Gmina Przywidz jest jedyną z dwóch na terenie powiatu gdańskiego, gdzie nie ma sali sportowej z prawdziwego zdarzenia. Trwają prace nad przygotowaniem niezbędnej dokumentacji technicznej.
Jak mówi Marek Zimakowski, wójt gminy Przywidz, wszystkie dokumenty mają być zebrane w tym roku.
– Jeżeli będziemy mieli szczęście, to jeszcze w tym roku rozpoczęłyby się pierwsze ziemne prace. Nie jest to jednak aż tak pilna inwestycja. Chcielibyśmy ruszyć z budową w 2013 roku i po kilku miesiącach oddać do użytku przynajmniej część obiektu. Przypomnę, że poza budową sali widowiskowo-sportowej chcielibyśmy rozbudować obiekt szkolny – mówi Marek Zimakowski.
Poza salą miejsce w nowym obiekcie znalazłoby się dla biblioteki oraz Gminnego Ośrodka Kultury, którego siedziba jest teraz zbyt mała na organizację dużych wydarzeń.
– Budynek, w którym mieści się teraz siedziba GOK, jest już wiekowy. Jego stan techniczny też nie jest najlepszy. Obiekt należałoby wyremontować albo oddać w dzierżawę. Najprościej było sprzedać, ale szkoda pozbywać się gminnego majątku. Pamiętamy przecież, że niegdyś była tam gospoda, która była miejscem spotkań mieszkańców Przywidza i okolic – przypomina wójt gminy Przywidz.
To nie jedyne przedsięwzięcia, które mają polepszyć infrastrukturę rekreacyjną na terenie gminy. W tej chwili przygotowywana jest dokumentacja na ogłoszenie przetargów na budowę placów zabaw. Według kosztorysów pochłonąć to może ok. 400 tys. zł.
– Place powstaną w Suchej Hucie, Przywidzu, Marszewskiej Górze i Borowinie. Na ich powstanie otrzymamy zewnętrzne dofinansowanie. Wszystkie obiekty zbudowane zostaną oczywiście w tym roku. Oczekiwania mieszkańców są duże, ale trzeba zawsze brać je pod uwagę i w miarę możliwości finansowych realizować.
Od mieszkańców gminy dowiedzieliśmy się, że pojawiają się i pewne populistyczne pomysły, wprowadzające pewne zamieszanie wśród mieszkańców, jak chociażby ten w pewnym sołectwie dotyczący natychmiastowej budowy świetlicy, skansenu i boisk. Koszt orientacyjny tego „pomysłu” to około 3 milionów złotych. Obiekty miałyby powstać na gminnej działce przeznaczonej w planach pod usługi. Przypomnijmy, że działka usługowa, czyli inwestycyjna, to zysk z jej sprzedaży, a sama powstająca tam inwestycja to potencjalne miejsca pracy dla mieszkańców, również z tego sołectwa i wpływy podatkowe do budżetu. „Pomysł” pozbawiłby gminę tych bezsprzecznych korzyści, a obciążałby budżet utrzymaniem tych obiektów. Dla przypomnienia, w pobliskiej szkole powstał plac zabaw, o którym pisaliśmy w poprzednim wydaniu TG.
Musimy realnie patrzeć na nasze możliwości finansowe i priorytety, czyli zasady, którymi trzeba kierować się również w życiu. Myślę, że na terenie gminy mamy do wykonania, na tą chwilę, znacznie ważniejsze i kosztochłonne zadania. Chyba, że pomysłodawcy znają źródło sfinansowania dla swoich „pomysłów” i zechcą pomóc w ich realizacji – podkreśla Marek Zimakowski.


Komentarze
Po władzy
Hala sportowa powstanie przed wyborami i będzie tylko kartą przetargową i ciekawe kto ją utrzyma skoro teraz UG nie ma na bieżące sprawy pieniędzy? A może do szkoły to wepchną a może do GOPS-u a może do OSP albo do kombatantów albo stowarzyszenia tylko aby nie z UG. Tylko spychalstwo w tej gminie i nieróbstwo i prywata niektórych radnych. Jednych pod pręgierz a innych na złoty tron i spełnianie ich zachcianek.
A co do działki w Trzepowie to żadne tu wielkie halo, UG obiecało ją jednej z bizneswomen na parking ot i cała prawda. Wstyd.
http://pruszczgdanski.naszemiasto.pl/artykul/1250825,psp-w-pruszczu-ma-za-duzo-paliwa,id,t.html#f2a825056e33ad11,1,3,7
Oczywiście, że pamiętamy. Ale wówczas tam był gospodarz z prawdziwego zdarzenia, który potrafił ludzi przyciągnąć do siebie. A obecny ...