Artur Andrus – dziennikarz radiowy, konferansjer przeglądów kabaretowych oraz poeta i autor tekstów wielu piosenek – był gościem gdańskiej Czytelni Biblioteki Głównej.
Jak zapowiedział na początku sam autor, spotkanie nie miało formy wykładu, lecz rozmowy i odpowiedzi na pytania. Sala czytelni wypełniona była fanami „Szkła Kontaktowego”, Radiowej Trójki czy też występów kabaretowych z udziałem Artura Andrusa. Przedział wiekowy był bardzo zróżnicowany – od młodzieży licealnej po osoby w wieku emerytalnym, co dowodzi, że dobry humor nie zna granic wiekowych.
Ze względu na szacunek do miejsca spotkania, autor nie zechciał wykonać utworu śpiewanego, lecz nie przeszkodziło mu to w opowiedzeniu krótkich, często komicznych wierszy, jak np. rymowanki napisanej na otwarcie komendy powiatowej policji:
– Tutaj zaczniesz żyć od nowa, tu złe wspomnienia wyrzucisz na złom. Komenda powiatowa, komenda powiatowa, cichy, spokojny dom – jak mówił sam autor, wiersz nie został zrozumiany przez policjantów.
Artur Andrus jest jednak przede wszystkim radiowcem Trójki, znanym słuchaczom z audycji „Powtórka z rozrywki” oraz „Akademia rozrywki”, i to swojemu ukochanemu radiu poświęcił największą część spotkania. Autor opowiedział, w jaki sposób udało mu się dostać do radia, czyli o momencie przełomowym w jego karierze artystycznej, którym okazał się przeprowadzony na zaliczenie studiów wywiad z Wojciechem Młynarskim. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wywiad został przeprowadzony wierszem – Artur zadawał wierszem pytania, a Wojciech Młynarski, improwizując, wierszem odpowiadał. Niedługo po tym Artur Andrus otrzymał propozycję poprowadzenia audycji poświęconej piosence satyrycznej w Programie 4 Polskiego Radia.
Dużą część spotkania autor poświecił także swojej drugiej miłości, czyli kabaretom. Jak stwierdził w odpowiedzi na pytanie o ich dzisiejszą kondycję, „kabaret pokazywany w telewizji to tragedia”. Artur Andrus tłumaczył, że telewizja ma za duże tempo pracy, przez co młodzi artyści szybko się wypalają. Według niego, prawdziwy teatr o repertuarze rozrywkowym można zobaczyć tylko na żywo, na festiwalach kabaretowych.
Całe spotkanie przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Była szansa osobiście porozmawiać z zaproszonym gościem, dowiedzieć się wielu faktów i ciekawych anegdot z życia satyryka oraz po prostu się pośmiać. Biorąc pod uwagę, że śmiech to zdrowie, takie spotkania powinny odbywać się codziennie.


Komentarze