Strona główna Prawo Nieumyślne paserstwo – łatwa pułapka

Nieumyślne paserstwo – łatwa pułapka

Email Drukuj
Prawdopodobnie każdy z nas został co najmniej raz w życiu zaczepiony na ulicy przez nieznajomego oferującego telefon komórkowy najnowszej generacji za wyjątkowo okazyjna cenę 50 zł, z tym jedynie zastrzeżeniem, że trzeba się od razu decydować na zakup. Niestety, łatwa okazja jest najczęściej bardzo niebezpieczna, a kupując taki sprzęt możemy – nie wiedzieć kiedy – stać się paserami.

Prawo zna dwie odmiany przestępstwa paserstwa, czyli nabycia rzeczy skradzionej. Istnieje tzw. paserstwo umyślne (art. 291 kodeksu karnego) oraz paserstwo nieumyślne (art. 292 kodeksu karnego). Paserstwo umyślne polega na tym, że sprawca nabywa, pomaga zbyć, przyjmuje lub pomaga ukryć rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego (najczęściej po prostu za pomocą kradzieży lub tzw. kradzieży z włamaniem). Sprawca taki musi przy tym mieć świadomość, że nabywana przez niego rzecz jest uzyskana za pomocą czynu zabronionego.
Paserstwo nieumyślne polega w zasadzie na takim samym działaniu, różnica polega tu na tym, że sprawca nie wie, że rzecz, którą  - przykładowo – kupuje, została wcześniej uzyskana za pomocą przestępstwa. Okoliczności towarzyszące ofercie i samej transakcji wskazują jednak, że kupujący towar powinien i może przypuszczać, iż rzecz ta została uzyskana nielegalnie, np. poprzez kradzież.

Jak widać z tego krótkiego opisu obu przestępstw, granica pomiędzy paserstwem umyślnym a nieumyślnym jest w zasadzie jasna i zrozumiała – chodzi tu o świadomość osoby kupującej, czy ma do czynienia z towarem kradzionym. Trudniej niestety jednoznacznie określić granicę pomiędzy paserstwem nieumyślnym a działaniem niekaralnym. W obu przypadkach sprawca nie ma tutaj świadomości, że nabywany przedmiot pochodzi z kradzieży. A jednak, pomimo że sprawca świadomości takiej nie ma, może podlegać odpowiedzialności karnej za paserstwo nieumyślne, ponieważ biorąc pod uwagę całość sytuacji – zachowanie sprzedawcy, oferta sprzedaży, przebieg transakcji, przekazanie towaru – powinien mieć świadomość o nielegalności towaru.
Takie rozwiązanie ustawowe stanowi w praktyce częstą pułapkę przy opisanych powyżej „okazjach”. Bo czym są te opisane w kodeksie karnym „okoliczności towarzyszące”, na podstawie których należy wycofać się z transakcji?
Nie można dać na to pytanie jednoznacznej, zawsze aktualnej odpowiedzi, zawsze będzie to bowiem zależało od kontekstu danej sytuacji. Można jednak wskazać elementy, które można – z dużą dozą pewności – określić jako właśnie okoliczności, na podstawie których należy dojść do przekonania, że mamy do czynienia z transakcją nielegalną.

Przede wszystkim naszą czujność powinno wzbudzić zachowanie i działanie sprzedawcy. Podejrzenie powinno rodzić nakłanianie do sprzedaży przedmiotów w opakowaniach fabrycznych. Czasami o przestępczym pochodzeniu świadczyć będą z kolei ślady zniszczenia i uszkodzenia, w całkiem skrajnym przykładzie będzie to uszkodzony zamek w samochodzie. Przy zakupie samochodu w praktyce sądowej wymienia się również sytuacje, gdy dowód rejestracyjny nabytego pojazdu nie zawiera informacji dotyczących numeru silnika oraz numeru nadwozia.
Oczywistym wręcz kryterium jest też cena, w przypadku, gdy odbiega znacznie od wartości rynkowej przedmiotu. Zalecałbym również ostrożność w przypadku nabywania towarów, które nie występują lub jeszcze nie występują w normalnym obrocie.

Do każdej okazyjnej oferty sprzedaży należy zatem podchodzić ostrożnie, przestępstwo paserstwa nieumyślnego jest bowiem zagrożone maksymalnie karą do dwóch lat pozbawienia wolności.

adwokat Michał Koziorowski
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Kancelaria Prawnicza Koprowski Gąsior Gierzyńska & Partnerzy s.c.

 

Dodaj komentarz