W ubiegły weekend Parkiem Oliwskim po raz kolejny zawładnęli artyści, przyrodnicy, instruktorzy jogi i tai-chi. Dość kapryśna pogoda nie wystraszyła rzeszy mieszkańców oraz turystów, którzy licznie wzięli udział w tegorocznym Parkowaniu, odbywającym się pod hasłem „Cztery żywioły”.
Animatorzy ze Stowarzyszenia „A Kuku Sztuka” już po raz czwarty przygotowali program po brzegi wypełniony atrakcjami. Przez dwa dni od rana do późnej nocy najpiękniejszy park w Gdańsku wprost tętnił życiem. Rano można było odbyć spacer w towarzystwie ornitologa, który opowiadał o ptasich mieszkańcach oliwskiego zieleńca. Każdy chętny mógł też wziąć udział w projekcie „Ptasie radio” i nagrać swoją wersję ptasiego śpiewu, które później emitowane były z głośników zawieszonych na drzewach.
Nasyceni wiedzą, lecz wciąż głodni, mogliśmy posilić się śniadaniem na trawie (w tych dniach wyraźnie zniesiony był nakaz przemieszczania się wyłącznie wyznaczonymi alejkami parku). Po nim najlepszą gimnastyką były zajęcia jogi, tai-chi oraz falun dafa, czyli formy medytacji połączonej ze spokojnymi ćwiczeniami.
Dla maluchów przygotowano warsztaty konstruowania kalejdoskopów oraz lepienia z gliny. W alejkach Ogrodu Botanicznego utworzono z kolei tor do gry w boules. Można też było wypożyczyć odtwarzacze mp3 z „Audioteką Czterech Żywiołów”.
– Wspólnie z artystami z Hiszpanii i Austrii nagraliśmy cztery kompozycje inspirowane żywiołami wody, ziemi, ognia i powietrza, z którym można było pospacerować w przestrzeni parku – opowiada Marcin Dymiter, kurator wydarzeń muzyczno-dźwiękowych tegorocznego Parkowania. – Także poprzez przygotowane koncerty chciałem przypomnieć o dźwięku jako o pewnym fenomenie fizycznym. Zrezygnowaliśmy więc z wielkich scen i staraliśmy się wkomponować działania muzyczne całkowicie w przestrzeń parku.
Doskonale założenie to wypełnił duet perkusyjny Tomka Sowińskiego i Tomka Chołoniewskiego, którzy zagrali „Koncert w powietrzu” – jedynym nośnikiem dźwięków wydobywających się z przeróżnych, często zaskakujących instrumentów (metalowa miska?) było jedynie powietrze.
Koncert, inspirowany muzyką afrykańską, dał również Mapstation Stefana Schneidera. Nie zapomniano także o miłośnikach filmów, dla których wieczorami odbywały się projekcje pod gołym niebem.
Teraz pozostaje nam już tylko czekać na to, co organizatorzy Parkowania przygotują dla nas za rok!


Komentarze