Barbara Kosmowska żyje i tworzy w Bytowie, małym miasteczku na Kaszubach, w którym czas płynie sobie znanym parametrem. Jak choćby zegar na zakładzie jubilerskim, który od lat pokazuje tę samą godzinę. To tutaj ożywia kolejnych bohaterów swych obsypywanych nagrodami opowieści.
Wychodzi z założenia, że powieści nie można pisać, jak ściągi na klasówkę. Jest to bowiem wyzwanie, które wymaga niespieszności, chwili namysłu i ogromnej pokory. Choć debiutowała po czterdziestce, teraz ma na swoim koncie 14 książek. Niedawno wydano ponownie jej powieść „Niebieski autobus”.
Nielubiana etykietka
Jedna z nich „Teren prywatny” (2001) porównywana do „Dziennika Bridget Jones” sprawiła, że do jej twórczości przylgnęła etykietka „literatura kobieca”, lecz ona nie przejmując się, robi, to co umie najlepiej – pisze kolejne opowieści adresowane najczęściej do młodego czytelnika. Ale i dorośli mogą docenić kunszt pisarski Kosmowskiej sięgając po takie powieści jak: „Hermańce” (2008) czy „Gobelin” (2002). Teraz pracuje nad kolejną „dorosłą” książką pt. „Ukrainka”, o pewnej Iwance, która przyjeżdża ze Wschodu w poszukiwaniu lepszego jutra. Autorka nie chce przedstawiać historycznych waśni pomiędzy naszymi narodami. Interesuje ją raczej „pułapka niezawinionej krzywdy”, problem stereotypów, które uniemożliwiają zbudowanie ciepłych relacji międzyludzkich.
Warta zarekomendowania
Barbara Kosmowska napisała także książkę pt. „Gobelin” o alkoholiczce Annie, która nie potrafi sobie poradzić z życiem. Miał być to prezent dla ośrodka uzależnień. Jednak opowieść rodziła się w bólach, pierwsza wersja rękopisu została skrytykowana przez jej przyjaciela, mającego na co dzień do czynienia z ludźmi próbującymi wyjść z nałogu. Powieściopisarka zaczęła rozmawiać z osobami, którym udało się wyjść zwycięsko z tej trudnej walki, które wciąż tkwią w nałogu, lub podejmują kolejne próby porzucenia zbyt dobrze znanych ścieżek. Z tych spotkań, rozmów i przemyśleń zrodziła się ostateczna wersja „Gobelinu”, która okazała się być na tyle dobrą, że psycholog Ewa Woydyłło-Osiatyńska zarekomendowała tę książkę. Warto dodać, że mąż uznanej psycholog jest autorem programu wychodzenia z nałogu.
Debiut
Zadebiutowała w 2000 roku powieścią „Głodna kotka”. Jednak autorka przyznaje, że ukazała się ona w bardzo okrojonej wersji, skupiając się najbardziej na wątkach romansowych. Kiedy jednak jeden z wydawców wyszedł z propozycją reedycji tej książki, pisarka jednak się na nią nie zgodziła:
- Na początku bardzo się ucieszyłam z tej propozycji. Ale gdy zaczęłam czytać ją ponownie, uświadomiłam sobie, jak bardzo się zmieniłam przez te kilka lat. To już nie była moja powieść – powiedziała.
Dlaczego dla gimnazjalistów?
Pisarka najchętniej tworzy opowieści dla młodzieży. Uważa ona bowiem, że to szczególny typ czytelnika, do którego można dotrzeć całą wyobraźnią, wiedzą i dorosłością, tak aby mógł odnaleźć w literaturze to, czego nie może znaleźć w swoim codziennym życiu.
- Podczas jednego ze spotkań autorskich jedna z uczennic zadała mi pytanie. Dlaczego pani pisze dla gimnazjalistów? Przecież oni nie czytają. To dobre pytanie. Uważam, że pisanie do zamkniętych w sobie, buntujących się, ale w głębi serca wrażliwych i przyzwoitych ludzi, jest ogromnym wyzwaniem, ale daje także ogromną satysfakcję, jak rozmowa z kimś, kto rozmawiać nie lubi, ale po pewnym czasie orientuje się, że dialog jest kluczem otwierającym relację i docenia słowa, które są mądre i ratują nas przed czymś, co jest strasznym dramatem – samotnością. A książka jest zachętą do rozmowy – uważa pisarka.
Poczucie humoru daje wytchnienie
Barbara Kosmowska nie unika trudnych tematów, w jej powieściach znajdziemy alkoholizm, narkomanię, choroby, rozpad rodziny, samotność. Jednak autorka ma tę rzadką umiejętność przeplatania ludzkich dramatów ciepłem i poczuciem humoru. Walory jej powieści dostrzegają krytycy literaccy i literaturoznawcy, którzy sowicie obsypują pisarkę nagrodami.
W 2001 roku książka „Teren prywatny”, wygrała konkurs literacki pod nazwą „Dziennik polskiej Bridget Jones”. W 2002 roku „Buba” zdobyła nagrodę główną w ogólnopolskim konkursie na powieść dla dzieci i młodzieży pod hasłem „Uwierz w siłę wyobraźni” (zorganizowanego przez wydawnictwa Muza i Media Rodzina). Książka zaś „Pozłacana rybka” zdobyła nagrodę literacką Książka Roku 2007 przyznawaną przez Polską Sekcję IBBY (International Board on Books for Young People) oraz została nagrodzona w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren, zorganizowanym przez Fundację ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego a także została wpisana na listę lektur szkolnych. Pisarka we właściwy dla siebie sposób skomentowała tę decyzję słowami, że jest to pocałunek żmii, bo przecież lektur szkolnych młodzież nie czyta. Niemniej jednak bardzo cieszy się, z otrzymywanych nagród, ponieważ to dzięki nim mogła zaistnieć na rynku wydawniczym.
Barbara Kosmowska ukończyła filologię polską, obroniła pracę doktorską pt. „Pomiędzy dzieciństwem a dorosłością. O powieściopisarstwie Zofii Urbanowskiej”. Jej ulubioną pisarką jest Olga Tokarczuk, a psem wyżeł Borys.


Komentarze