Ci, których stać na zapłacenie każdego mandatu, od przyszłego roku będą mieli problem. Zaostrzenie taryfikatora punktów karnych może spowodować, że stracą prawo jazdy.
Pomysłodawcy zmian wcale nie ukrywają, że dla części kierowców to gorsza wiadomość niż wzrost wysokości mandatów. Perspektywa szybkiej utraty prawa jazdy ma bardziej podziałać na wyobraźnię niż jednorazowa zapłata 500 zł.
Nowe propozycje Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji zakładają m.in. 5 pkt. karnych za rozmowę podczas jazdy przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego. Do 4 pkt. ma wzrosnąć kara gdy pasażerowie, także ci siedzący z tyłu, nie mają zapiętych pasów bezpieczeństwa. Natomiast dwa punkty będą nam grozić w momencie wjechania na skrzyżowanie na zielonym świetle i zablokowanie w ten sposób ruchu. Być może w życie wejdzie także zapis pozwalający ukarać kierowców tamujących ruch na lewym pasie jezdni. Na pewno ukarani zostaniemy z kolei za przewożenie dzieci bez fotelika (6 pkt.) i wyprzedzanie pielgrzymki (5 pkt.)
Ministerialny projekt proponuje też, by za przekroczenie dozwolonej liczby wiezionych pasażerów kierowca busa dostawał od 1 do 10 punktów karnych – po jednym punkcie za każdą niewłaściwie przewożoną osobę – co w skrajnych przypadkach może skutkować natychmiastową utratą prawa jazdy. Projekt nowego taryfikatora jest na etapie konsultacji resortowych i poselskich. Planowane wejście w życie nowych zasad to początek 2012 roku.
Co o zmianach sądzą najbardziej zainteresowani?
– Wydają się zbyt drastyczne, przynajmniej jeśli chodzi o karanie za brak pasów u pasażerów jadących z tyłu, bo czasami naprawdę trudno ich do tego przekonać – mówi Monika, która prawo jazdy ma od 4 lat i jak przyznaje zdarzało jej się jadąc odebrać telefon.
Odmienne zdanie mają egzekwujący przepisy policjanci. Funkcjonariusze przyznają, że dotychczas zdarzało się, iż nawet po nałożeniu najwyższego możliwego mandatu pieniężnego, kierowca śmiał im się w twarz i było niemal pewne, że złamie przepisy kolejny raz.
– Doskonale wiemy, jakie kierowcy popełniają wykroczenia, dlatego też możemy powiedzieć, że czas pokaże, w jaki sposób te zmiany wpłyną na kierowców. Po zmianie przepisów będziemy karać użytkowników dróg zgodnie z obowiązującą literą prawa – zapewnia Anetta Potrykus, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie.


Komentarze