Strona główna POWIAT GDAŃSKI Tragiczny pożar w Straszynie

Tragiczny pożar w Straszynie

Email Drukuj
Takiej tragedii, jaka na początku sierpnia wydarzyła się w Straszynie (gmina Pruszcz Gdański), w naszym powiecie od dawna nikt nie pamięta. W pożarze budynku przy ul. Starogardzkiej zginęło dwóch mężczyzn – ojciec i syn.

Ogień wybuchł niewiele przed godziną 22.00. Na miejsce przyjechało ponad 20 zastępów straży pożarnej – zawodowej i ochotniczej niemal z całego województwa. Niestety, dwie osoby zginęły. Według jednej z hipotez przyczyną pożaru mogła być nieszczelna butla gazowa. Świadkowie twierdzą, że w budynku słychać było wybuch, a dopiero po nim pojawił się ogień. Jednak do momentu zamknięcia sierpniowego wydania gazety tej wersji nie udało się potwierdzić.

– Pojechałem na miejsce. Widziałem, jak jeden z mężczyzn, chcąc się ratować, wyskoczył przez okno. Spadł tak nieszczęśliwe, że doznał obrażeń i zmarł na miejscu – relacjonuje Cezary Bieniasz-Krzywiec, starosta powiatu gdańskiego. – Drugi z mężczyzn ratował kobietę. Udało się. Niestety, jemu ogień odciął drogę wyjścia. Jego ciało znaleziono już grubo po północy. Było chyba koło godz. 2.00. Tak tragicznego i dużego pożaru nie pamiętam na terenie naszego powiatu. Budynek płonął niczym pochodnia.

Dach nad głową straciło kilka rodzin. Kilkanaście osób straciło też miejsca pracy, ponieważ w budynku, który teraz nadaje się już tylko do rozbiórki, znajdowały się punkty handlowe.

Jak informował st. kpt. Marek Puzdrowski, zastępca komendanta Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszczu Gdańskim, drewniana konstrukcja i rozmieszczenie mieszkań w budynku spowodowały tak szybkie rozprzestrzenianie się ognia i utrudniały akcję ratowniczą. Budynek miał być remontowany. Jednak ze względu na brak porozumienia między wspólnotą mieszkaniową a gminą, która była właścicielem części lokali, oraz z powodu braku wystarczających środków finansowych robót remontowych nie rozpoczęto.
 

Dodaj komentarz