W ostatnim czasie w Nowym Porcie prowadzonych jest kilka ważnych inwestycji. Jednak mieszkańcy zastanawiają się, kiedy w końcu rozpocznie się rewitalizacja terenu po byłej bazie paliw przy ulicy Starowiślnej.
Z paliwowej bazy niewiele już dziś zostało. Teren nie jest ogrodzony i jest miejscem schadzek amatorów tanich trunków i nieco mocniejszych używek. Miejscem zainteresowała się ostatnio Rada Dzielnicy Nowy Port.
– Wiemy, że w przyszłości ma to być park rekreacyjny dla mieszkańców oraz turystów. Bez wątpienia takich miejsc w naszej dzielnicy brakuje. O planach mówi się od wielu lat, ale niewiele robi się, by je zrealizować. Na przeszkodzie stoi może to, że teren jest prawdopodobnie skażony, co wykazały badania przeprowadzone w 2003 roku. Warto byłoby jednak przeprowadzić raz jeszcze ekspertyzę geologiczną tego miejsca i zobaczyć jak sytuacja przedstawia się w tej chwili – mówi Łukasz Hamadyk, przewodniczący zarządu Rady Dzielnicy Nowy Port.
Jeżeli teren jest nadal skażony to jego rekultywacja będzie niezwykle kosztowna i przedsięwzięcie to nie rozpocznie się szybko, bo miasto realizuje wiele innych zadań, które są bardziej strategiczne dla Gdańska.
Plany powstania parku po byłej bazie paliwowej potwierdza Grzegorz Lechman z Referatu Rewitalizacji Wydziału Urbanistyki Architektury i Ochrony Zabytków Urzędu Miasta Gdańsk.
– Trzeba zaznaczyć, że koszt przedsięwzięcia zależy od trudnego do oszacowania kosztu prac rekultywacyjnych tego terenu, ponieważ zależy to od przyjętej technologii. Niemniej szacujemy, że koszt projektu „Rekultywacja terenu i budowa parku publicznego na terenie dawnej bazy paliw w Gdańsku Nowym Porcie przy ul. Starowiślnej” to ok. 25-30 mln zł – informuje Grzegorz Lechman.
Z całą pewnością w tej chwili nie jest ten teren wizytówką naszego miasta. Osoby, które płyną na Hel, Wyspę Sobieszowską albo też Westerplatte widzą teren, który chluby i promocji miastu nie przynosi.
– Celem naszego projektu jest stworzenie zielonego terenu rekreacyjnego dla mieszkańców dzielnicy oraz miasta. Chcemy uatrakcyjnić rewitalizowaną portową dzielnicę poprzez odtworzenie dostępu do frontu wodnego na potrzeby ruchu turystycznego. Chcemy również uczytelnić Szaniec Zachodni Twierdzy Wisłoujście, który jest przecież integralnym elementem XVIII-wiecznego zespołu wpisanego do rejestru zabytków – dodaje Grzegorz Lechman.
Do tematu wrócimy jeszcze w jednym z kolejnych wydań „Twojej Gazety”.
Komentarze