Na przystanku autobusowym przy centrum handlowym w Osowie policjanci z Gdyni odnaleźli 12-letniego chłopca z Karwin. Zaginięcie niepełnosprawnego dziecka godzinę wcześniej zgłosiła jego babcia.
– Informację o zaginięciu chłopca policjanci z Karwin otrzymali ok. godz. 20.00. Babcia 12-latka powiedziała, że wnuk bawił się ze swoją siostrą na placu zabaw. Dziewczynka ok. godz. 18.00 wróciła jednak do domu sama – relacjonuje podkomisarz Dorota Podhorecka-Kłos, rzecznik prasowy gdyńskiej policji.
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli do akcji. Zaalarmowano wszystkie służby w terenie. Babcia wspólnie w patrolem policyjnym objechali sąsiednie dzielnice. Wszystkie te działania nie przyniosły jednak efektu. Próbowano również nawiązać kontakt telefoniczny z chłopcem, ale 12-latek nie odbierał. Udało się to dopiero jego siostrze.
– Wtedy chłopiec powiedział, że jest w jakimś hipermarkecie. Funkcjonariusze niezwłocznie udali się do pobliskiego centrum handlowego. Sprawdzono obiekt. Rozmawiano z pracownikami ochrony. Jednak nikt nie widział chłopca podobnego do rysopisu zaginionego podawanego przez rodzinę – dodaje rzecznik prasowy.
Postanowiono zatem powiększyć obszar poszukiwań. Pod uwagę wzięto także centrum handlowe w Osowie. Kiedy patrol policji dojeżdżał na miejsce, na przystanku autobusowym dostrzeżono zaginionego chłopca. Młodemu gdynianinowi nic nie stało się i zdrowy wrócił do rodziny.


Komentarze