Gdy wchodzę do Galerii Debiut w Orłowie, widzę nietypowy widok. Czterech króciutko obciętych mężczyzn w pomarańczowych strojach klęczy na podłodze i, nie rozmawiając ze sobą, nie mówiąc ani słowa, koncentrując się na czynności, którą wykonują – jakby mimochodem tworzą coś niezwykle misteryjnego, kolorowego, precyzyjnego.
Gdyby nie było mnie na miejscu, nie uwierzyłabym, że dzieło to powstało z różnokolorowego piasku. A przecież jestem i widzę, i podziwiam tych skupionych mnichów, którzy mają arcytrudne warunki do wykonania swojego dzieła, co chwila błyskają flesze, ktoś podchodzi bliziutko, żeby przyjrzeć się pracy mnichów.
Po chwili dowiaduję się, że ich dzieło już wkrótce zostanie rytualnie zniszczone. Moja zachodnioeuropejska natura buntuje się – jak to, tyle pracy, tyle czasu spędzonego w niewygodnej pozycji, tyle godzin sypania piasku, a mnisi chcą to tak po prostu zniszczyć?
Próbuję podpytać siedzących obok i obserwujących mnichów. Mam kłopot z komunikacją, nie znają języka angielskiego. Moje zakłopotanie zauważa towarzyszący mnichom mężczyzna, który zaczyna mi tłumaczyć zawiłości tego rytuału, mówiąc po angielsku z pięknym, brytyjskim akcentem. Dowiaduję się, że sypanie mandali to rodzaj medytacji, że nawet jedno spojrzenie na nią tworzy pozytywne wrażenie w umyśle, a niszczenie jej niemal natychmiast po stworzeniu ma nam pomóc w zrozumieniu prawdy o nietrwałości, przemijaniu wszystkich rzeczy i zjawisk. Wsypanie zaś piasku do morza ze zniszczonej mandali ma zapewnić spokój i harmonię mieszkającym tu ludziom.
Nie tylko ja, pełna podziwu, śledziłam ruchy Tybetańczyków. Każdy, kto wchodził do galerii, zastygał z zachwytu dla mnichów, którzy w ten sposób podzieli się z nami swoją odmienną kulturą.
Trochę faktów…
W Galerii Debiut mnisi tybetańscy z klasztoru Tashi Lhunpo w dniach od 22 do 24 lipca w ramach 6. Festiwalu Kultur Świata Globaltica stworzyli mandalę z różnokolorowego piasku. Następnie w niedzielę o godz. 12.00 ich dzieło zostało rytualnie zniszczone, a piasek został wsypany do morza.
Klasztor Tashi Lhunpo, to najważniejszy klasztor w prowincji U-Tsang w Tybecie. Jest jednym z sześciu najważniejszych centrów tradycji Gelugpa. Tashi Lhunpo został założony przez Jego Świątobliwość Dalajlamę I Gyalwa Geduna Drupa w 1447 roku i stał się największym i najbardziej prężnym klasztorem w całym Tybecie. Po tybetańskim powstaniu narodowym, które miało miejsce w 1959 roku, garstka mnichów Tashi Lhunpo wspólnie z wieloma tysiącami Tybetańczyków uciekła do Indii. Dzięki ich staraniom klasztor został przeniesiony do indyjskiego stanu Karnataka. Zasilany w ciągu wielu lat przez nowych rekrutów obecnie liczy ponad 250 mnichów. Większość tybetańskich klasztorów regularnie rozwija się, jednak Tashi Lhunpo wciąż napotyka wiele problemów.
Stworzona w Wielkiej Brytanii Fundacja Tashi Lhunpo ma na celu wspieranie klasztoru poprzez wymianę kulturalną, edukację i prezentację wymierającej tradycji tybetańskiej w Europie i innych częściach świata.

