Życie w dzisiejszych czasach najlepiej oddadzą takie słowa jak: pośpiech, szybkie zmiany, natłok informacji, rosnące skomplikowanie i stres. Z szaleństwem współczesnych czasów radzimy sobie na różne sposoby.
Zwiększamy naszą efektywność, „połykając” kolejne kursy, studia, szkolenia, książki, wystawy. Niektórzy szukają wsparcia w różnych rodzajach „dopalaczy”, inni „odpadają” z tego wyścigu szczurów, popadają w apatię i zajmują się sprzątaniem domu czy piciem alkoholu w nadmiernych ilościach. Takie działania na dłuższą metę nie są skuteczne. Przykładem naszej zbiorowej porażki może być fakt, że zarówno wypalenie zawodowe, jak i depresja przyjmują dziś postać epidemii. Nawet jeśli żadna z tych dolegliwości nie jest naszym udziałem, niemal na pewno uskarżamy się na chroniczny stres, zmęczenie, natłok myśli, niemożność poradzenia sobie z tysiącami drobnych, a jak nam się wydaje, nieprzezwyciężonych trudności.
Na szczęście nasz wybór nie ogranicza się tylko do pełnego uczestnictwa w wyścigach lub całkowitego odpadnięcia z „zawodów”. Tym trzecim wyjściem jest pełnia świadomego i uważnego życia. Jakkolwiek prosto to brzmi, wyrobienie w sobie takiej postawy może być przedsięwzięciem wymagającym sporej dyscypliny i ćwiczeń. Jednak wysiłek się
opłaca. Dzięki uważności znajdziesz wygodę w tym zapętlonym, zatłoczonym, zahukanym i przepełnionym stresem świecie.
O tym chcemy rozmawiać na Konferencji.
18-20 listopada
Wydział Nauk Społecznych
Gdańsk


Komentarze