IV Rodzinny Festyn na Orientację był już ostatnim punktem programu „Bezpieczna Dzielnica”, przygotowanego wspólnie przez Radę Dzielnicy Mały Kack i Witomino – Leśniczówka. Po raz pierwszy, do wspólnej zabawy w Małym Kacku zaproszono również osoby niepełnosprawne.
Na 80 uczestników biegu czekały leśne trasy przygotowane przez profesjonalistę, Andrzeja Olecha, który jest trenerem kadry narodowej juniorów w biegach na orientację. Było pięć kategorii z podziałem na klasy podstawowe, gimnazjalne, ponadpodstawowe, rodzinne i open.
Nikt się nie zgubił
Wszyscy szczęśliwie dotarli na metę, gdzie czekały na nich medale i nagrody. Były też pamiątkowe dyplomy oraz butony z logiem festynu, a z okazji Dnia Dziecka, wszystkie dzieci, które nie zmieściły się na podium, otrzymały drobne upominki. Można było także posilić się gorącym żurkiem lub zjeść smaczną kiełbaskę.
Atrakcji moc
Strzelanie z łuku, turniej w ping- ponga, malowanie twarzy czy losowanie miesięcznego karnetu na siłownię dla kobiet Raf Lady Fitness, to tylko niektóre z atrakcji festynu.
- Dopisała pogoda i mieszkańcy, którzy przybyli nie tylko z naszej dzielnicy. W sumie naliczyliśmy ponad dwustu uczestników festynu. Cieszę się, że po raz kolejny mogliśmy sprawić radość młodszym i starszym mieszkańcom. Już teraz myślę, jak przygotować kolejny, jeszcze lepszy festyn – mówi Teresa Bysewska, wiceprzewodnicząca Rady Dzielnicy Mały Kack.
Radość dla niepełnosprawnych
Podczas festynu odbywały się również inne zawody, przygotowane i realizowane przez studentów Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu, którzy mieli możliwość sprawdzenia swoich umiejętności przy organizacji tej imprezy. Prowadzili konkursy, bawili się z najmłodszymi uczestnikami oraz mieli też specjalne zadanie, które polegało na przygotowania konkurencji dla sporej grupy osób niepełnosprawnych. Uczestnicy zawodów musieli przejść kilka różnych stacji na przykład slalomy z piłką, boccia, przelewanie wody na czas, a nawet strzelanie z karabinka. Konkursy te również zostały podzielone wiekowo, a najmłodsza uczestniczka miała 3 lata.
- Udział w tym festynie był bardzo ważny, zarówno dla nas, jak i dla naszych podopiecznych. Wszyscy wrócili bardzo zadowoleni, bo wspaniale się bawili. Takie akcje niesamowicie wpływają na integrację społeczną w najbardziej naturalnym sensie, bo obecność na podobnych imprezach zarówno osób z niepełnosprawnością, jak i osób starszych, powinna być czymś naturalnym. Niestety, nasi podopieczni często są pozbawieni udziału we wspólnej zabawie, gdyż rodzice, opiekunowie po prostu już nie mają siły, a szkoły nie pracują w weekendy. I już na tym etapie zaczyna się proces wykluczenia i potem żadna terapia tego nie nadrobi – podkreśla Danuta Kłopocka, prezes zarządu Fundacji na rzecz osób z autyzmem i innymi zaburzeniami rozwoju „ADAPA”.
Dobry przykład dla innych
Jak się okazuje, ciągle potrzebne jest szukanie nowych dróg i pomysłów, by uświadamiać społeczeństwu, że wśród nas znajdują się ludzie niepełnosprawni, którzy zasługują na szacunek i godne miejsce wśród innych.
- Uważam, że w każdej radzie dzielnicy powinna być osobna komisja do spraw osób niepełnosprawnych i starszych, co sprawi, że problem zacznie być dostrzegany. Chcieliśmy serdecznie podziękować Radzie Dzielnicy Małyk Kack, która jako pierwsza wyszła z tak cenną inicjatywą. Mam nadzieję, że inne rady dzielnic też podchwycą ten pomysł – dodaje Danuta Kłopocka.


Komentarze