Strona główna Kultura „Męskie Granie” w tle stoczni

„Męskie Granie” w tle stoczni

Email Drukuj

Wojciech Waglewski z Mateuszem Pospieszalskim, saksofonistą z zespołu Voo Voo :: <br />Fot. A. Liminowicz (archiwum)

Zakończył się miesięczny cykl koncertów pod hasłem „Męskie Granie”. To niezwykłe artystyczne wydarzenie mogliśmy oglądać i słuchać na terenie dawnej Stoczni Gdańskiej. Publiczność bawiła się znakomicie przy muzyce w wykonaniu stuprocentowych facetów. Wojciech Waglewski i Voo Voo, Lech Janerka, zespół T.LOVE, Lao Che, a także pochodzący z Trójmiasta Pink Freud, zapewnili widzom solidną dawkę muzycznych emocji.

Muzycy rozkręcili publiczność dobrą zabawą. Były jazzowe akcenty, ale przede wszystkim rockowe brzmienie w wykonaniu Lecha Janerki i Voo Voo. W pełnym przebojów występie T. LOVE nie mogło zabraknąć nowych utworów. Muniek i jego drużyna wykonali „Polskie mięso” i „Country Rebel” – piosenkę poświęconą Johnny’emu Cashowi. Tradycją na Męskim Graniu stały się niezwykłe sceniczne spotkania i duety. W Gdańsku dwa utwory wykonali wspólnie Wojciech Waglewski i Lech Janerka, który później zagrał też kawałek z Pink Freud. Trójmiejski zespół połączył z kolei swe siły z formacją Tworzywo i Wojciechem Waglewskim. Wspólne granie wzbudziło niesamowite emocje nie tylko wśród publiczności, ale i samych artystów, którzy zakończyli utwór… skacząc po scenie! Na koniec koncertu przed widzami pojawili się ponownie Waglewski, Janerka, Spięty, Fisz i Pink Freud, by wykonać dynamiczny finał.

W Gdańsku zagrali również: Lao Che, Nu Kids On The Glock, czyli DJ Eprom i Emade, formacja Fisz Emade Tworzywo, którą wspomagali Adam Pierończyk i DJ Eprom oraz Robert Brylewski towarzyszący gościnnie grupie T.LOVE.

„Męskie Granie” to projekt zainicjowany i sponsorowany przez markę Żywiec, który tego lata odwiedził Żywiec, Warszawę, Kraków, Lublin, Gdańsk, Wrocław i Poznań. Podczas siedmiu koncertów, będących ucztą nie tylko dla ucha, ale również dla oka, zaprezentowało się 15 artystów i 18 zespołów.

 

Dodaj komentarz