Opiekunka, która zatrudniło małżeństwo z Karwin, okradła swoich pracodawców na ponad 37 tysięcy złotych. Dziś grozi jej za to kara do pieciu lat pozbawienia wolności.
Dziś grozi jej za to kara do pieciu lat pozbawienia wolności.
Kryminalni z Komisariatu Policji na Karwinach zatrzymali 44 - letnią opiekunkę do dziecka z Gdyni, która okradała swoich pracodawców. Pod nieobecność właścicieli, nieuczciwa niania wielokrotnie kradła gotówkę z ich mieszkania. Łącznie w ten sposób wyniosła ponad 37 tys. złotych. Policjanci odzyskali część utraconych pieniędzy. Opiekunka przyznała się do dokonanych kradzieży.
Jak to się zaczęło?
Na początku stycznia ubiegłego roku, 44 - letnia mieszkanka Gdyni zatrudniła się jako opiekunka do dziecka. Szybko zorientowała się, że rodzina u której pracuje posiada oszczędności. Systematycznie wykradała pieniądze z mieszkania, pod nieobecność właścicieli. Rodzice dziecka, którym opiekowała się nieuczciwa niania nie podejrzewali, że mają do czynienia ze złodziejką, dlatego nie starali się jej kontrolować ani sprawdzać. Przed zatrudnieniem nie weryfikowali też referencji kobiety. Dopiero po upływie roku zaczęli zauważać, iż część ich oszczędności wyparowała z mieszkania.
Czujności nigdy za wiele
Zatrudniając opiekunkę, należy zwrócić uwagę na referencje osoby, której chcemy powierzyć pieczę nad naszym dzieckiem. Nie powinniśmy dopuszczać do sytuacji, gdy nasza pociecha zostaje pod opieką zupełnie obcej i nieznajomej nam osoby.
- W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, czy niania już wcześniej pracowała jako opiekunka, można zwrócić się z pytaniem do poprzednich "pracodawców" o opinię na jej temat. Można wyznaczyć okres próbny, w tym czasie opiekunka może pracować podczas obecności rodzica w domu. Należy obserwować nasze dziecko, jak reaguje w obecności opiekunki. Jeżeli coś nas zaniepokoi, należy wnikliwie ustalić przyczynę niecodziennego zachowania dziecka. Oczywiście najlepiej, aby opiekunka nie miała dostępu do naszych oszczędności. Jeżeli trzymamy w domu większą sumę pieniędzy, powinniśmy ją solidnie zabezpieczyć. Nie widzę niczego złego w sprawdzaniu, czy zatrudniona przez nas osoba, nie wynosi niczego z naszego domu. Zaufanie jest ważne, ale w ograniczonym zakresie – podkreśla kom. Michał Rusak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

