Strona główna Kultura Kultowy spektakl na deskach Teatru Muzycznego

Kultowy spektakl na deskach Teatru Muzycznego

Email Drukuj

Próba generalna do spektaklu „Grease”e :: Fot. Renata Tomaszewska

Pierwszy gdyński pokaz przedpremierowy „Grease” odbył się 30 kwietnia br. Bilety na wszystkie spektakle grane do końca tego sezonu teatralnego rozeszły się natychmiast. Twórcy musicalu na specjalnie zwołanej konferencji prasowej zdradzali tajniki swojej pracy i dzielili się przemyśleniami na temat realizacji tego niezwykłego widowiska teatralnego.

„Grease” to opowieść o dziewczynach w kolorowych kloszowanych sukienkach i chłopcach w czarnych skórzanych kurtkach, z fryzurami na brylantynę. O szybkich samochodach i wszechobecnym rock and rollu. To obraz amerykańskiej młodzieży lat 50. Bohaterami są tu uczniowie maturalnej klasy Rydell High School ze swoimi perypetiami miłosnymi. Temat, który ma w sobie nieprzemijający urok okresu dojrzewania bez względu na epokę, której dotyczy.

Dawnych wspomnień czar
– Nie stawiamy sobie celów głębokiej analizy czasu dojrzewania – mówi Maciej Korwin, reżyser gdyńskiego musicalu. – Myślę, że ważne jest, jak sobie przypominamy swoje ośle zachowania i ten najważniejszy problem: relacje damsko-męskie, pierwsze zakochanie, szpanowanie itd.
– Zrobiliśmy to przedstawienie ku radości – dodaje reżyser. – Dla młodych, żeby im pokazać tamten świat, który chyba za bardzo nie odbiega od tego, co jest dzisiaj, i dla starszych, aby odbyli taką podróż sentymentalną. Mamy bardzo liczną grupę młodych artystów. Myślę, że podwójna obsada jest okazją dla nich do pokazania swoich umiejętności aktorskich i tanecznych – opowiada reżyser. – W dwóch kwestiach na pewno nasza inscenizacja będzie się różniła od wersji amerykańskich i angielskich musicalu. Po pierwsze, u nas młodych ludzi grają młodzi (maksymalna różnica wieku to 10 lat). Jakąś regułą jest, że „Grease” obsadza się 40-latkami. Nawet w filmie Travolta miał prawie 30 lat, a Olivia Newton-John ponad 30. Po drugie, u nas zdecydowanie będzie większa liczba wykonawców, ok. 50 osób.

Współczesny rock and roll
O aranżacjach muzycznych i współczesnym graniu rock and rolla z lat 60. mówił Tomasz Filipczak, jeden z kierowników muzycznych.
– W kwestii aranżacji nie ma tu żadnych rewolucji. Postanowiłem wykorzystać orkiestrę, bez żadnej elektroniki, aby pokazać, jak to się grało naprawdę.
Choreograf Jarosław Staniek zwierzył się z trudności, które dotyczyły ruchu scenicznego.
– Dla mnie ten musical ma wciąż jedną wartość, obrazuje taki moment, kiedy człowiek chce się wyrazić, pokazać siebie, a to się przecież nie zmienia. Natomiast cała trudność w choreografii polegała na tym, żeby przenieść to w dzisiejsze realia. Trzeba było poszukać inspiracji do ruchu w rytmie, akcentach muzycznych, ale niekoniecznie oddawać to, co robił Elvis Presley. Mam też nadzieję, że udało się to zamienić w rodzaj zabawy, która połączy pokolenia.

Scenografię do spektaklu projektował Wojciech Stefaniak.
– Przy takiej ilości muzyki i ruchu scenograf powinien nie przeszkadzać – żartował Wojciech Stefaniak. – Starałem się raczej zrobić tło. To dekoracja dosyć anonimowa, co prawda umieszczona w epoce lat 50., ale przy tylu kolorowych kostiumach musiała być stonowana kolorystyka.

Kolory, energia, emocje
Za kostiumy odpowiedzialna była Dorota Zalewska, według której „moda lat 50. powraca teraz: wszystkie kropeczki, krateczki itp.”
– Chciałam zarówno kolorami, jak i materiałami pomóc tańczącym wyrazić tę energię i emocje, które im towarzyszą. Mam nadzieję, że to się udało.
Reżyser podkreślił, że ekipie zależało, aby wykonawcy czuli cały czas w sobie ten rytm, to napięcie, stąd też pojawił się pomysł na podwójną obsadę.
– Aktorzy w pewien sposób grają siebie – powiedział Bernard Szyc, współreżyser. – To było dla nich niełatwe zadanie aktorskie.

Musical „Grease” po raz pierwszy został wystawiony w 1972 roku na Broadway'u przez Jima Jacobsa i Warrena Casey'a. W 1978 roku na jego podstawie powstał film w reżyserii Randala Kleisera ze słynnymi rolami Johna Travolty i Olivii Newton-John. W Polsce pierwsza inscenizacja musicalu odbyła się w 2002 roku w Teatrze Roma w Warszawie (reżyseria Wojciech Kępczyński). W Gdyni „Grease” w inscenizacji Macieja Korwina będzie grany 13 razy do końca tego sezonu. Potem spektakle zostaną wznowione w październiku.
 

Komentarze 

 
0 #2 Kasia 2011-05-26 13:03
Tak jak "Skrzypek na dachu" ;-)
Cytować
 
 
0 #1 pp 2011-05-23 10:57
Ależ ogrywany jest na całym świecie ten musical.
Cytować
 

Dodaj komentarz