Na XX finał do Kuźni Wodnej zawitali dawni wojowie, przybyli także zaprzyjaźnieni z opiekunem zabytku – kowale, by wykuć nie byle jakie serca, bo ze stali.
Można je było wylicytować podczas pokazów kowalskich. Jedno z serc osiągnęło najwyższą kwotę, bo 60 zł. Gdy jednak zwycięzca aukcji zauważył, że nie ma drobnych w portfelu, nie zastanawiając się ani przez chwilę, wrzucił do puszki 100 zł.
- Po raz siódmy gramy z orkiestrą – powiedział Dariusz Wilk, opiekun Kuźni Wodnej. - Jestem kowalem, który połączył muzeum z zamiłowaniem do metalu.
Staramy się pokazać, że Oliwa wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Widzimy, że mieszkańcy Trójmiasta skorzystali z naszej propozycji i przybyli do nas, aby podziwiać walory Doliny Radości.
Marzną, mokną...
Od czterech lat wolontariusze z osowskiego sztabu, zbierają datki do specjalnych puszek.
- Uczniowie bardzo chętnie zgłaszają się do nas, dzieci są bardzo chętne, wycinają serduszka, zbierają pieniążki, marzną, mokną, ale wspierają orkiestrę – mówi Anna Siemaszko ze sztabu w Osowej. - Nasz sztab od samego początku jest z Jurkiem Owiakiem, natomiast ja od 17 lat. Najpierw zbierałam pieniążki z jednym dzieckiem, a teraz z drugim – opowiada pani Ania.
Po raz pierwszy w rolę wolontariuszy wcielili się uczniowie II klasy gimnazjum: Michał Czapran i Błażej Browarek.
- Sporo pieniędzy wpływa, niektórzy hojnie wrzucają do puszki, inni... są trochę bardziej zdystansowani. Ale to są wyjątki – mówi Michał Czapran.
Woj to nie rycerz
Dużym zainteresowaniem cieszyły się pokazy wojów z czasów wczesnego średniowiecza, czyli z X i XI wieku.
- Działamy w Oliwie, jako Oliwska Drużyna Najemna Inogici, więc Kuźnia jest w naszym najbliższym obszarze oddziaływania, nie mogło nas tutaj zabraknąć a Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy niesie ze sobą nie tylko dobry cel, ale też pozytywne przesłanie – powiedział z przekonaniem Piotr Celej odpowiedzialny za public relations w drużynie.
Adam Maślaczyk zaś ze szczegółami opowiadał o czasach, które jego drużyna rekonstruuje.
- Rycerstwo to była elita, szlachta w późnym średniowieczu. Natomiast my odtwarzamy epokę wczesnośredniowieczną, czyli wczesny okres powstania państwa polskiego, i wtedy byli wojowie – tłumaczy Adam Maślaczyk, założyciel drużyny.
- Jesteśmy na Pomorzu jedną z niewielu drużyn mogącą się pochwalić najdłuższym stażem, ponieważ istniejemy od 1999 roku, w niezmiennym składzie trochę jedynie poszerzanym. Takich drużyn jest bardzo niewiele na Pomorzu i w Polsce. I chociażby z tego powodu jesteśmy rozpoznawani – dodaje Adam Maślaczyk.
Wojowie z Oliwskiej Drużyny Najemnej Inogici chętnie prezentują elemnty stroju bojowego i z pasją opowiadają o czsach średniowiecznych. Można im jednak nieco współczuć, że muszą dźwigać na soebie ok. 20-30 kg zbroi.
- Waga rynsztunku bojowego nie zmieniła się od czasu śrdniowiecza do czasu obecnego. Dzisiaj żołonierz jeżeli idzie na pole walki też ma na sobie ok. 20 – 30 kg, 30 kg to jest taki limit, którego nie można przekroczyć, żeby nie stracić wartości bojowej. I to wszystko z jednej strony musi zapewniać bezpieczeństwo a z drugiej strony mobilność.
Szkoda jednak, że frekwencja w Kuźni Wodnej nie była zbyt wysoka, muzeum odwiedziło 249 osób. Podczas licytacji zaś zebrano 641,93zł.
XX jubileuszowy finał WOŚP-u odbył się pod hasłem: „Zdrowa mama, zdrowy wcześniak i zdrowe dziecko”. Zebrane środki z jubileuszowego finału zostaną przeznaczone na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych z cukrzycą. W Gdańsku zebrano kwotę 350 tys. zł, w całej Polsce zaś pod 40 mln zł.


Komentarze
http://www.staraoliwa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=394%3Ainogici&catid=1%3Aaktualnosci&Itemid=10
zaś drogę na nasze treningi tutaj:
http://imageshack.us/photo/my-images/829/nowyobrazmapabitowal.jpg/
lub na skróty:
http://www.youtube.com/watch?v=ad5qg97Fk4I walka
http://www.youtube.com/watch?v=TsOOMnwxEzQ&feature=youtu.be łucznictwo
zapraszamy na nasz profil na portalu facebook:
http://pl-pl.facebook.com/people/Odn-Inogici/100001989122827