Czterooddziałowe przedszkole może zostać wybudowane na działce w okolicach ul. Dywizji Wołyńskiej na Oruni. Radni uchwalili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Orunia Górna Południe nad Doliną Potoku Oruńskiego.
– W przypadku tego planu dopuszczono budowę przedszkola na działce w okolicach ul. Dywizji Wołyńskiej. Plan zakłada, że powinno być ono co najmniej 4 oddziałowe, z min. powierzchnią 600 metrów. Powyżej mogłyby powstać mieszkania – informuje Magdalena Kuczyńska z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
– Drugim powodem uchwalenia tego planu był wniosek spółdzielni mieszkaniowej o wybudowanie zaplecza sanitarnego dla istniejących już kortów i boiska. Poprzedni plan nie dopuszczał takiej ewentualności. Pozostałe funkcje określono jako sportowo-rekreacyjne, albowiem na terenie, o którym mówimy, istnieje coś na kształt parku, który m.in. zagospodarowała już spółdzielnia mieszkaniowa – dodaje Magdalena Kuczyńska.
Zgodnie z założeniami planu na tym terenie o powierzchni 0,44 ha, 70 procent należy przeznaczyć pod zieleń, albowiem jest on objęty Ogólnomiejskim Systemem Terenów Aktywnych Biologicznie (OSTAB). Teren też jest położony w zlewni kanału Raduni, dlatego do czasu realizacji zabezpieczeń przeciwpowodziowych należy zachować maksymalne natężenie odpływu wód opadowych.
Dolina Potoku Oruńskiego jest zespołem krajobrazowo-przyrodniczym objętym ochroną. Na terenie tym nie można umieszczać m.in. reklam wolnostojących. W natłoku billboardów i innych nośników reklamowych, gdy zewsząd jesteśmy atakowani różnymi komunikatami, dobrze, że Park Oruński może stać się swoistego rodzaju oazą, w której możemy prawdziwie zrelaksować się i odpocząć.
Ciekawostką zaś jest fakt, że w 1698 roku nocował tu August II Mocny. W 1734 roku, podczas rosyjskiego oblężenia Gdańska, znajdowała się tu kwatera rosyjskiego marszałka Munnicha. Tutaj też prawdopodobnie został podpisany akt kapitulacji Gdańska. Gdy w 1780 roku kolejnym właścicielem został gdański burmistrz Johann Gotfryd Reyger, zaczęły się złote czasu parku – powstały tu punkty widokowe, a także ogród botaniczny, w którym hodowano ananasy, owoce cytrusowe, a nawet kawę.


Komentarze