Zasada „ciasne, ale własne” ma wielu wyznawców. Popularność mieszkań o małych metrażach zazwyczaj wyjaśniana jest relatywnie małym budżetem, jaki trzeba zaangażować w kupno takiego właśnie lokum.
Jednak patrząc z szerszej perspektywy – nie tylko argument ekonomiczny sprawia, że tak dużym zainteresowaniem cieszą się tzw. M1. Dużą rolę odgrywa tu aspekt socjologiczny.
W dobie idei indywidualizmu coraz więcej zwłaszcza młodych ludzi decyduje się na zakup małego mieszkania, wybierając je jako idealne „na start”. Dotyczy to zarówno singli, ludzi stojących u progu kariery, ale również młodych małżeństw, których stać na razie jedynie na małą kawalerkę.
Coraz większa świadomość inwestycyjna sprawia, że również ten typ mieszkań staje się ciekawą perspektywą dla ludzi, którzy chcą bezpiecznie ulokować oszczędności swojego życia. Przygotowanie takiego mieszkania dla przyszłych najemców ze względu na małą powierzchnię nie wymaga dużych nakładów finansowych, przez co staje się szybkim i łatwym sposobem na zwrot z inwestycji.
Analizując grupę klientów wybierających wskazany metraż, nie można pominąć też osób starszych, dla których małe mieszkanie staje się przytulnym i wygodnym, a zarazem nieuciążliwym w utrzymaniu porządku.
Wysoki popyt na powyższe mieszkania potwierdza raport ze sprzedaży firmy P.P.H.U. Mach. Tylko w miesiącach czerwiec – lipiec sprzedaż tego typu mieszkań na Osiedlu Bursztynowym to aż 65 proc. ogólnej sprzedaży. W chwili obecnej w ofercie dewelopera pozostaje jeszcze 20 lokali w realizowanym aktualnie III etapie inwestycji w Pruszczu Gdańskim – w cenie już od 119 tys. zł – w dwóch terminach realizacji: wrzesień oraz grudzień 2011 roku.


Komentarze