Miasto oddaje zespół pałacowo-dworski w Kolibkach w dzierżawę na 40 lat, pod warunkiem, że przyszły inwestor wybuduje na tym terenie hotel z prawdziwego zdarzenia.
Aż trudno uwierzyć, że tak piękne miejsce, położone niemalże nad samym morzem, nie może znaleźć właściciela. Już od ponad 3 lat, zespół pałacowo-dworski w Kolibkach i znajdująca się nieopodal stylowa kamienno-gotycka stajnia, stoją puste. Kiedy w 2008 roku z fundacji zajmującej się hipoterapią wycofał się Ryszard Krauze, koni nie ma, teren opustoszał, wszystko „zabite dechami”.
Samorządowcy chcieli jednak wydzierżawić ten teren, ale najpierw trzeba było wysiedlić mieszkańców, zapewnić im lokale zastępcze, a także wybudować w miejsce dotychczasowego, nowy ośrodek hipoterapii. Dlatego dopiero teraz można było rozpocząć procedurę przetargową.
Przypomnijmy, że wcześniej radni zmienili także plan zagospodarowania przestrzennego, dzięki czemu na terenie zespołu pałacowego, w którego skład wchodzi dworek, stajnia i park, może powstać między innymi elegancki hotel. Przyszły inwestor będzie miał za zadanie między innymi rewaloryzację dworu liczącego 1 244 m kw. wraz z dziedzińcem, odtworzenie budynku dawnej oficyny o pow. ok. 1 260 m kw., stworzenie nowej zabudowy w miejscu dawnych sadów, rekonstrukcję budynku dawnej kuźni o pow.188 m kw. oraz browaru z budynkiem pomocniczym o łącznej powierzchni 548 m kw., a także zagospodarowanie budynku dawnej stajni, której powierzchnia wynosi 2 255 m kw.
Jak podkreślają władze miasta, przepięknie położony i doskonale skomunikowany teren Kolibek, ma stać się kolejną gdyńską perełką architektoniczną.
ŁYK HISTORII
Kolibki to dawna własność cystersów oliwskich. Majątek w późniejszych latach należał do znanych rodów szlacheckich m.in. Wejherów, Radziwiłłów, Ostromeckich i Przebendowskich, a pod koniec XVII w. stał się własnością Sobieskich. Po śmierci króla Jana III Sobieskiego, właścicielką Kolibek była królowa Marysieńka. W roku 1720 syn Jana III Sobieskiego, Jakub Ludwik Sobieski, sprzedał dobra kolibkowskie wojewodzie Piotrowi Przebendowskiemu. Ostatnim prywatnym właścicielem dworu został po I wojnie światowej Witold Kukowski, którego imię nosi nadmorska aleja spacerowa w Kolibkach. W okolicy dworu znajdowały się nieistniejące już obiekty karczmy z XV wieku, cegielni, hamerni, młyna zbożowego i papierni. Dzisiejsze budynki przydworskie pochodzą z pierwszej połowy XIX wieku i są otoczone parkiem Marysieńki, o charakterze barokowym z kilkusetletnimi drzewami.
Z OSTATNIEJ CHWILI
Sporne kwestie
Jak się okazuje, nie było chętnych na dzierżawę dworku w Kolibkach. Być może potencjalnych inwestorów odstraszył fakt, że zwrotu tej nieruchomości domaga się spadkobierca jej byłego właściciela. Jednak w księgach wieczystych ostatnim właścicielem tych terenów była Gdynia, która trzymała grunty od państwa, w ramach komunalizacji. Wcześniej, tuż po II wojnie światowej, zostały one odebrane właścicielowi na mocy reformy rolnej. Część terenów sprzedano prywatnym właścicielom i zostały one zabudowane. Inne pozostały w rękach miasta. Tak, jak dwór w Kolibkach, który od lat niszczał, ale w końcu uchwalono plan zagospodarowania przestrzennego, który dopuścił stworzenie tam hotelu z ogólnodostępną restauracją. Miasto ogłosiło więc przetarg.


Komentarze
generic flomax
buy vicodin without a prescription
Płonne nadzieje, przecież skąd dostanie na to pieniądze? To właśnie może jeszcze bardziej pogorszyć stan tego dworu