Organizacja Mistrzostw Europy w piłce nożnej to kolosalne przedsięwzięcie organizacyjne. Wiąże się choćby z przygotowaniem specjalnych rozwiązań komunikacyjnych w mieście, jakie obowiązywać będą w dni meczów.
Dokąd z lotniska?
Czerwiec przyszłego roku będzie jednym z najtrudniejszych miesięcy dla gdańskich kierowców. Dokładnie 10, 14, 18 i 21 dnia tego miesiąca na nawo wybudowanym stadionie w Letnicy rozegrane zostaną mecze w ramach Euro 2012. Komunikacja samochodowa, autobusowa i tramwajowa w mieście zostanie wtedy całkowicie podporządkowana piłkarskim kibicom z całej Europy, którzy będą chcieli dotrzeć na mecz.
W dniu pojedynku pierwsi kibice będą przylatywać do Gdańska już o godz. 6 rano. Jako że mecze w Letnicy odbywać się będą w dni robocze o godz. 20.45, a w niedziele o godz. 18, to fani z zagranicy nie będą od razu zmierzali na stadion. Udadzą się do centrum miasta, dlatego uruchomiona dla nich zostanie wahadłowa linia autobusowa łącząca Port Lotniczy ze Śródmieściem Gdańska. A czy z Rębiechowa będzie można też dojechać bezpośrednio w kierunku Letnicy?
– Linia z lotniska bezpośrednio na stadion także zostanie uruchomiona, ale dopiero około cztery godziny przed rozpoczęciem meczu – mówi kierownik Działu Inżynierii Ruchu gdańskiego ZDiZ Tomasz Wawrzonek. – Zakładamy bowiem, że kibice, którzy przylecą dopiero popołudniu, będą chcieli przetransportować się od razu na mecz. Trasę Port Lotniczy – Letnica obsłużą wówczas te same autobusy, które wcześniej jeździły do centrum.
Tramwaje i kolejki
Organizatorzy turnieju w Gdańsku zaplanowali też odpowiedni transport dla kibiców, którzy będą chcieli przenieść się ze Śródmieścia na stadion. W tym celu zostanie uruchomiona dla nich dedykowana linia tramwajowa. Torowisko wzdłuż ul. Jana z Kolna zostanie wyłączone z użytkowania innych tramwajów niż te, które będą dowozić ludzi na mecz. Docelowy przystanek, na którym wysiadać będą fani zmierzający na stadion, zlokalizowany będzie w okolicach Węzła Kliniczna. To najnowsza decyzja organizatorów imprezy w Gdańsku, podyktowana sugestiami ze strony UEFA. Europejska Federacja preferuje bowiem, by odległość pomiędzy ostatnim przystankiem tramwajowym a samym stadionem nie była za krótka. Wszystko po to, by tłum zmierzający na PGE Arenę, ale też wychodzący z niej po meczu i udający się na przystanek, miał wystarczającą przestrzeń i nie musiał przemieszczać się w nadmiernym ścisku.
Kibice chcący udać się z centrum miasta na stadion będą mogli też skorzystać z innych, alternatywnych form transportu.
– Jedną z nich będzie kolejka SKM. Nie wiadomo jeszcze, czy odtworzona zostanie do Mistrzostw Europy odnoga torów biegnąca w kierunku Nowego Portu, jednak w najgorszym wypadku fani będą mogli wysiąść na przystanku Gdańsk Politechnika. Stamtąd, idąc pieszo dwa kilometry, również dotrą na obiekt. Warto nadmienić, że będą wtedy jeździć pociągi trzyskładowe. Kursować będą z większą częstotliwością niż obecnie – zapowiada Tomasz Wawrzonek.
Z pewnością jeszcze lepszy byłby dojazd na stadion kolejką elektryczną, jeśli uruchomiona zostałaby trasa SKM do przystanku Gdańsk Kolonia. Jej przepustowość wynosiłaby 12 tysięcy osób na godzinę. Jednak przygotowania remontu dawnej linii kolejowej prowadzącej do Nowego Portu są na razie w powijakach i nie ma gwarancji, czy w ogóle zakończą się powodzeniem.
Jeśli tak by się nie stało, wówczas uruchomiony zostanie wahadłowy ruch autobusowy po ul. Jana z Kolna. Pojazdy te, podobnie jak tramwaje, dowoziłyby ludzi do pętli Kliniczna.
Tamtędy nie pojedziesz
Oprócz wspomnianych sposobów dojazdu do stadionu, inżynierowie miejskiej komunikacji będą zmuszeni też do wyłączenia z ruchu jezdni, które łączyć będą lotnisko, bądź inne obiekty UEFY z areną piłkarskich spotkań. Tak będzie właśnie w przypadku jednej nitki ul. Słowackiego (stara jezdnia wraz z odcinkiem leśnym) oraz ul. Kościuszki i Kochanowskiego, po których wahadłowo kursować będzie wspomniana specjalna linia autobusowa. Ruch ogólny będzie się wtedy odbywał dwukierunkowo istniejącą już wtedy nową nitką Trasy Słowackiego.
