste wartości angażowania się w wolontariat – powiedział rzecznik prasowy.


Komentarze
POCHWALAM