O potrzebie budowy ronda na zakorkowanym i niebezpiecznym skrzyżowaniu ulic Wiejskiej, Płk. Dąbka i Czernickiego pisaliśmy już wielokrotnie. Wreszcie sprawa ruszyła z miejsca, trwa wykup gruntów i kończą się negocjacje gdyńskich samorządowców z władzami Kosakowa i powiatu puckiego.
Przypomnijmy, że o budowie ronda na Pogórzu zdecydowano już dwa lata temu. Jednak sprawa nie była prosta, gdyż teren leży na granicy Gdyni i Kosakowa. Chodziło o to, kto ma zapłacić za tę inwestycję. Opóźnienie w realizacji budowy ronda na Pogórzu wynikało także z faktu, że ze względu na ubiegloroczną powódź i konieczność zabezpieczenia państwowych środków na pomoc poszkodowanym, nie udało się uzyskać dotacji z budżetu państwa z tzw. schetynówek, jednak samorządy nadal starają się o dofinansowanie przebudowy niebezpiecznego skrzyżowania.
Na razie pewne jest, że gmina Kosakowo ma wesprzeć inwestycję kwotą ok. 100 tys. zł, a resztę dołoży Gdynia.
- Zdajemy sobie sprawę, że rondo na tym skrzyżowaniu uporządkuje trudną sytuację. Zapewniam, że wybudowany zostanie także chodnik i ścieżka rowerowa. Będzie to inny poziom podróżowania - mówi wiceprezydent Gdyni Marek Stępa.
Dodajmy, że wraz ze wzrostem przepustowości ul. Janka Wiśniewskiego, a także napływem samochodów do trójmiejskiej obwodnicy poprzez Estakadę Kwiatkowskiego, skrzyżowanie na pograniczu Gdyni i szybko rozbudowującej się gminy Kosakowo, stało się newralgicznym punktem na mapie gdyńskich ulic.
Rondo na tym skrzyżowaniu znacznie ułatwi podróżowanie do Gdyni mieszkańcom Pucka, którzy uczą się lub pracują w naszym mieście, a także korzystają z jego oferty kulturalnej. Oczywiście będzie ona także korzystna dla gdynian udających się w przeciwnym kierunku.


Komentarze
Chyba będą po prostu utrudnienia, ale nie sądze żeeby od razu objazdy były. W przyszłym tygodniu będę tamtędy jechała, to dam znać jak wygląda sytuacja:)