Będzie on natomiast całkowicie wstrzymany na ulicach Uczniowskiej i Czarny Dwór, które łączą stadion ze szpitalem na Zaspie. Zwykli kierowcy nie będą mogli też jeździć po ul. Marynarki Polskiej na odcinku od ul. Reja do ul. Uczniowskiej. Znajduje się on bowiem w tzw. strefie ostatniego kilometra, czyli w najbliższym otoczeniu stadionu. Po jezdni prowadzącej w kierunku Nowego Portu przemieszczać się będą wówczas piesi, zaś nitka w kierunku centrum będzie dedykowana dla UEFY. Tam poruszać się będą pojazdy akredytowane, autokary z drużynami, sędziami czy pojazdy medyczne.
To jednak nie koniec drogowych utrudnień, jakie spotkają gdańszczan w dni rozgrywania meczów.
– Chcemy także zamknąć dla ruchu ul. Jana z Kolna prawdopodobnie już od Podwala Grodzkiego. To dlatego, że będzie ona stanowić linię dedykowaną dla UEFY, a także arterię pieszą dla kibiców, którzy zechcą udać się ze Śródmieścia na stadion o własnych nogach. Odległość dzieląca Fan Zone [Strefa Kibica organizowana przez UEFA, która znajdzie się na Placu Zebrań Ludowych – dop. red.] od stadionu to niewiele ponad pięć kilometrów, zatem tłumne przemarsze tą trasą są całkiem możliwe – zapowiada kierownik Działu Inżynierii Ruchu ZDiZ.
Przy okazji warto dodać , że na pewno nie powstanie kładka dla pieszych łącząca gdański Fan Zone z ul. Jana z Kolna, której budowę zasugerowała Europejska Unia Piłkarska. Władze miasta potraktowały ten pomysł wręcz jako utopię.
Pakiety i promy
Część kibiców będzie przylatywać do Gdańska w ramach specjalnego pakietu, posiadając trzy bilety: lotniczy, na mecz oraz na autokar, który dowiezie ich na stadion, oraz po meczu do centrum Gdańska bądź z powrotem na lotnisko. Na takie właśnie autobusy przygotowane zostaną specjalne parkingi. Stanowić je będą zewnętrzne pasy ruchu na ul. Marynarki Polskiej, a także plac przy skrzyżowaniu ul. Uczniowskiej i Gdańskiej.
Do całej tej logistycznej układanki dodatkowym środkiem transportu do grodu nad Motławą kibiców z zagranicy mogą też okazać się promy, które wysadzałyby fanów ze Szwecji czy z Norwegii w Gdańsku lub w Gdyni. Wówczas gdańscy inżynierowie ruchu musieliby jeszcze zaplanować sposób przetransportowania ich ze znajdujących się tam tych portów do centrum miasta oraz na stadion. Czy komunikacja zbiorowa z terminali promowych będzie konieczna, okaże się jednak dopiero po losowaniu grup Euro 2012, które wykaże, z jakich krajów reprezentacje piłkarskie zagoszczą w poszczególnych miastach – gospodarzach mistrzostw. Ceremonia ta odbędzie się dopiero w grudniu tego roku.
Strzeżmy się!
– Nie da się ukryć, że w dniach rozgrywania meczów na stadionie w Letnicy ruch uliczny dla mieszkańców Gdańska będzie bardzo utrudniony. Dlatego gorąco liczę na to, że wielu z nich pozostawi w tym dniu samochód na parkingu lub w garażu i uda się do pracy w inny sposób. O ile można się spodziewać, że ruch poranny będzie odbywał się bezkonfliktowo, o tyle podczas szczytu popołudniowego sytuacja na drogach może okazać bardzo trudna – obawia się Tomasz Wawrzonek.
Wspomniane rozwiązania komunikacyjne dotyczyć będą tylko dni, w których rozgrywane będą mecze na stadionie w Letnicy. W inne dni ruch drogowy na terenie Gdańska będzie się odbywać normalnie.


Komentarze
mieszkańcy jakoś przeżyjemy.
A później mówią o nas "polaczki" - trochę wiary i identyfikowania się z wspólnym interesem
proponuje gdzies na daleka wies za lasem, gdzie nie dotra kibice wszytskich nacji :)
w każdym razie zastanawiam się dokąd uciec na ten czas, może coś wymyślę, w końcu mam jeszcze ponad rok
Hahaha - śmiech przez łzy, bo jaką sobie wizytówkę wystawimy?
a u nas wsyztsko po staremu, nic si nie zmienia.